Poniedziałek, 29 maja 2017
Od maja 2016 do maja 2017, czyli rok w książce dla dzieci młodzieży

Po roku poprzednim, ciekawym, ale pozbawionym zdecydowanych, wyrazistych liderów… tym razem sytuacja jest klarowna. W mijającym sezonie, liczonym od maja do maja, mieliśmy bezdyskusyjnie Króla i Królową Bestsellerów: Harry’ego i Nelę.

Powrót potteromanii zdziwił nawet polskiego wydawcę. Jak mówi Bronisław Kledzik z Media Rodziny: „Zaskoczeniem dla nas był jednak fakt, że siła marki »Harry Potter« jest tak wielka, że – jak się okazało – gdyby tom ten autorka napisała wierszem, to też byłby bestsellerem! Któż by przypuszczał, że niezbyt dzisiaj rynkowo hołubiony gatunek literacki, jakim jest dramat, nie będzie tu żadną przeszkodą”. 530 tysięcy egzemplarzy to bilans otwarcia w sprzedaży ostatniego tomu. Jeżeli dodać do tego ilustrowane wydania dwóch pierwszych tomów oraz sprzedaż całości w nowych okładkach… Zdecydowanie nastąpił powrót tzw. potteromanii, co zauważyła także kapituła Empiku, nominując do swojej nagrody w kategorii „wydarzenie roku” właśnie potteromanię.

Jeżeli „Harry Potter” byłby królem polskiego rynku książki dla niedorosłych to królową jest niewątpliwie Nela Mała Reporterka. Książki prezentujące przygody młodziutkiej travelbrytki kolejny rok święcą triumfy na listach bestsellerów. Na listy bestsellerów trafiły dwa tytuły wydawnictwa Burda: „Nela na kole podbiegunowym” i „Śladami Neli przez dżunglę, morza i oceany”. Konwergencyjne połączenie dobrze zrobionego programu telewizyjnego z odpowiednio dobraną osobowością małej podróżniczki i atrakcyjnie przygotowana książka daje ogromną popularność… i idącą za nią sprzedaż. Przy okazji książek o Neli warto dostrzec stały wzrost zainteresowania książkami non fiction, z różnych dziedzin, z różnych poziomów wiekowych.

Do tego nurtu zalicza się coraz modniejsza biografistyka dla niedorosłych. Przede wszystkim mam tu oczywiście na myśli „piłkarskie” książki Egmontu i biografię okupującą wszystkie top listy sprzedaży – opowieść Yvette Żółtowskiej-Darskiej o karierze „Lewego”, Roberta Lewandowskiego (Burda Polska).

Na listach bestsellerów z ostatnich 12 miesięcy spotkamy też innych starych znajomych: trwa popularność cyklu Andrzeja Maleszki „Magiczne Drzewo” („Bohaterowie Magicznego Drzewa. Porwanie”, SIW Znak). Wiernych sympatyków ma również Greg Heffley, cwaniaczek, którego dziennik publikuje na naszym rynku Nasza Księgarnia („Dziennik cwaniaczka. Stara bieda”, Jeff Kinney). Znacie te tytuły? Znacie… Chyba wypada zgodzić się z Piotrem Szwochą z oficyny Adamada, który trochę melancholijnie konstatuje, że nasze listy bestsellerów literatury dla dzieci i młodzieży to „dominacja znanych serii i nazwisk”.

Smutne, ale ważne tematy
W minionym roku Europa żyła emocjami i niepokojami związanymi z wielkimi falami uchodźców, którzy przybywali (i przybywają!) na nasz kontynent. W dzisiejszych czasach, kiedy dzieci oglądają telewizję razem z rodzicami i nieuchronnie zadają pytania o dramatyczne wydarzenia, rośnie potrzeba publikowania tytułów, które będą pomocne w takich sytuacjach. Przede wszystkim jednak coraz bardziej odczuwalna jest potrzeba uwrażliwienia najmłodszych na cierpienia ludzi z tych części świata, gdzie życie jest dużo gorsze niż u nas. Anna Maria Czernow z Polskiej Sekcji IBBY zwraca uwagę na odzew polskiej literatury dla najmłodszych na takie wyzwania i potrzeby: „Moją szczególną uwagę w minionym roku zwróciły książki dla niedorosłych podejmujące temat uchodźców. Poruszająca jest emocjonalna reakcja polskich twórców na kryzys wojenny i nieszczęście uciekinierów. Pokazane z perspektywy dziecięcego bohatera lęk i niepewność jutra, przekleństwo tułaczki, potrzeba wsparcia, silnie przemawiają do czytelnika. »Kot Karima i obrazki« Liliany Bardijewskiej i Anny Sędziwy (Literatura), »Hebanowe serce« Renaty Piątkowskiej i Macieja Szymanowicza (Literatura), »Chłopiec z Lampedusy« Rafała Witka i Joanny Rusinek (Literatura), »Kot, który zgubił dom« Ewy Nowak i Adama Pękalskiego (Egmont), »Teraz tu jest nasz dom« Barbary Gawryluk i Macieja Szymanowicza (Literatura), a przede wszystkim znakomita »Wędrówka Nabu« Jarosława Mikołajewskiego i Joanny Rusinek (Austeria). Razem budują różnorodny obraz ludzkiego nieszczęścia i dziecięcej trwogi. Tworzą piękny, literacki apel do wszystkich, tych dziecięcych i tych dorosłych odbiorców, są wołaniem o wrażliwość i troskę wobec ludzi dotkniętych nieszczęściem wojny i wygnania. Zapowiadana na 10 maja 2017 premiera »Mojego cudownego dzieciństwa w Aleppo« Grzegorza Gortata i Marianny Sztymy to nie tylko kontynuacja literackiego trendu. Dochód ze sprzedaży tej książki zostanie przekazany Polskiej Akcji Humanitarnej na pomoc Syrii. Za tę inicjatywę jestem wydawnictwu Bajka bardzo wdzięczna – tak realizowana pomoc poprzez literaturę i książkę  dziecięcą współgra z wartościami, którym hołduje IBBY”.

