"MAGAZYN LITERACKI KSIĄŻKI"
nr 12/2005
Pismo istnieje na rynku od 1992 roku, wcześniej funkcjonowało pod tytułem "Magazyn Literacki".Dziś "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" to profesjonalny miesięcznik poświęcony rynkowi wydawniczemu i księgarskiemu, skierowany do wszystkich miłośników książek, księgarzy, bibliotekarzy, wydawców i dystrybutorów książek. Co miesiąc "Magazyn" odnotowuje najistotniejsze wydarzenia branżowe, jest również cennym przewodnikiem po nowościach wydawniczych. W każdym numerze recenzujemy ok. 100 nowych tytułów, prezentujemy listę bestsellerów, listę bestprinterów, zamieszczamy porównanie cen książek w różnych kanałach dystrybucji. Dużym zainteresowaniem Czytelników cieszą się publikowane na łamach miesięcznika wywiady. Dla księgarzy i bibliotekarzy "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" stanowi ważny informator o bieżącej ofercie tytułowej, dla wydawców - źródło informacji o działaniach konkurencji. Od 2004 roku nasza redakcja przyznaje Nagrody "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI".
W Numerze
Niedziela, 19 lutego 2006
Rok papieski
Tak dobrych wyników branża wydawnicza nie miała od 2000 roku, kiedy to przychody wzrosły o blisko 13 proc. Ostatnich pięć lat upływało pod znakiem stagnacji. W 2005 roku poprawiły się wszystkie wskaźniki, a według wstępnych analiz można szacować, że sprzedaż wzrosła o 9,5 proc. – z 2,21 mld zł do 2,42 mld zł. Łącznie sprzedano zapewne blisko 4 mln egz. książek „papieskich”, za ok. 60 mln zł. Żaden inny autor nie mógłby liczyć na taki …
Niedziela, 19 lutego 2006
Koniec pewnej epoki
Powszechnie znaną i szanowaną wśród łodzian księgarnią jest „Pegaz”. Przy ulicy Piotrkowskiej mieści się od 1882 roku a jej założycielem był Ludwik Fiszer. Księgarnia Fiszera przez 50 lat była wymieniana wśród najpoważniejszych księgarni w Królestwie Polskim. Uchodziła za największą i najlepiej zorganizowaną firmę księgarsko-wydawniczą w Łodzi.
Niedziela, 19 lutego 2006
Dzieło na spółkę
Na temat tego, co to jest utwór współautorski i kiedy mamy do czynienia ze współautorami, nie ustaje dyskusja, choć wydaje się, że w doktrynie i orzecznictwie zarysowane zostały dominujące poglądy w tym zakresie. Podstawowe uregulowania dotyczące współtwórczości zawiera art. 9 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Niedziela, 19 lutego 2006
Piękny rok dla pięknych książek
Dla miłośników albumów 2005 był dobrym rokiem. Wydawcy przygotowali niezwykle bogatą i wszechstronną ofertę, a sami chyba też mogą być z tego roku zadowoleni, gdyż inaczej chyba nie szykowaliby tak wielu tytułów. Zacznijmy od przypomnienia. W roku 2004 wyróżniliśmy pięć albumów tytułem książek miesiąca. Dwa wydał Biały Kruk – papieski bestseller „Wstańcie, chodźmy!” w wersji albumowej z fotografiami Adama Bujaka oraz „Lednica czyli w sieci Bożej Miłości” z tekstem charyzmatycznego o. Jana W. Góry i …
Niedziela, 19 lutego 2006
Forsa to nie wszystko
– I dlatego nie zrobiliście państwo interesu z Agorą, która w końcu dokładała do „Wyborczej” słowniki dostarczone przez Langenscheidta? TK: – Nie dogadaliśmy się ze względu na terminy. Nie byliśmy w stanie sprostać ich oczekiwaniom. Ale takie przedsięwzięcia też się nie obywają bez wpływu na rynek. Podejrzewam, że słowniki Agory na jakiś czas zdołały nasycić popyt na pewien typ słowników, co odbije się niekorzystnie na kondycji nie tylko naszej. AN: – To są grube miliony …
Bestsellery Magazynu Literackiego KSIĄŻKI
1
"Zapisane w wodzie"
Paula Hawkins
„Jest coś nieodpartego w historiach, które sobie opowiadamy, w tym – jak świadomie lub nieświadomie można ukryć głosy i prawdy, zmyć wspomnienia i pogrążyć je w niepamięci” – tak komentowała swoją drugą książkę Paula Hawkins. …
2
"Nowa Jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata"
Marta Dymek
 „Nowa Jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata” Marty Dymek zawiera receptury na przyrządzenie, na przykład, mizerii po koreańsku. Brzmi nieźle, choć jak się człowiek zastanowi, to mizeria pozostaje mizerią, taka czy inna. Ale zasadę: „Cudze …
3
"Deniwelacja"
Remigiusz Mróz
Topniejący śnieg ma to do siebie, że na ogół odsłania przed nami coś niepięknego. Czasami jednak odkrywa istną makabrę. Jak tę na zboczu Giewontu, o czym opowiada Remigiusz Mróz w „Deniwelacji”.