Rozmowa z Leszkiem Gołuchowskim, koordynatorem projektu eClicto w firmie Kolporter Info SA
Dlaczego Kolporter, dystrybutor prasy, zdecydował się na inwestycję w platformę do czytania książek w pliku?
Kolporter to nie tylko dystrybutor prasy, lecz grupa kapitałowa w skład której wchodzi trzynaście spółek, działających w różnych branżach. W jej skład wchodzi Kolporter Info SA – spółka informatyczna, funkcjonująca od ponad ośmiu lat, zatrudniająca ponad 200 specjalistów z branży IT, która stworzyła system eClicto. Obserwując jak dynamicznie rozwija się rynek sprzedaży e-książek w innych krajach, m.in. w USA, uznaliśmy, że to bardzo atrakcyjny i perspektywiczny biznes, dlatego zdecydowaliśmy się na to pionierskie, unikatowe w skali Europy przedsięwzięcie.
Jakiego rzędu jest to inwestycja?
Kolporter nie jest spółką giełdową i nie ujawnia wysokości swoich inwestycji.
eClicto jest systemem bardzo zamkniętym, zabezpieczenia plików, DRM, uniemożliwiają kopiowanie fragmentów do własnych dokumentów, nie ma możliwości wewnątrztekstowego wyszukiwania czy tworzenia własnych notatek. Czy wybór zabezpieczenia był podyktowany wymaganiami wydawców i właścicieli praw autorskich?
Żaden z wydawców nie zgodziłby się na udostępnienie swoich publikacji, gdyby system eClicto nie miało zabezpieczeń przed nielegalnym kopiowaniem.
W szkoleniu „Ugoda wydawcy – Google. Korzyści i zagrożenia. Aspekty proceduralne” weźmie udział Jeffrey P. Cunard, amerykański adwokat reprezentujący zbiorowość wydawców. Udział mec. Cunarda zostanie zapewniony za pośrednictwem wideokonferencji...
Frederick Colting, autor książki określanej jako kontynuacja powieści „Buszujący w zbożu” J.D. Salingera, zaczerpnął z fabuły i stylu powieści Salingera więcej niż było potrzebne do przeprowadzenia krytyki pisarza...
Wczoraj do członków PIK rozesłany został list Piotra Marciszuka, szefa Izby, w kórym relacjonuje on rozmowę telefoniczną z adwokatem z kancelarii, która reprezentuje w sporze z Google stronę wydawców (i która pozwała Google do sądu kilka lat temu). Była to telekonferencja Warszawa-Nowy Jork-Bruksela, ponieważ uczestniczyła w niej również Anne Bergman, dyrektor Biura FEP. W rozmowie uczestniczył także Piotr Dobrołęcki, wiceprezes PIK. Przytaczamy pełną treść listu Piotra Marciszuka...
Dobry tytuł kluczem do sukcesu – wiedzą o tym dziennikarze, specjaliści public relations i marketingu. Przekonał się też Marek Krajewski, którego kryminalna seria o Eberhardzie Mocku odniosła wydawniczy sukces. Miejscem akcji swoich powieści uczynił Wrocław, a raczej – Breslau. Zdenerwował się więc, gdy do księgarń trafiła niedawno książka wrocławskiego pisarza fantasy Andrzeja Ziemiańskiego pt. „Breslau forever”...
Bardzo symbolicznie i znacząco, bo dwa dni po Światowym Dni Książki i Praw Autorskich, a dzień przed Światowym Dniem Własności Intelektualnej, czyli 25 kwietnia, w Bibliotece Narodowej w Warszawie odbyła się konferencja „Jak przeciwdziałać piractwu intelektualnemu” zorganizowana staraniem Urzędu Patentowego RP...
Policjanci z sekcji dw. z przestępczością gospodarczą KMP w Lublinie urządzili akcję kontroli punktów usługowych ksero. Funkcjonariusze przeszukali trzynaście takich miejsc na terenie Lublina i zabezpieczyli 11 komputerów, 1890 nielegalnych powieleń ksero, 40 nielegalnych płyt CD i 12 dyskietek FDD – poinformował „Kurier Lubelski”. Policjanci znaleźli gotowe, wystawione na półkach książki...
Polskie tłumaczenie najnowszego "Harry'ego Pottera" można przeczytać w sieci
W sieci można już przeczytać polskie tłumaczenie 11 rozdziałów najnowszego tomu przygód „Harry’ego Pottera”. „Za tłumaczenie wzięła się legendarna Armia Świstaka, która wsławiła się przetłumaczeniem poprzedniej części...
30-40 proc. książek sprzedawanych w Chinach może być nielegalnych
„Chiński rynek zalewa fala fałszywych książek o Harrym Potterze, nie mających nic wspólnego z oryginałami” – podał dziennik "New York Times". Książka "Harry Potter and the Deathly Hallows", pojawiła się w Chinach już na 10 dni przed światową premierą, jej treść jednak nie ma nic wspólnego z anglojęzycznym oryginałem autorstwa J.K. Rowling...
Z internetu można już ściągnąć cały tom "Harry Potter and Deathly Hollows". Warte 10 mln funtów zabezpieczenia, dzięki którym treść ostatniej części przygód Harry’ego Pottera miała pozostać tajemnicą aż do dnia premiery, okazały się niewystarczające...
Zapadł kolejny wyrok w sprawie „Mein Kampf”. Sąd Rejonowy w Poznaniu skazał na 5 tys. grzywny właściciela księgarni internetowej www.albertus.pl, w której od listopada 2005 do marca 2006 sprzedawano książkę Adolfa Hitlera. W uzasadnieniu wyroku sędzia podkreślił, że oskarżony, jako osoba prowadząca księgarnię, powinna wiedzieć, że nie wolno sprzedawać książek, do których wydawca nie nabył praw autorskich.