Generalnie… coraz lepiej!
Bardzo powoli, ale jednak spada zainteresowanie nabywców gimnazjalnych pseudoksiążkami („Zniszcz ten dziennik”). Do przeszłości odchodzi również trwający ponad rok szał na kolorowanki (te dla dorosłych i te dla dzieci).Wydawcy coraz częściej mówią o widocznym podniesieniu poziomu literackiego i artystycznego polskiego rynku książki dla dzieci. Anna Sójka-Leszczyńska (Wydawnictwo Papilon): „Książki z nurtu ambitniejszych, autorskich, adresowanych do bardziej wymagających odbiorców, stały się normą. Ma je w swojej ofercie coraz więcej wydawców. Trend, który kilka lat temu zapoczątkowały z sukcesem niewielkie oficyny wydawnicze, jest już w zasadzie mainstreamem”. Anna Wiśniewska z Wydawnictwa Olesiejuk z optymizmem obserwuje zaś fakt, że „w Polsce na rynku książki panuje wielka różnorodność stylów, tematów i mód wydawniczych. Każdy potencjalny czytelnik znajdzie dla siebie coś odpowiedniego”. Zróżnicowanie i poszerzanie oferty dostrzega również Anna Bukowska-Wróbel z Zielonej Sowy, którą cieszy, że „widać coraz więcej prób »odkrycia« nowych trendów – pojawiają się nowe formy kolorowanek i książek sztywnostronnicowych, książki-harmonijki (i do kolorowania, i do czytania), coraz więcej picturebooków”. Jacek Cukrowicz z wydawnictwa MAC Edukacja zauważa zaś, że „polscy wydawcy, w szczególności ci specjalizujący się w literaturze dziecięcej i młodzieżowej, przywiązują coraz większą wagę do ilustracji, im bardziej charakterystyczne, tym lepiej, bo przykują uwagę potencjalnego czytelnika”.

Sprzedaż praw za granicę
Obiektywnym potwierdzeniem tezy o poprawie jakości rodzimej produkcji wydawniczej są sukcesy naszych wydawców na rynkach zagranicznych – nagrody i sprzedane prawa autorskie. Prymuskami są tutaj – jak wiadomo – (w obu dziedzinach) Dwie Siostry. Jadwiga Jędryas mówi nam: „Prawa do naszych książek sprzedają się za granicę »jak świeże bułeczki« – często na  podstawie szkiców lub streszczenia – co jest dla nas komplementem i świadczy o zaufaniu zagranicznych wydawców do jakości publikacji Dwóch Sióstr”. Pod względem tempa sprzedaży praw i ilości wydań zagranicznych największym przebojem tego roku są w tej dziedzinie „Pszczoły” Piotra Sochy – od maja 2016 roku do kwietnia 2017 roku książka wyszła w trzynastu wydaniach i zawarto umowy na kolejne osiem wydań, które ukażą się jeszcze w tym roku. Oczywiście, nadal bardzo dobrze sprzedają się prawa do książek Aleksandry i Daniela Mizielińskich. „Mapy” wydane już zostały w 25 językach obcych (w przygotowaniu kolejne 10). Ale sprzedaż praw do naszych tytułów za granicę to nie tylko Dwie Siostry. Pozytywne informacje napływają także z Naszej Księgarni: firma brała z sukcesem udział w Międzynarodowych Targach Książki w Pekinie w 2016 roku. Wielkim zainteresowaniem wydawców zagranicznych cieszyły się i premiery tego wydawcy, i pozycje klasyczne, wydawane od lat. Rośnie zainteresowanie polską ilustracją – główne kierunki sprzedażowe oficyny to przede wszystkim: Rosja, Niemcy, Chiny, Korea Południowa, Japonia, Czechy, Słowacja, Słowenia, Rumunia, Francja, Holandia, Włochy i Ukraina.

E-booki: spadek entuzjazmu trwa!
Po światowej histerii e-bookowej (czy ogólniej: cyfrowej) z lat 2010-2015 coraz mniej zostaje śladów. W kwietniu środowiska książkowe (i to chyba w całej Europie) z lekko ukrywaną satysfakcją czytały wyniki badań z Wielkiej Brytanii i USA, raportujące wyraźny spadek sprzedaży e-booków: w Zjednoczonym Królestwie sprzedano ich w 2016 roku o 17 proc. mniej. W tym samym okresie  sprzedaż papierowych książek i czasopism wzrosła o 7 proc., przy czym – uwaga! – książek dla dzieci Brytyjczycy kupili o 16 proc. więcej! W USA, swojego rodzaju mateczniku mody na książki cyfrowe, ich sprzedaż zmalała w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2016 roku o 18,7 proc. (sprzedaż książek papierowych wzrosła w tym samym okresie o 4,1 proc). Wydawcy/producenci cyfrowych produktów książkowych (e-booków i aplikacji książkowych) odczuwają te trendy i z coraz chyba mniejszym entuzjazmem podchodzą do nowych projektów. W Polsce już dwa lata temu Egmont i Media Service Zawada wycofały się z produktów na urządzenia mobilne. Nie słychać też o nowych produktach Festina Lente, najambitniejszej polskiej firmy w dziedzinie picturebookapps. Poczekajmy jednak z obwieszczaniem końca cyfrowej rewolucji w książce dla dzieci. Być może niedawny hiperentuzjazm to był zwykły falstart?

