Izba Księgarstwa Polskiego w imieniu swoim oraz Stowarzyszenia Księgarzy Polskich skierowała, do organizacji branżowych wydawców (Polskiej Izby Książki i Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek), apel w sprawie rabatów udzielanych ostatnio przez księgarnie sieci Matras.
„Od [...]
pw źródło: www.instytutksiazki.pl
Wyświetlono 25% materiału. Całość materiału zawiera 1005 znaków.
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1.
Abonenci Biblioteki Analiz Sp.
z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem
Rynku Książki zaloguj
się
2.
Dostęp czasowy. Płatność za pośrednictwem
usługi SMS
Czas dostępu
Opłata za dostęp
Opis
15 minut
9.00 zł netto (10.98 PLN brutto)
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści
koddm1 pod numer:
79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej. Wykupiony kod zapewnia dostęp do materiałów z tego komputera (bądź
do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
3.
Dostęp terminowy. Płatność kartą
płatniczą lub przelewem
Za dostęp czasowy i terminowy do archiwum naszych tekstów mogą Państwo
zapłacić za pomocą karty płatniczej lub przelewu bankowego.
Najpierw zostaną Państwo poproszeni o zarejestrowanie się w naszym serwisie,
a następnie:
Płatność kartą płatniczą: po udanej autoryzacji transakcji
od razu otrzymają Państwo dostęp na interesujący Państwa czas.
Po opuszczeniu naszego serwisu ponowny dostęp do materiałów uzyskają
Państwo po zalogowaniu się aż do czasu upłynięcia czasu, na jaki
wykupili Państwo dostęp.
Przelew bankowy: po otrzymaniu złożonego przez Państwa
w serwisie zamówienia i uznaniu środków na rachunku bankowym Biblioteki
Analiz skontaktuje się z Państwem nasz pracownik celem ustalenia
momentu, od jakiego życzą sobie Państwo uzyskać dostęp do archiwum
naszych tekstów. Numer rachunku bankowego podany jest w potwierdzeniu
zamówienia wysyłanego na podany przez Państwa adres e-mail.
1. mamy wolny rynek - każdy może robić to samo, co Matras,
2. ludzie lubią kupować w promocji - warto to wykorzystywać,
3. kierujmy się racjonalnym indywidualizmem, a nie wspólnotowym instynktem stadnym
Proponuję włączenie pozytywnego myślenia na mocno konkurencyjnym rynku, racjonalizmu w podejściu do własnych możliwości i do pozycji, a także indywidualizmu we współpracy z wydawnictwami, hurtownikami i kupującymi.
dyrektor67 - to z tamtych czasów (1967?) myślenie przełożone na współczesność.
Prawda jest taka, że matrasy nie maja kasy i na wszelki sposób próbują wyrwać tą kaskę - tonący brzytwy się chwyta.
\"Nie pomoże już nic ....\" - to cytat .....
Może klienci chwilowo nie widzą takiego problemu, ale za kilka miesięcy będzie taki problem, że ani Matras, ani pozostałe przy życiu księgarnie nie będą miały sensownej oferty.
Zobacz Kell, co Matras ma z nowości ze Znaku, sądzę, że nic.
Ja mam stale przeceny do -70%, a normą jest 50%. Nikt mi nie zabroni sprzedawać w takich cenach. Mamy wolny rynek. Czy marży mam 1% czy 30% to moja decyzja. www.bookinista.pl
To wszystko decyzje biznesowe. Skoro Matras tak zdecydował, to widzi w tym sens finansowy. Pewnie mu się to opłaca. Jeżeli okaże się, że może tak zarabiac latami, to niestety drodzy księgarze nic nie poradzicie. Musicie też obniżyć cenę na to, co ma w swojej ofercie Matras, bo listy do PIK dla mnie zakrawają na forsowanie nielegalnej zmowy cenowej. Nie można na nikim wymuszać odpowiednio wysokiej ceny. Już raz była taka sytuacja z Harrym Potterem i skończyło się w sadzie z wielką przegraną wydawcy.
Masz moze i rabaty 70% czy 50% ale co to za tytuly?? Mozna powiedziec makulatura ktorej nikt nie chce dlatego kupiles to za 2 czy 3 zlote. Wiec nie mow ze zarabiasz 1 czy 30% na makulaturze tylko co najmniej 200 czy 300% liczac od ceny zakupy. Po drugie chcesz sobie robic reklame bezplatna by przyciagnac klientow bo masz raczej malutko.
Smiechu warte takie komentarze
Masz moze i rabaty 70% czy 50% ale co to za tytuly?? Mozna powiedziec makulatura ktorej nikt nie chce dlatego kupiles to za 2 czy 3 zlote. Wiec nie mow ze zarabiasz 1 czy 30% na makulaturze tylko co najmniej 200 czy 300% liczac od ceny zakupy. Po drugie chcesz sobie robic reklame bezplatna by przyciagnac klientow bo masz raczej malutko.
Smiechu warte takie komentarze
Prowadzimy z mężem ksigarnię od 19 lat i nie zgadzamy się z tak radykalnymi obniżkami. Pomijam wolny rynek bo do tego każdy ma prawo, ale pomyślmy, że za kazdą "promocją" taka jak ma MATRAS (inne sieci również) kryje sie również zwalnianie pracowników bo jakos to trzeba wyrównać bilans. NIe słyszałam również o sponsorowaniu przez MATRAS konkursów literackich np. szkolnych co jest stałym elementem naszej działalności - a to też kosztuje.
