Czwartek, 8 listopada 2018
Nasz wspaniały deprawator

Dzisiaj, czyli 8 listopada 95. urodziny obchodzi Józef Hen. Jak napisał Marcin Kube w „Rzeczpospolitej” z 7 listopada „ciętego pióra mogą mu pozazdrościć młodzi”. Na swoje urodziny opublikował kolejny tom dzienników zatytułowany „Ja, deprawator” (Sonia Draga).
Marcin Kube celnie podkreśla, że Józef Hen „jest jednym z ostatnich żyjących przedstawicieli pokolenia twórców, którzy ukształtowali powojenna kulturę. Jego nazwisko należy wymienić jednym tchem obok nieżyjących już Tadeusza Różewicza, Jerzego Pomianowskiego, Tadeusza Konwickiego, Jerzego Stefana Stawińskigo, Jana Józefa Szczepańskiego, Jerzego Andrzejewskiego i wielu innych. Literatów i scenarzystów, którzy doświadczyli wojny, ostrożnie przyglądali się komunizmowi (choć niekiedy aktywnie i łatwowiernie), a później wspierali przemiany demokratyczne lat 80.”.
Z radością też potwierdzamy słowa dziennikarza „Rzeczpospolitej”, że „pisarz prowadzi godne pozazdroszczenia życie towarzyskie i jest aktywniejszy od niejednego autora młodego pokolenia. Chodzi na spotkania kulturalne, uczestniczy w debatach, bankietach, przyjmuje zaproszenia na wykłady i chętnie, mimo zmęczenia, opowiada po raz setny te same anegdoty, mając świadomość, że młodsi ich nie znają”.
Opublikowany właśnie tom „Ja, deprawator” to kolejny tom dzienników, który zawiera spostrzeżenia i refleksje z bieżących wydarzeń lat 2016-2018.
Z okazji urodzin mistrza Józefa redakcja „Kwartalnika Literackiego Wyspa” składa jubilatowi najserdeczniejsze życzenia i dziękuje za możliwość przedruku fragmentu jego książki „Nikt nie woła” (Wydawnictwo Literackie) w numerze 2/2013, a przede wszystkim za dodanie komentarza do tego tekstu, jaki wówczas zamieściliśmy w naszym czasopiśmie: http://kwartalnikwyspa.pl/jozef-hen-historia-pewnej-powiesci/

Foto pd

Autor: (pd)