 

Ustawa o jednolitej cenie książki a rynek książki dla dzieci
Elektryzująca całe polskie środowisko książkowe sprawa Ustawy o Książce znajduje oczywiście także oddźwięk wśród wydawców książek dla niedorosłych. I tutaj również nie ma wspólnego stanowiska. Część wydawców wspiera starania Polskiej Izby Książki, część dystansuje się od projektu. Wyrazicielem głosów pierwszej grupy mogłaby być Katarzyna Szantyr-Królikowska z Wydawnictwa Bajka: „Uważam, że wprowadzenie stałej ceny książki miałoby znaczący wpływ na poprawienie sprzedaży książek dla dzieci. Literatury dla dorosłych, jak sądzę, nie kupuje się spontanicznie, tylko z listy. Zupełnie inaczej wygląda proces kupowania książek dla dzieci. Tu klient działa spontanicznie, intuicyjnie. Bierze do ręki (rączki) książkę i chce ją mieć. Nie wpisuje książki na listę i nie szuka jej potem w internetowych księgarniach. Mały człowiek chce tę książkę, ale jego opiekun spogląda na cenę i książkę odkłada, kombinując, że gdzie indziej być może kupi ją taniej. I wracamy do domu bez książeczki na wieczór i wyrabiamy w dziecku przekonanie, że książek nie warto kupować w księgarni, że w ogóle do księgarni nie warto chodzić… Gdyby obowiązywało prawo Langa, nasz mały człowiek prawdopodobnie nie wyszedłby z księgarni z pustymi rączkami”. Oświadczenie Wydawnictwa Nasza Księgarnia werbalizuje zaś opinię drugiej strony dyskusji: „Pragniemy
zaznaczyć, że nie zgadzamy się z przewodnim jej [Ustawy] zapisem. Uważamy, że ustanowienie jednolitej ceny książki na okres 12 miesięcy może bardziej zaszkodzić w promowaniu czytelnictwa, w pozyskiwaniu nowych czytelników, a tym samym w rozwoju rynku, niż realnie pomóc w rozwiązywaniu niewątpliwie trudnych i nabrzmiałych przez wiele lat problemów. (…) Nie możemy się jednak w Wydawnictwie zgodzić z tezą, że jedynym czy nawet tylko głównym czynnikiem powodującym te problemy [na polskim rynku książki] jest konkurencja cenowa w detalicznym obrocie książką”. Jedno jest pewne – całe środowisko, także to związane z książką dla dzieci czeka niecierpliwie na ostateczne decyzje, które zapadną (lub nie) w Sejmie.

Nowi gracze na scenie
Mocna pozycja książki dziecięcej cały czas przyciąga nowych graczy. W związku ze wzrastającą popularnością publikacji beletrystycznych dla niedorosłych Grupa MAC podjęła decyzję o powołaniu do życia nowej marki wydawniczej o nazwie Dwukropek. Wydawnictwo będzie skupiać się na książkach dla dzieci ze szczególnym uwzględnieniem fantastyki, kryminałów i literatury młodzieżowej. Pod nowym szyldem wydawniczym będą ukazywać się najważniejsze i najlepsze serie współczesnej literatury dla dzieci i młodzieży, a wśród nich m.in. „Przygody Lottie Lipton”, „Zbrodnia niezbyt  elegancka”, „Gustaw Gloom”, „Jak zostać pisarzem” oraz „Wielcy Odkrywcy”. Nakładem Dwukropka ukażą się także tytuły polskich autorów, na przykład seria „Wielkich Odkrywców”, autorstwa Marcina Jamkowskiego, wieloletniego redaktora naczelnego „National Geographic”, podróżnika i pasjonata w swojej pracy. Stosunkowo nową firmą na scenie książki dla dzieci jest wydawnictwo Adamada. Oficyna istnieje 1,5 roku i już wydała ponad 150 pozycji (książek, łamigłówek, kolorowanek). Każdy z wydanych tytułów wyróżnia się zarówno treścią, jak i szatą graficzną. Wydawnictwo dba, by publikowane książki miały pozytywny wpływ na rozwój poznawczy i estetyczny dzieci, pomagały kształtować właściwe postawy społeczne oraz uwrażliwiały etycznie. Pisząc o nowych wydawcach, warto zwrócić uwagę na Wydawnictwo IUVI, publikujące interesujące tytuły dla dzieci starszych i nastolatków. Największym przebojem oficyny jest „Pax” Sary Pennypacker, książka wielokrotnie nagradzana i porównywana do „Małego Księcia”.

Organizacje non profit wspierające książkę i czytelnictwo najmłodszych
Bardzo zasłużona dla polskiej książki dziecięcej Fundacja ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom wchodzi w piętnasty rok swojej działalności. Z tej okazji ukazuje się, publikowana wraz tygodnikiem  „Polityka”, 15-tomowa kolekcji literackich „pereł nieoczywistych” – „książek mało znanych, niesłusznie zapomnianych lub całkiem nowych na naszym rynku książki dziecięcej”. Wszystko wskazuje na to, że seria ta (podobnie jak jej 24-tomowa poprzedniczka sprzed 10 lat) będzie sukcesem wydawniczym. Na półkach księgarskich znalazły się książki będące już pokłosiem zorganizowanego przez Fundację IV Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży. Nasza Księgarnia wydała cztery książki nagrodzone w konkursie: „Niedokończony eliksir nieśmiertelności” Katarzyny Majgier, „Zielone martensy” Joanny Jagiełło, „Szary” Moniki Błądek i „Obronić królową” Barbary Kosmowskiej.

Sympatyków Fundacji może jednak niepokoić  informacja z jej strony internetowej: „W związku z modernizacją strony internetowej, a także z trudną sytuacją finansową i kadrową Fundacji, rejestracja zgłoszeń Liderów i Koordynatorów oraz do programów Czytające Szkoły i Czytające Przedszkola została wstrzymana. O jej wznowieniu poinformujemy na stronie internetowej oraz na profilu Fundacji na Facebooku”. Pamiętając o wielkich  zasługach Fundacji, trzymamy mocno kciuki za poprawę sytuacji! Fundacja pod wodzą Ireny Koźmińskiej z pewnością pokona problemy i w kolejnym roku będzie pełnić swoją ważną misję!

