środa, 20 grudnia 2017
Rozmowa Maciejem Bernattem-Reszczyńskim
– Skąd wziął się tytuł pańskiej książki? – „Niewygodny Polak” to określenie z donosu Gwardii Ludowej do Gestapo, przypisywanego Marianowi Spychalskiemu. Zawiera listę nazwisk i adresów rzekomych GL-owców, odpowiedzialnych m.in. za „zabijanie żołnierzy niemieckich i – jak to ujęto – niewygodnych Polaków”. To określenie wydało mi się z jednej strony szczytem cynizmu, ale z drugiej – dobrym przykładem tego, jak my, Polacy, często myślimy o niektórych rodakach. Niewygodnego Polaka Gwardia Ludowa (GL) widziała w Aleksandrze Reszczyńskim, komendancie głównym Polskiej Policji Generalnego Gubernatorstwa. Hannę Reszczyńską tak postrzegał wojskowy prokurator w służbie władzy ludowej, a Heddę Bartoszek – komunistyczny oprawca Józef Różański. – Proszę przypomnieć datę, okoliczności i miejsce śmierci ppłk. Reszczyńskiego. – Raport dowódcy specgrupy GL, Franciszka Bartoszka, podaje mylną datę zamachu: 3 marca 1943. Kluczowym jest tu fakt, że Reszczyński przywiózł do domu (przy ulicy Krasińskiego 4) pączki z cukierni Bliklego, bo był Tłusty Czwartek, który 74 lata temu przypadł 4 marca. Zamachowcy uwięzili matkę, teściową, służącą i córkę Reszczyńskiego w komórce, a jego samego rozbroili na klatce schodowej i uwięzili w pokoju. Jak napisał Bartoszek, „zrobili mu sąd”, a nad ranem zastrzelili, obrabowali i poszli. W zasadzie był to już 5 marca. Zginął od strzału w potylicę – co do dnia niemal w trzecią rocznicę „decyzji katyńskiej”, czyli podpisu Stalina pod odnośnym wnioskiem – a także mniej więcej w połowie rozmów Polskiej Partii Robotniczej z Delegaturą Rządu na Kraj. – Kto nacisnął cyngiel? – Bartoszek dowodził, lecz wcale nie jest oczywiste, że dokonał egzekucji, mógł wydać odpowiedni rozkaz. Z drugiej strony wiadomo, że szczególnie lubił strzelać. Jako artysta malarz miał pewną rękę i dobre oko. Mało tego: ktokolwiek pociągnął za spust, zrobił to w szczególny sposób, przykładając lufę pistoletu do potylicy ofiary, tak że kula nie nabrała prędkości, tylko utkwiła w głowie denata. Nie było otworu wylotowego. Profesjonalna robota. Czyżby Bartoszek był aż takim specem od mokrej roboty? Wiele wskazuje na to, że tak. Wkrótce awansował na dowódcę specgrupy. Czyżby w dowód uznania, za mord przy Krasińskiego 4? – Kim byli i jak potoczyły się losy zamachowców? – Fascynujące jest to, że był wśród nich nie jeden, ale dwóch plastyków: Bartoszek oraz Zygmunt Bobowski. Ideowcy, zwłaszcza ten drugi, który pierwszego zradykalizował, bo ten jeszcze na pierwszym roku Akademii Sztuk Pięknych był strasznie pobożny. Radykał lewacki Bobowski z uczelni wyleciał, a Bartoszek uchodził za cenionego studenta (dostawał stypendia do Włoch i Francji) i oddanego przewodnika w Muzeum Narodowym. No, ale jego protektor w GL, Spychalski, też …
Wyświetlono 25% materiału - 406 słów. Całość materiału zawiera 1626 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?