Pierwszy pełny rok działalności za serwisem Audioteka.pl. Jak go podsumujesz w dwóch słowach?
Wielka przygoda.
W jakim stopniu udało się zrealizować wcześniejsze założenia? Przypomnijmy, że plan na 2009 rok zakładał osiągnięcie 1,5 mln zł przychodów ze sprzedaży.
Z planów przychodowych zrealizowaliśmy sporo… ale jedynie sporo ponad 1/3 pierwotnych założeń, czyli ponad 500 tys. zł. Ta kwota nie uwzględnia jednak wpływów z wielu projektów, które rozpoczęliśmy w drugiej połowie roku, a których nie zdążyliśmy zaksięgować. W tej grupie znalazły się m.in. takie przedsięwzięcia jak superprodukcja audio „Narrenturm”, ale także przychody ze sprzedaży Kart Upominkowych czy licencji do projektów specjalnych. W związku z tym przejdą one na rok obecny i również dzięki temu może on okazać się, pod tym względem, jeszcze lepszy niż pierwotnie zakładaliśmy.
Na jakie największe przeszkody natrafił serwis od momentu premiery?
Największy problem stanowią opóźnienia naszych najważniejszych projektów. Dotyczy to m.in. wprowadzenia na rynek telefonu Nokia E52 z preinstalowanym playerem naszego pomysłu i audiobookiem Paula Coleho „Zwycięzca jest sam” (Drzewo Babel-red.). Premierę całego projektu planowaliśmy na maj, czyli równocześnie z wydaniem drukowanej wersji książki. Jednak z przyczyn niezależnych ani od nas, ani od polskiego oddziały koncernu Nokia wystartowaliśmy dopiero w sierpniu - czyli w wakacje - co, delikatnie mówiąc, nie było idealnym terminem.
Opóźnienia nie ominęły także premiery „Narrenturm”, która pierwotnie miała odbyć się w czerwcu i choć latem prowadziliśmy sprzedaż kolejnych części audiobooka w serwisie, to jednak premiera jego wersji na CD odbyła się dopiero na początku października.
Ostatecznie te dwa pierwsze opóźnienia „wypchnęły” niejako z zeszłego roku, dwa inne, a odgrywające w naszych biznesowych założeniach ważną rolę projekty.
Niestety później niż planowaliśmy udało się również dopasować oferowane przez nas audiobooki do formatu odpowiedniego dla iPoda, a co za tym idzie także wystartować ze sprzedażą naszych Kart Upominkowych razem z urządzeniami Apple.
Już nie wspomnę o tym, że cały czas opóźnia się wypłata, pochodzącej ze środków unijnych dotacji, którą otrzymaliśmy w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka.
Ile tytułów oferuje obecnie Audioteka.pl?
Blisko 1500, a kilkaset kolejnych czeka na wprowadzenie do sprzedaży. Staramy się poszerzać ofertę w miarę systematycznie, ale bez zbędnego pośpiechu. Chodzi przede wszystkim o uniknięcie sytuacji, w której część tytułów, czasem z pozoru mniej „topowych” po prostu zginie w masie innych. Chcemy mieć możliwość promowania maksymalnie dużej liczby nowych pozycji. Dobrym przykładem z ostatniego okresu jest choćby „Wojna i pokój” Lwa Tołstoja, która w styczniu, w miesięcznym rankingu bestsellerów wyprzedziła nawet „Narrenturm”.
A to oznacza...
Że zanotowaliśmy kilkaset pobrań tego tytułu...
Ile łącznie audiobooków sprzedał serwis od momentu swojej premiery?
Blisko 50 tys. pobrań.
Na czele bestsellerów jest oczywiście „Narrenturm”?
To zdecydowanie nasz numer jeden, z ponad 2500 pobrań na koncie. Jeszcze w ubiegłym roku sprzedał się również cały pierwszy nakład, który na [...]
fot. www.marcin-zawadzki.com