W ostatnich miesiącach Polska Sekcja IBBY zaangażowała się w szereg działań o charakterze lokalnym i międzynarodowym. We współpracy z Instytutem Książki i Fundacją Czas Dzieci stworzono listę rekomendowanych książek, ujętą w broszurze „Książką połączeni, czyli o roli czytania w życiu dziecka”. Dzięki staraniom PS IBBY już po raz drugi wraz z organizatorami akcji „Warszawa Czyta” startuje przedsięwzięcie „Mała Warszawa Czyta”: w maju mali warszawiacy zapoznają się z „Pamiętnikiem Blumki” Iwony Chmielewskiej. Dzięki członkiniom Sekcji spoza stolicy obok „Małej Warszawy” ruszą akcje pokrewne: „Mały Poznań Czyta” (wraz z „Wędrówką Nabu” Jarosława Mikołajewskiego) oraz „Mały Szczecin Czyta” (przedmiotem lektury będzie „Czarownica piętro niżej” Marcina Szczygielskiego).

Pierwsza połowa roku 2017 upływa także pod znakiem intensywnych działań międzynarodowych. Polska Sekcja IBBY zgłosiła dwoje kandydatów do prestiżowego medalu imienia Hansa Christiana Andersena, zwanego „Małym Noblem”. W kategorii „pisarz” startuje Marcin Szczygielski, zaś w kategorii „ilustrator” – Iwona Chmielewska. O równie ważną dla środowiska książki dziecięcej nagrodę ALMA („Astrid Lindgren Memorial Award”) ubiegać się będą nominowani przez PS IBBY Józef Wilkoń i Paweł Pawlak (kategoria „ilustrator”) oraz Fundacja Jasne Strony (kategoria „upowszechnianie czytelnictwa”).

Pisząc o działaniach na rzecz promocji książki dla dzieci i czytelnictwa najmłodszych, nie sposób nie dostrzec gigantycznego przedsięwzięcia (do którego tegorocznej edycji ostatnie przygotowania trwają w momencie powstawania tego tekstu) czyli Festiwalu Literatury dla Dzieci. Impreza rozpoczyna się w Warszawie 16 maja i ruszy w tournée po największych miastach Polski: Gdańsku, Krakowie, Poznaniu oraz Katowicach. Lista autorów, którzy wezmą udział czwartej edycji zapiera dech w piersiach, podobnie jak lista atrakcji literackich i ilustratorskich, które zostaną zaproponowane gościom festiwalowym. Będzie się naprawdę działo!

Co słychać u wydawców?
Wydawnictwo Olesiejuk kolejny rok jest największą polską oficyną działającą na polskim rynku książki dla dzieci i młodzieży. Główna część oferty to niedrogie tytuły licencyjne, w dużej mierze o charakterze edukacyjnym. Jak mówi Anna Wiśniewska: „niezmiennie naszą domeną są książki wspomagające edukację przedszkolną i wczesnoszkolną. Przygotowujemy je ze szczególną starannością i znajomością aktualnych programów nauczania i wychowania”. Książki oficyny oferowane są w głównej mierze w sklepach wielkopowierzchniowych. Największe bestsellery Wydawnictwa Olesiejuk w 2016 roku to najprostsze książeczki do kolorowania (szczególnie te dla dzieci w wieku 2-4 lata) oraz łamigłówki dla dzieci 6-9-letnich, książki z prostymi historyjkami do czytania dla dzieci w wieku 3-5 lat, np. seria „Mały Chłopiec”. Wydawnictwo jest również bardzo zadowolone ze sprzedaży artystycznie ilustrowanych klasycznych baśni (szczególnie seria z ilustracjami Manueli Adreani czy Valerii Docampo) oraz wielkoformatowych edukacyjnych kolorowanek (np. „Mapy do kolorowania”, „Polska do kolorowania”, „Konstytucja 3 maja do kolorowania” czy „Unia Europejska do kolorowania”, „Historia Polski do kolorowania” i kilka innych z tej serii). W tym roku Wydawnictwo Olesiejuk podjęło współpracę z firmą Mattel przy tworzeniu różnorodnych książek na licencji Fisher Price. Efektem były dobrze przyjęte przez dzieci i rodziców książki z elementami ruchomymi – pojedynczymi klocuszkami i puzzlami. Oficyna braci  Olesiejuków, oprócz łatwych tytułów edukacyjnych dla dzieci młodszych, publikuje również trudne i kosztowne w przygotowaniu, lecz poszukiwane na rynku, książki popularnonaukowe oraz słowniki.

Egmont Polska tradycyjnie osiąga największe sukcesy dzięki swoim książkom licencyjnym, silnie wspartych medialne, te połączone z kinem i z dobranockami: „Kubuś Puchatek”, „Królowa Lodu”, „Lego”, „Minecraft”, My Little Pony”, „Gwiezdne Wojny”. Spoza tego kręgu wymienić jednak należy koniecznie bestsellerową polską serię „Basia” Zofii Staneckiej. Maria Deskur obiecuje, że „serial [animowany] na podstawie książek o Basi jest już na ostatniej prostej – wygląda na to, że w 2018 roku będziemy świętowali dziesięciolecie powstania serii i premierę serialu”. Od dwóch lat ogromną popularnością cieszą się tytuły piłkarskie. Rzecz jasna szczególne miejsce ma tutaj wspomniana wcześniej seria z Messim na czele i tytuły takie jak „Gole wszech czasów” czy „Suarez. Nigdy nie będziesz sam” (oba tytuły z serii „Mali Mistrzowie”, napisane przez Jarosława Kaczmarka). Znaczącym – i trwającym już pięć lat! – sukcesem tak komercyjnym, jak i artystycznym oraz literackim Egmontu jest seria „Czytam Sobie”. To bestsellerowa seria wspomagająca w nauce samodzielnego czytania dzieci w wieku 5-7 lat na trzech poziomach zaawansowania w czytaniu. Stworzona przez najlepszych polskich autorów i ilustratorów, konsultowana i rekomendowana przez ekspertów.