Prowadzimy z mężem ksigarnię od 19 lat i nie zgadzamy się z tak radykalnymi obniżkami. Pomijam wolny rynek bo do tego każdy ma prawo, ale pomyślmy, że za kazdą "promocją" taka jak ma MATRAS (inne sieci również) kryje sie również zwalnianie pracowników bo jakos to trzeba wyrównać bilans. NIe słyszałam również o sponsorowaniu przez MATRAS konkursów literackich np. szkolnych co jest stałym elementem naszej działalności - a to też kosztuje.
Prowadzimy z mężem ksigarnię od 19 lat i nie zgadzamy się z tak radykalnymi obniżkami. Pomijam wolny rynek bo do tego każdy ma prawo, ale pomyślmy, że za kazdą "promocją" taka jak ma MATRAS (inne sieci również) kryje sie również zwalnianie pracowników bo jakos to trzeba wyrównać bilans. NIe słyszałam również o sponsorowaniu przez MATRAS konkursów literackich np. szkolnych co jest stałym elementem naszej działalności - a to też kosztuje.
Jeśli Matras będzie miał na stałe takie ceny, to zwyczajnie zbankrutuje, bo na takich marżach biznesu się nie da prowadzić. Nawet na czynsze im nie wystarczy.
Dla mnie znaczy to tylko tyle, że jest u nich bardzo krucho i muszą sobie radzić wyprzedając stany magazynowe, żeby choć trochę gotówki odzyskać.
Wszystkie płacze i żale księgarzy rozumiem. Jakbym miał księgarnię to również bym płakał jak Wy. W końcu oni mają ponad 200 księgarni i są znaną marką, niektórzy z Was próbują zrobić biznes przez internet (bookinista). Jeśli oni sprzedają po kosztach, to Wy wtedy na tym tracicie. No to jest oczywiste i nikt tego nie neguje. Jednocześnie na tym polega biznes, prawda? Matras też nie jest organizacją charytatywną, musi zarabiać nawet (zwłaszcza?) gdy brankrutuje. Gdy zakładaliście swoje księgarnie małe i duże automatycznie zgodziliście ise ponieść ryzyko związane z fiaskiem przedsiewzięcia - więc proszę - nie płaczcie teraz. Wiadomo nie od dziś, że księgarnia i książki to kiepski interes, zwłaszcza w dzisiejszych, mocno multimedialnych, czasach.
Polemizowałbym i to mocno ze stwierdzeniem, że księgarstwo i sprzedaż książek to kiepski interes. Owszem, w całej branży brakuje działań MARKETING MIX, począwszy od wydawnictw, a na punktach sprzedaży skończywszy. Nie wiadomo jednak dlaczego książkę traktuje się ciągle jako wyższe dobro - dobro kultury. Sądzę, że rozsądni - w łańcuchu marketingowym - mogą zarabiać i to dobrze na produkcji i sprzedaży książek. Nie spodziewajmy się, że zwiększy się czytelnictwo. Stwórzmy takie warunki, żeby Ci, którzy kupują książki, kupowali ich więcej - dla siebie i jako PREZENT dla innych.
A co do tytułów Znaku (a nie tylko jego książek brakuje, owszem) to akurat mnie aż tak żal nie jest - jest wiele innych tytułów, które chciałbym mieć i je tam obecnie kupuję.
Zdaję sobie zresztą sprawę z tego, że tak wiecznie nie będzie, w końcu ta wielka. :/
zamiast:
"Zdaję sobie zresztą sprawę z tego, że tak wiecznie nie będzie, w końcu ta wielka. :/"
miało być:
w końcu ta wielka promocja się skończy i będę zmuszony wrócić na Allegro :/
I księgarzy, i wydawców, zadowolonych i niezadowolonych zachęcam do obejrzenia najnowszej TOPki sieci księgarskiej BORDERS (dla jednego z wielu przykładów), a poźniej do wejścia na stronę internetową tegoż Bordersa i zapoznanie się z aktualanymi prmocjami. Hity, nowosci, tytuły z TOPki sprzedawane są Szanowni Państwo z rabatem 40-46%.
Ciekawe, prawda?
http://www.borders.com/online/store/ListView_nytfiction?cmpid=b1
Ja do Matrasa przestałem książki dawać rok temu. Bez komornika wydostać od nich należności graniczy z niemożliwością. Nie dziwię się, że obniżają marże - mogą sobie na to pozwolić nie płacąc wydawcom. Jedynym rozwiązaniem jest wprowadzić prawo Langa.
Czy nie lepiej SPRZEDAWAĆ książki (zamiast dawać, wstawiać, itp.) sprawdzonym partnerom handlowym, wyselekcjonowanym poprzez bezpośrednią współpracę na bazie zwykłych działań sprzedażowo-marketingowych? I proszę nie mówić, że jak się jest "małym" czy "średnim" wydawcą, to nie sposób dyktować warunków handlowych.
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*)
są wymagane.
Sondaż
Pytanie skierowane jest do wydawców. Jak będą państwo ustalali cenę książki po 1 stycznia 2011?
Kolejna, piąta już, edycja „Raportu o książce katolickiej”. Jego autorami – podobnie jak w latach ubiegłych – są publicysta katolicki Jerzy Wolak, który odpowiadał za charakterystykę bieżącej oferty wydawniczej, i Kuba Frołow, ...
Dwunasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej.
Historyjka Stephenie Meyer
o nowonarodzonym wampirze
czyli „Drugie życie Bree
Tanner”, rzecz o drugoplanowej postaci
ze „Zmierzchu” tej samej autorki, już po
miesiącu ...
Pierre Dukan w „Nie potrafię
schudnąć” namawia, by jeść
i próbować każde dostępne
białko. No, dobrze, ale co zrobić, gdy zaraz
przychodzi ochota na żółtko?