Prawo autorskie się zmienia… i trzeba o tym mówić dodanie
Wychodząc z założenia sformułowanego
w tytule, pierwszego dnia 52. MTK odbyła się konferencja „Aktualne problemy
prawa autorskiego w świetle nowelizacji
ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych”. Jej organizatorami
byli: Biblioteka Analiz, Kancelaria Bukowski i Wspólnicy (Kraków) oraz Kancelaria Patrimonium (Warszawa). W niuanse nowych rozwiązań w polskim
prawie autorskim wprowadzały
licznie zgromadzonych słuchaczy (mimo konkurencyjnej imprezy otwierającej
targi z ministrem Ujazdowskim
na czele) przedstawicielki obydwu
kancelarii: adwokat Agnieszka Malczewska (Bukowski i Wspólnicy) oraz radca prawny Joanna Hetman (Patrimonium).
Rodzina Tuwima zażądała wyjaśnień w sprawie akcji „Politycy czytają bajki dzieciom”
Pomysłodawcy płyty, na której znani politycy czytają dzieciom bajki, zapomnieli o prawach autorskich. O przepisach szybko przypomniał pełnomocnik prawny spadkobierczyni Tuwima, który zażądał wyjaśnień, na jakiej podstawie na płycie znalazły się wiersze słynnego poety. Chodzi o „Lokomotywę”, którą recytuje Przemysław Gosiewski i „Rzepkę” w wykonaniu Zbigniewa Wassermanna. Organizatorzy akcji obawiali się, że będą musieli zrezygnować z tych utworów. Na szczęście spadkobierczyni Tuwima przyjęła wyjaśnienia i życzyła powodzenia akcji, z której pieniądze zasilić mają konto fundacji „SOS. Wioski dziecięce”. Organizatorzy nie ukrywają, że kłopoty, na jakie natrafili przy realizacji płyty, mogą stać się podstawą propozycji zmian w prawie autorskim.
W dobie digitalizacji i krążenia po Sieci sterty przeróżnych tekstów, szczególnego wydźwięku nabiera wyrok warszawskiego Sądu Apelacyjnego, wydany nieco ponad rok temu. I choć orzeczenie to dotyczy wydawcy prasowego, ma odniesienie również do książkowej praktyki edytorskiej. Głównymi bohaterami dramatu są: Agora SA, wydawca „Gazety Wyborczej”, oraz mało znany poeta, Andrzej K., którego wiersz – w zmienionej formie i bez podania autorstwa – znalazł się w skrzynce redakcji „GW” jako spam. Wiersz – nieco zmieniony, pozbawiony bowiem kończącego go wulgaryzmu („ch…”), zastąpionego słowem „wał” – wydrukowano w dodatku „Gazeta na Plażę”. Gdy próby ugodowe spełzły na niczym, rozżalony autor wystąpił do sądu.
Trzy lata więzienia grozi właścicielce punktu kserograficznego w Krakowie, która została oskarżona o naruszenie
prawa autorskiego dla osobistego
zysku.
Zakończył się proces przeciwko polskiemu
wydawcy „Mein Kampf” Adolfa
Hitlera. Wrocławskiemu wydawnictwu
XXL i jego właścicielowi Markowi S. zarzucono bezprawne rozpowszechnianie
cudzego utworu.
Zakończył się proces przeciwko polskiemu wydawcy "Mein Kampf" Adolfa Hitlera. Wrocławskiemu wydawnictwu XXL i jego właścicielowi Markowi S. zarzucono bezprawne rozpowszechnianie cudzego utworu. Wyrok w sprawie zostanie ogłoszony 22 maja. Prokurator domagał się ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Reprezentant Kraju Związkowego Bawaria, właściciela praw autorskich do "Mein Kampf", żądał dla oskarżonego surowej kary i konfiskaty majątku zdobytego w wyniku wydania książki, czyli jak wynika z jego wyliczeń około 300 tys. zł. Marek S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i twierdził, że dopełnił wszelkich formalności związanych z prawami autorskimi.
3 lata więzienia grozi właścicielce punktu kserograficznego w Krakowie. Została oskarżona o naruszenie prawa autorskiego dla osobistego zysku. O bezprawnym powielaniu i sprzedawaniu kopii książek naukowych powiadomiło prokuraturę Stowarzyszenie Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi "Kopipol", które wyrywkowo kontroluje punkty kserograficzne. W prowadzonym przez oskarżoną punkcie ksero znaleziono 35 skserowanych i oprawionych książek, przeznaczonych do sprzedaży. Przedstawiciele Kopipolu oszacowali, że autorzy książek stracili wskutek nielegalnego procederu co najmniej 6 tys. zł. Oskarżona nie przyznaje się do winy i argumentuje, że książki były zamówione przez klientów, ale przez nich nieodebrane.
Kolejna, piąta już, edycja „Raportu o książce katolickiej”. Jego autorami – podobnie jak w latach ubiegłych – są publicysta katolicki Jerzy Wolak, który odpowiadał za charakterystykę bieżącej oferty wydawniczej, i Kuba Frołow, ...
Dwunasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały najważniejsze zagadnienia dotyczące funkcjonowania polskiej branży wydawniczo-księgarskiej.
Bohater „Nieznanych przygód
Mikołajka” spółki René
Goscinny & Jean-Jacques
Sempé dowiaduje się, że biorąc udział
w gazetowym konkursie wygrać można
samochód. Ponieważ ...
„Dom nad rozlewiskiem”
Małgorzaty Kalicińskiej
przepoczwarza się obecnie,
za sprawą pewnej kulturotwórczej gazety,
w „Kuchnię znad rozlewiska”. Tamże
przepisy na życie ...