Na zakończenie warto dostrzec szczególną publikację, która ucieszyła wiele osób z kręgu badaczy literatury dla dzieci: „Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci” – książka przekorna, śmieszna, trochę prowokująca, trochę pod prąd egmontowej tradycji.

Wydawnictwo Media Rodzina w październiku 2017 roku będzie obchodzić 25-lecie swojego istnienia. Wspomniany na wstępie nawrót potteromanii uczyni ten jubileusz na pewno bardzo udanym, ale Media Rodzina to jednak nie tylko Harry Potter! Wielką i pozytywną niespodzianką dla tego wydawcy był sukces „Księcia Szaranka”, czyli „Małego Księcia” w gwarze wielkopolskiej. Książeczka, która miała być trochę zwariowanym prezentem dla Poznaniaków na Boże Narodzenie okazała się być prawdziwym bestsellerem – 3 tys. egzemplarzy „Szaranka” sprzedano w ciągu tygodnia i konieczny był na potrzeby wielkopolskiego Gwiazdora błyskawiczny dodruk (również 3 tys. egz.!). Jeżeli dodać, że po Nowym Roku pojawił się kolejny dodruk… to już mówimy o naprawdę poważnym sukcesie!

Już w lutym, na początku jubileuszowego roku, Media Rodzina otrzymała miłe prezenty: wydawca odebrał laury „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” za „Pana Tadeusza” z ilustracjami przeżywającego swoją drugą młodość Józefa Wilkonia, oraz za kompendium wiedzy o literaturze dziecięcej i młodzieżowej „Wielkie małe książki” Grzegorza Leszczyńskiego. Miesiąc później oficyna mogła ucieszyć się z „Przecinka i Kropki” dla „Tru” Barbary Kosmowskiej (z ilustracjami Emilii Dziubak). Media Rodzina utrzymuje się w ścisłej czołówce polskich firm wydawniczych ze sceny dziecięcej dzięki całemu pakietowi bestsellerowych tytułów: „Narnia” C.S. Lewisa, „Baśnie” H.Ch. Andersena w nowym tłumaczeniu Bogusławy Sochańskiej, „Baśnie dla dzieci i dla domu” braci Grimm w nowym przekładzie Elizy Pieciul-Karmińskiej, „Igrzyska Śmierci” Suzanne Collins, „Pan Kuleczka” pary Wojciech Widłak i Elżbieta Wasiuczyńska. Życzymy Wydawnictwu następnych pełnych sukcesów ćwierćwieczy!

W bardzo szerokim i zróżnicowanym katalogu oficyny Papilon największym i najważniejszym w tym roku bohaterem wydawnictw jest niewątpliwie znany z klasycznych dobranocek piesek Reksio. Właśnie „Reksio. Dobranocka wszech czasów” – piękne, jubileuszowe wydanie w dużym formacie, na szlachetnym papierze, z okładką znakomicie eksponującą głównego bohatera – to  bestseller wydawnictwa Papilon. Anna Sójka-Leszczyńska deklaruje, że „rok 2017 jest u nas »Rokiem Reksia« ze względu na 50-lecie premierowej emisji tej dobranocki”. Drugim z mocno promowanych przez wydawnictwo bohaterów jest Elmer – słoń w kratkę. Piesek i słoń są ważnymi pośrednikami w komunikacji Papilona z czytelnikami. Postaci te są bowiem nie tylko bohaterami książek, ale także tematami i natchnieniem warsztatów dla dzieci oraz seminariów dla nauczycieli i bibliotekarzy.  Wydawnictwo kontynuuje lubianą przez młodych piłkarzy serię „Bohaterowie z Boiska”, która przybliża czytelnikowi graczy z obecnej reprezentacji Polski oraz legendy polskiej piłki nożnej.

Wydawnictwo Jaguar znane przede wszystkim z bestsellerowych serii fantasy dla nastolatków przechodzi właśnie gruntowne przeobrażenia własnościowe. 10 marca 2017 roku do grona udziałowców Wydawnictwa Jaguar Sp. z o.o. Ewy Holewińskiej i Anny Pawłowicz dołączyła szwedzka grupa wydawnicza Bonnier Book AB.(rodzinna firma z siedzibą w Sztokholmie, właściciel wielu wydawnictw w Szwecji, Finlandii, Norwegii, Danii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji i Australii). Od 2014 roku Bonnier jest udziałowcem wydawnictwa Marginesy. W efekcie zmian wydawnictwa Jaguar i Marginesy wchodzą w skład tworzonej w Polsce grupy wydawniczej Bonnier. W katalogu Jaguara oprócz fantasy można odnaleźć także doskonale sprzedający się „evergreen” Pameli L. Travers „Mary Poppins”. Kiedy jednak pada nazwa tego wydawcy głównym sukcesem jest seria „Zwiadowcy” (profil serii na Facebooku polubiło prawie 33 tysiące osób!). Na listy bestsellerów w 2016 weszła także Kiera Cass i jej „Korona” z serii „Rywalki”.

