środa, 20 grudnia 2017
Ameryka Trumpa żyje rasizmem, bo Ameryka Obamy nie była końcem rasizmu. Grzech pierworodny amerykańskiego państwa objawił się po raz kolejny pod postacią masowo obalanych pomników „bohaterów” Południa i pochodu neonazistów w Charlottesville. Nietrudno zgadnąć, co o tym wszystkim powiedziałby najwybitniejszy pisarz Południa, William Faulkner. Gdy na początku sierpnia w Stanach Zjednoczonych toczyła się debata o miejsce konfederackich  bohaterów w przestrzeni publicznej, na którą reakcją były zamieszki w Charlottesville, pochód neonazistów i tragiczna śmierć niewinnych osób, trudno było nie oprzeć się wrażeniu, że to wszystko już się kiedyś widziało. Nienawiść i rasizm kontra zamazywanie niewygodnej historii i hipokryzja. O obu tych typowych amerykańskich emocjach doskonale wiedział William Faulkner, pisarz Południa, noblista, modernista, wielbiciel koni i szkockiej whisky. Nie dziwi więc, że do Faulknera odwołują się wszyscy piszący o południowych stanach i wszyscy autorzy poruszający temat rasizmu. Nawet dzisiaj. Fakt, że Toni Morrison wspomni o pisarzu w „New Yorkerze” nie oznacza jednak, że równą estymą cieszy się wśród czytelników. Każdy krytyk literacki wie, że krytyka a rzeczywisty odbiór dzieła to często dwie zupełnie różne rzeczy. Jak więc jest z Faulknerem? Krótka odpowiedź mogłaby brzmieć: świetnie, ale niezbyt dobrze. Powszechnie uważa się Faulknera za twórcę bardzo trudnego i wymagającego. Nie bez powodu, w końcu sam autor przekornie powiedział w wywiadzie dla „Paris Review”, że czytelnikom, którzy nie zrozumieli jego książek po dwóch-trzech lekturach, poleca przeczytać je po raz czwarty. W tej trudności, w potoku słów i znaczeń, z których słyną książki Faulknera, krytycy, literaturoznawcy, a przede wszystkim pisarze znajdują coś niepowtarzalnego i uniwersalnego. Zachwyt nad dziełami pisarza urodzonego w New Albany i wychowującego się w Oxford, w stanie Missisipi, nie był jednak wcale tak oczywisty w momencie jego debiutu (a nawet wiele lat później). Czytając recenzje, eseje krytyczne i opinie innych pisarzy, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że właściwie każda kolejna książka Faulknera miała tylu samo zwolenników, co przeciwników. Z perspektywy lat zwykło się uważać, że pierwszą godną uwagi książką pisarza było „Sartoris” (a właściwie „Flags in the Dust”), zaś dwie debiutanckie powieści to niegodne noblisty i literackiego  eksperymentatora wstawki. Współcześni Faulknerowi nie zgodziliby się jednak z takim uproszczeniem.  „Żołnierska zapłata” w momencie debiutu wzbudziła niemałe poruszenie. Jej aktualność robiła wówczas znacznie większe wrażenie, a bliski naturalizmowi defetyzm antywojenny niósł za sobą silny polityczny wydźwięk. Jeszcze lepiej oceniono „Moskity”. Wobec tych pierwszych sukcesów nierówność wątków i monumentalny ogrom oraz skomplikowanie narracji zaprezentowane w „Sartoris” sprowadziło na głowę Faulknera niejedną krytykę, choćby ze strony „New York Times Book Review”. Równie zróżnicowane były reakcje na powieść obecnie uważaną za pierwsze arcydzieło pisarza, czyli „Wściekłość i wrzask”. Pisarka Evelyn Scott w zapowiedzi do wydania amerykańskiego zachwycała się podziałem na cztery narracje, zwłaszcza widzeniem niepełnosprawnego umysłowo Benjy’ego. Potrafiła z tej pozornie obłąkańczo-nihilistycznej powieści wyciągnąć silne moralne motywy. Ale już recenzent „Sunday Journal” z Providence napisał: „Jego powieść nie mówi nam niczego. Tylko w jednym czy dwóch przypadkach jego metoda zostaje usprawiedliwiona, dzięki szczególnej plastyczności dramaturgii. Całość powieści, którą Evelyn Scott tak się entuzjazmowała, jest ze wszech miar nużąca. To z całą pewnością wściekłość i wrzask – nic nieznaczące”. Powiedzieć tak o powieści, która najpewniej mocniej niż jakakolwiek inna przyczyniła się do Literackiej Nagrody Nobla dla Faulknera, to gorzej niż pech. To strzał w kolano z dubeltówki. Kolejne powieści amerykańskiego pisarza również były przyjmowane różnie (po „Azylu” wielu uznało  pisarza wręcz za gorszącego skandalistę i erotomana), ale mniej więcej od premiery „Światłości w sierpniu” można zauważyć początek czegoś w rodzaju budowania mitu Faulknera w społecznym odbiorze. Nie oznacza to oczywiście, że wcześniejsze powieści nie weszły do kanonu światowej literatury, bo „Kiedy umieram” oraz „Wściekłość i wrzask” uznawane są niekiedy za najlepsze jego powieści (choć wydaje się, że na to miano zasługuje raczej „Absalomie, Absalomie…”), ani że nie doceniano jego późniejszych dzieł. Większość krytyków i badaczy jest wszakże zgodna, że najlepsze książki pisał w latach 1929-1939. Świat po prostu potrzebował do tego dojrzeć: „Odbiór Faulknera na przełomie lat czterdziestych i  pięćdziesiątych, kiedy zyskał bardzo dużą popularność, kojarzy mi się z nowym myśleniem o literaturze po II wojnie światowej. Faulkner w swoim przemówieniu noblowskim wprost stwierdza, że cała  amerykańska literatura powojenna jest przeniknięta strachem przed katastrofą nuklearną. Pisarze przyjmują postawę nihilistyczną i zapominają o wewnętrznych ludzkich konfliktach. Według niego należało przeniknąć w głąb ludzkiej psychiki, nieważne, że można tam znaleźć miejsca ciemne i poskręcane” – mówi prof. Dominika Oramus z Instytutu Anglistyki UW. Portret na białym tle Nawet najbardziej szczegółowe badanie pierwotnego odbioru dzieł Faulknera nie odpowie nam w pełni, skąd bierze się jego ponadczasowość i aktualność. Nie ma co ukrywać, że amerykański pisarz jest autorem trudnym, …
Wyświetlono 25% materiału - 747 słów. Całość materiału zawiera 2991 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?