Największym bestsellerem wydawnictwa Nasza Księgarnia pozostaje niezmiennie „Dziennik Cwaniaczka”. Od paru lat każdy wydawany tom serii jest nominowany do tytułu (lub wygrywa tytuł) Bestsellera Empiku w kategorii literatura dziecięca. W tym roku triumfy święci już 11. tom: „Dziennik cwaniaczka. Ryzyk-fizyk”. Jeffa Kinneya gonią jednak inni autorzy. Andy Griffiths i jego ilustrator, Terry Denton, podbijają świat swoją serią „Domek na drzewie”. Popularna na całym świecie seria opowieści o dwóch chłopcach, którzy mieszkają w wielopiętrowym domku na drzewie (i w każdym tomie dobudowują 13 kolejnych pięter) zdobyła popularność także w naszym kraju.Prawdziwym wydarzeniem literackim ma szanse stać się „Dom nie z tej ziemi” Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby tyz ilustracjami Daniela de Latoura: powieść dotycząca bardzo ważnego i bolesnego tematu przemocy wobec dzieci. W maju 2017 roku ważną premierą Naszej Księgarni było nowe wydanie ksiąg 1-3 antologii „Poczytaj mi, mamo”. Tym razem książeczki opublikowano w formacie zbliżonym do klasycznego kwadratu poczytajek, który wszyscy pamiętamy z dzieciństwa. Oficyna kontynuuje także świetnie sprzedającą się edukacyjną serię kartonową dla najmłodszych „Opowiem ci, mamo”: w ostatnim roku ukazały się m.in. „Opowiem ci, mamo, co robią narzędzia” (Daniel de Latour i Izabela Mikrut) oraz „Opowiem ci, mamo, co robią statki” (Artur Nowicki i Marcin Brykczyński). Do sukcesów Naszej Księgarni z ostatniego roku należy zaliczyć także serię logopedyczną Marty Galewskiej-Kustry o Puciu: „Pucio uczy się mówić” i „Pucio mówi pierwsze słowa”. Prawdziwą gratką dla wielbicieli artystycznych picturebooków są zaś „Szopięta” Ewy Kozyry-Pawlak: książka z kolorowych szmatek o niesfornych dzieciach szopach i ich rodzicach owładniętych obsesją sprzątania, o spędzaniu czasu razem i o tym, co robić, aby wszystko było w końcu „w najlepszym porządku”.
Wydawnictwo nie zawiodło fanów Grzegorza Kasdepke i lubianego detektywa Pozytywki – w marcu 2017 roku ukazała się najnowsza część jego przygód: „Tajemnicze zniknięcie detektywa Pozytywki”. Ostatni rok to dla Naszej Księgarni też okres eksperymentów z różnymi formami książki dla dzieci: takimi jak książka kartonowa z ilustracjami dzielonymi na trzy części („Zwariowane pojazdy” Artura Gulewicza) czy harmonijka (np. „Podróż dookoła świata” Nikoli Kucharskiej). Oficyna rozpoczęła także publikowanie Książek-gier – pierwsza z nich to interesująco zilustrowany „Rycerz Lwie Serce. Książka-gra, której bohaterem jesteś ty!” Delphine Chedru.

Największym hitem Wydawnictwa Bajka w minionym roku była „Klątwa dziewiątych urodzin” Marcina Szczygielskiego, z ilustracjami Magdy Wosik – sequel bestsellerowej „Czarownicy piętro niżej” (od 2013 roku książka ta miała już siedem wydań!). Nowa powieść Szczygielskiego przyniosła Bajce niemały sukces komercyjny i zyski wizerunkowe w postaci dwóch wielkich nagród: Książki Roku 2016 w konkursie PS IBBY i Nagrody Literackiej m.st. Warszawy 2017 w kategorii „Literatura dziecięca – tekst i ilustracje”. Wiosną ukazała się przygotowana w koprodukcji książka „Uratuj mnie!” Patricka George’a i stała się sukcesem wydawnictwa: pierwszy nakład rozszedł się migiem, przygotowywany jest dodruk. Strzałem w dziesiątkę okazały się też „kartonówki” dla dzieci w wieku 2-4 lata – do ubiegłorocznych „Koali” Rafała Witka i „Myszki” Doroty Gellner dołączyły właśnie dwa nowe tytuły: „Pisklak” także autorstwa naszej Damy Orderu Uśmiechu (D.G.) oraz „Mydło” Małgorzaty Strzałkowskiej. Rozwija się też bardzo lubiana seria „Florka”. Jesienią ukaże się piąta cześć pt. „Florka. Zapiski ryjówki”. Na podstawie książek Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel i Jony Jung powstał (i wciąż się rozwija, bo w produkcji jest już czwarty sezon) serial animowany „Pamiętnik Florki” – właśnie emituje go TVP ABC. Oprócz beletrystyki oficyna zaczęła także wydawać pięknie ilustrowane książki edukacyjne – rodzimych twórców i zagraniczne. Katarzyna Szantyr-Królikowska z Bajki mówi: „Mam wrażenie, że ten typ książki dziecięcej (wcale nie mój ulubiony) będzie coraz bardziej popularny. Przede wszystkim są to książki do oglądania i czytania podpisów pod obrazkami. No cóż, żyjemy w kulturze obrazkowej”. Wydawnictwo z satysfakcją odnotuje na swoim koncie kolejny rok wzrastającej sprzedaży. Warto przy tym podkreślić, że wedle informacji z oficyny coraz więcej jej książek sprzedają kameralne księgarnie, a coraz mniej – Empik.

Grupa MAC dołączyła literaturę dziecięca i młodzieżową do swojej standardowej oferty w 2015 roku. Od tego czasu ukazało się już ponad 200 tytułów (pod znakiem MAC Edukacja). Wydawnictwo stawia przede wszystkim na swoje autorskie publikacje – dobrym przykładem są „Podróżowniki”: seria książek dla dzieci, będących udanym połączeniem przewodnika i kreatywnego pamiętnika. Autorami serii jest para znanych podróżników: Anna i Krzysztof Kobusowie, którzy od lat pokazują, że podróżowanie z dziećmi to zupełnie nowy wymiar przygody. Każda książka zawiera: naklejki, grę planszową, karty memo, tangramy, opowieści o zwierzętach i roślinach, ciekawostki kulturowe i geograficzne, opisy najważniejszych atrakcji, zagadki i zadania oraz miejsce na własną twórczość. Seria otrzymała prestiżową Nagrodę Magellana w kategorii Wydarzenie Roku 2015 przyznawaną przez „Magazyn Literacki „KSIĄŻKI”. Kolejnym ważnym projektem Grupy MAC związanym z książka dla dzieci są „Stadiony świata” autorstwa Joanny Bachanek: album, który zabiera czytelnika w podróż po najbardziej znanych stadionach świata. W katalogu MAC Edukacja oprócz tytułów rodzimych autorów można odnaleźć książki licencyjne np. „Peter Nimble i magiczne oczy” (Jonathana Auxiera). Niemal cały nakład książki został wyprzedany w niespełna dwa miesiące od premiery. Na fali tego sukcesu wydawnictwo rozpoczęło prace nad kolejną częścią powieści – „Sophie Quire – ostatnia strażniczka książek”. Wydawnictwo podejmuje również działania na rzecz wspierania czytelnictwa, jak mówi Jacek Cukrowicz: „Grupa MAC nie pozostaje również bierna w obliczu tych niekorzystnych wyników badań i aktywnie promuje czytelnictwo. Jednym z projektów jest cykl spotkań video o nazwie »Spis treści« emitowany w internecie. (…)W trakcie każdego odcinka prezentujemy trzy nowości wydawnicze o podobnej tematyce, doceniając również książki naszych kolegów z innych wydawnictw. Gośćmi są rodzice, którzy po wcześniejszym zapoznaniu się z każdą pozycją recenzują ich treść, walory edukacyjne, a przede wszystkim reakcję ich dz eci na zaproponowane tytuły”.

Ostatni rok przyniósł ważne zmiany w Wydawnictwie Zielona Sowa – od listopada 2016 roku oficyną kieruje Anna Lubczyńska-Lafuente. W listopadzie wydawnictwo zmieniło również siedzibę – mieści się obecnie pod adresem Aleje Jerozolimskie 94. Najlepiej sprzedającymi się tytułami Zielonej Sowy są niezmiennie serie o zwierzętach dla czytelników 6+. Książek z serii „Zaopiekuj Się Mną” (Holly Webb) sprzedało się w sumie już ponad 2 mln egzemplarzy. Dzieci zachwycają się też serią o Zosi i jej zoo. Nowa seria beletrystyczna tego nurtu to „Przyjaciele Zwierząt” Anieli  Cholewińskiej-Szkolik, książeczki przybliżające polską przyrodę i gatunki dzikich zwierząt, które żyją w naszym kraju. Nowością w katalogu Zielonej Sowy są ambitne i bardzo dobrze przyjmowane przez krytykę literacką powieści Davida Almonda „O chłopcu, który pływał z piraniami” i Johna Boyna „Noah ucieka”. Ciekawych brytyjskich autorów w ofercie tej oficyny jest zresztą więcej: Pamela Butchart (seria „Szkolne Szaleństwa”), Michael Morpurgo („Naprawdę spoko!”), Christopher Edge („Wiele światów Albiego Brighta”), czy Eve Ainstworth („7 dni”, „Zadurzenie”) oraz Tamsyn Murray („Drugie bicie serca”). Do grona autorów Zielonej Sowy dołączył w tym roku Cezary Harasimowicz z książką z ilustracjami Joanny Rusinek – „Uśmiech”. Zielona Sowa może ponadto pochwalić się posiadaniem w swoim katalogu dwóch boardbooków o kredkach, z ilustracjami słynnego Olivera Jeffersa. Ważną częścią oferty wydawnictwa są również książki obrazkowe „Tajemnice oceanu” Anny Sobich-Kamińskiej, z ilustracjami Moniki Filipiny oraz kolejny tytuł z serii, ale pierwszy picturebook o przyjaznym wikingu: „Tappi i awantura z olbrzymem” Marcina Mortki, z ilustracjami Marty Kurczewskiej. W ubiegłym roku w katalogu tej oficyny pojawiły się także zupełnie nowe formaty kolorowanek–harmonijek. Zielona Sowa stawia również na rozwój gier. Jeszcze w tym roku światło dzienne ujrzą nowe serie: o zawodach – dla przedszkolaków oraz gry przygodowe i strategiczne dla całej rodziny.

W ostatnim roku Wydawnictwo Dwie Siostry kontynuowało trwające od dobrych kilku lat pasmo sukcesów. Największym z nich – przynajmniej od strony prestiżowej – było otrzymanie w czasie targów książki w Londynie wyróżnienia International Excellence Award 2017 za „wielki wpływ na polski i międzynarodowy rynek wydawniczy”. Nominacja do nagrody targów w Bolonii dla najlepszego europejskiego wydawcy potwierdziła już jedynie słuszność zdobycia poprzedniego trofeum. Jak mówi Jadwiga Jędryas: „Tej nagrody nie zdobyłyśmy – ale znaleźć się w tak szacownym gronie – było już ogromnym zaszczytem. A wielką radość sprawiło nam wyróżnienie »Książki do zrobienia « Aleksandry Cieślak nagrodą Bologna Ragazzi w kategorii książki artystycznej”. Wielkim wyzwaniem i radością była dla wydawnictwa druga edycja konkursu „Jasnowidze”: „wciąż ukazują się książki będące pokłosiem pierwszej edycji, a teraz przed nami wyzwanie związane z pracą nad nagrodzonymi i wyróżnionymi tytułów drugiej edycji. Rok 2018 zapowiada się ciekawie pod tym względem. W czasie targów warszawskich odbędzie się rozdanie nagród oraz wystawa prac wyróżnionych i nagrodzonych w drugiej edycji konkursu”.
W roku 2016 oficyna opublikowała 37 nowych tytułów, przyjmowanych (na równi ze starszymi pozycjami!) bardzo ciepło przez recenzentów i publiczność czytelniczą. Tendencje sprzedażowe ustaliły się – królują Mizielińscy. Na szczycie listy bestsellerów oficyny są wielkoformatowe książki edukacyjne: „Mapy” (w tym roku wyszło nowe, jubileuszowe pomarańczowe wydanie powiększone o 16 nowych map), „Pod ziemią, pod wodą”, „Pszczoły” Piotra Sochy oraz ilustrowane przez Katie Scott „Animalium” Jenny Broom i „Botanicum” Katie Willis. Bez zmian od lat bardzo dobrze sprzedają się książki obrazkowe dla najmłodszych: „Księga dźwięków”, seria „Ulica Czereśniowa” i seria „Mamoko”, oraz nowość Aleksandry i Daniela Mizielińskich dla najmłodszych „Jeden dzień”.

Niewątpliwym sukcesem Wydawnictwa Adamada jest tak szybki rozwój (liczba tytułów i rozpoznawalność), ciekawa i różnorodna oferta książkowa (m.in. komiksy, pomysłowe książki typu activity, maskotki czy atlas z magnetycznymi puzzlami). Największym bestsellerem oficyny jest książka Anity Bijsterbosch „Wszyscy ziewają” (5 tys. sprzedanych książek, właśnie pojawiło się drugie wydanie): zabawna, interaktywna książka do zasypiania w oczywisty sposób zdobyła serca rodziców i najmłodszych czytelników (2+). Niesłabnącą popularnością cieszy się również seria „Przygody Wilka” (sześć książek w serii, ostatnio kolejne dwie: „O Wilku, który nie lubił chodzić”, „O wilku, który został gwiazdą rocka”). We Francji jest absolutnym bestsellerem (2 mln sprzedanych egzemplarzy). Dla odbiorców ambitnych picturebooków  Adamada oferuje „O chłopcu, który wpadł do książki” Petera Carnavasa. Warto wspomnieć o ciekawym projekcie multimedialnym oficyny: aplikacji „Adamada czyta dzieciom”. Dzięki niej najmłodsze dzieci mogą słuchać oraz oglądać książkę bez pomocy rodzica: znani aktorzy (Anna Dymna, Agata Kulesza, Ilona Ostrowska, Piotr Cyrwus i Eryk Lubos) czytają prawie 20 książek z oferty wydawnictwa. Adamada wraz z Komitetem Ochrony Praw Dziecka organizuje kampanię społeczną „Wspólnie czytamy – dzieci wspieramy”. Jest ona adresowana do dzieci, rodziców oraz opiekunów prawnych. Celem akcji jest pogłębianie wzajemnej relacji i zrozumienia przez zachęcenie do czytania i uczenia się wyrażania emocji, a także do rozmowy z dzieckiem.

Wydawnictwo Literatura z sukcesem prowadzi swoją tradycyjną politykę promowania i publikowania tytułów polskich autorów przeznaczonych dla dzieci starszych i nastolatków. Prawdziwe gwiazdy Literatury to Joanna Papuzińska, Paweł Beręsewicz, Katarzyna Ryrych, Grzegorz Kasdepke, Barbara Kosmowska i Ewa Zienkiewicz. W ostatnich latach coraz wyraźniejszy (i bardzo interesujący!) jest nurt powieści historycznych przeznaczonych dla młodych odbiorców: „Jagiełło pod prysznicem” Pawła Wakuły, „Mów mi Bezprym” Grażyny Bąkiewicz, „Tylko dla twoich oczu” Katarzyny Ryrych, „A to historia. Opowiadania z dziejów PolPolski” Kazimierza Szymeczki – to tylko kilka przykładów tytułów Literatury z tego nurtu. Z bardzo dobrym przyjęciem wśród czytelników i krytyki literackiej spotkała się publikowana od kilku lat przez Literaturę seria „Wojny Dorosłych – Historie Dzieci” – w roku 2016 właśnie dzięki tej serii pojawiły się na rynku książki poświęcone uchodźcom, o których wspomina wcześniej Anna Maria Czernow (IBBY): „Kot Karima i obrazki” Liliany Bardijewskiej i Anny Sędziwy, „Hebanowe serce” Renaty Piątkowskiej i Macieja Szymanowicza, „Chłopiec z Lampedusy” Rafała Witka i Joanny Rusinek.

 

Szczypta dziegciu na końcu optymistycznego tekstu
Odwiedzając rodzime księgarnie można zauważyć, że książka dla dzieci ma się chyba całkiem dobrze. Coraz ciekawiej na naszych półkach księgarskich, coraz bardziej różnorodnie. Ale… czy czasami nie za bardzo tłoczno? Od dobrej dekady coraz powszechniejsze są jeremiady księgarzy (ale i części wydawców!) mówiących o nadprodukcji na rynku książki, o swoistej inflacji tytułów. Wydaje się, że na polskim rynku książki dziecięcej ten zalew nowych tytułów jest coraz bardzo widoczny! Chyba słusznie martwi się Jadwiga Jędryas z Dwóch Sióstr: „zjawiskiem, które nas martwi jest coraz bardziej rosnące tempo wydawania książek i coraz większa ich liczba – zupełnie niemożliwa do »przerobienia« przez czytelników. Trzy- lub czteromiesięczny tytuł, który nie zdążył jeszcze porządnie zaistnieć, bo nie doczekał się nawet recenzji, postrzegany jest już za »staroć«. W tej lawinie wydawniczej znikają częstokroć wartościowe tytuły”. Obserwacja rynku (całego, nie tylko książek dla najmłodszych i nie tylko w Polsce!) nie daje jednak nadziei na zmianę. A obawy, że w lawinach tytułów przeoczamy diamenty… są coraz większe.

Michał Zając