BIBLIOTEKA ANALIZ
nr 256
Dwutygodnik "Biblioteka Analiz" to profesjonalny, prestiżowy informator o rynku wydawniczo-księgarskim. Pismo adresowane jest głównie do pracowników wydawnictw, hurtowni i księgarni, jego celem jest dostarczanie kadrze menedżerskiej szybkiej oraz rzetelnej informacji.Istnieje na rynku od 2000 roku, ukazuje się w objętości ok. 20-40 str. W każdym numerze "Biblioteki Analiz" zamieszczane są informacje o wydarzeniach w branży, obszerne wywiady z jej czołowymi przedstawicielami, analizy poszczególnych sektorów rynku, szczegółowe prezentacje firm wydawniczych i dystrybucyjnych.Zainteresowaniem Czytelników cieszą się także działy "Prawnik radzi" oraz porady z zakresu marketingu, promocji itp., w których analizujemy największe i... najmniejsze sukcesy wydawnictw.Całości dopełnia błyskotliwy felieton Andrzeja Nowakowskiego. Redakcja wyróżnia wydawnictwa dyplomem WYDAWCY ROKU (tegorocznym laureatem został WSiP).  Dwutygodniowy cykl wydawniczy gwarantuje szybką reakcję na dynamiczne procesy zachodzące w branży wydawniczej. "Biblioteka Analiz" rozprowadzana jest wyłącznie w prenumeracie.
W Numerze
środa, 23 września 2009
„Rynek książki w Polsce”
Dwunasta już edycja „Rynku książki w Polsce” ukaże się – tradycyjnie – na Targi Książki w Krakowie. Pierwszego dnia imprezy, 5 listopada o godz. 11, organizujemy konferencję prezentującą nowe wydanie.
środa, 23 września 2009
Sondaż serwisu Rynek-Książki.pl
W sierpniu użytkownikom serwisu Rynek-Książki.pl zaproponowaliśmy udział w naszej tradycyjnej zabawie. Sondażowe pytanie brzmiało: „Z okazji przypadającej 1 sierpnia 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego do sprzedaży trafiło co najmniej kilka tytułów poświęconych temu wydarzeniu. Czy Twoim zdaniem polscy wydawcy dobrze wykorzystują tego typu okazje?”.
środa, 23 września 2009
Nowy Dan Brown
Amerykańskie wydawnictwo Random House podjęło decyzję o dodrukowaniu kolejnych 600 tys. egz. nowej powieści Dana Browna „The Lost Symbol”, która miała premierę 15 września. Pierwszy nakład wyniósł w USA 5 mln egz., natomiast 1,5 mln egz. przygotowywano na rynki: brytyjski, RPA, australijski i nowozelandzki. Jak 17 września doniosła „Rzeczpospolita” – dzień po brytyjskiej premierze powieści, jej pirackie kopie trafiły już do Internetu. I tak późno, trzeba przyznać.
środa, 23 września 2009
Promocja w czasach kryzysu
„Kreatywnie znaczy taniej”, napisał w artykule w 253. numerze Biblioteki Analiz Robert Wierzbicki – znany m.in. z organizowanych przez naszą firmę szkoleń z public relations. „Wielu z nas stanęło lub niebawem stanie przed dylematem, jak działać w tych »zoptymalizowanych« czasach… Lekarstwem na coraz częstsze, stawiane przez klientów, zarządy i właścicieli pytanie »czy to musi tyle kosztować?« może być… kreatywność” – czytamy. Wychodząc niejako naprzeciw lansowanej przez Wierzbickiego teorii, w ostatnich tygodniach pojawiło się na rynku …
środa, 23 września 2009
Rozmowa z Grzegorzem Bieleckim, prezesem Polskiej Izby Druku
Jaka była pana droga do poligrafii? Jestem poligrafem z przyuczenia, zacząłem pracę w drukarni gazetowej w 1991 roku w momencie powstawania pierwszej drukarni dla „Rzeczpospolitej”, w Raszynie. Pierwsza gazeta zeszła w niej 2 stycznia 1992 roku. Mam wykształcenie ekonomiczne, studia skończyłem na SGPiS w 1989 roku. Początkowo pracowałem na własny rachunek, potem przeszedłem do drukarni Presspubliki. Zacząłem jako kontroler zarządzania, następnie byłem szefem kontrolingu, dyrektorem finansowym, dyrektorem drukarni, od 1996 roku dyrektorem generalnym. W 1999 …
środa, 23 września 2009
Rozmowa z Krzysztofem Izbrandtem, dyrektorem drukarni przedsiębiorstwa Presspublica
Jaka była pana droga do kierowania poligrafią Presspubliki?Z wykształcenia jestem inżynierem automatykiem, a z poligrafią jestem związany od 1993 roku, kiedy zaczynałem karierę jako zastępca dyrektora ds. spraw organizacyjno-technicznych w drukarni prasowej Kema w Szczecinie. Studiowałem na Politechnice Gdańskiej na Wydziale Elektroniki, a następnie automatykę przemysłową na Wydziale Elektrycznym Politechniki Szczecińskiej. Po odbyciu służby wojskowej jako podchorąży zacząłem pracę w fabryce kontenerów Unikon w Szczecinie, później współpracowałem ze szczecińskim urzędem miejskim przy wdrażaniu systemów GIS …
środa, 23 września 2009
Andrzejowi Nowakowskiemu i Bogdanowi Szymanikowi w odpowiedzi
W Bibliotece Analiz nr 252 opublikowaliśmy złożony w Senacie przez organizacje księgarskie projekt ustawy o książce, wraz z komentarzem Tomka Nowaka. W numerach 253 i 255 w tonie polemicznym odnieśli się do niego Andrzej Nowakowski, dyrektor Universitasu, i Bogdan Szymanik, właściciel firmy Bosz. Poniżej publikujemy odpowiedź publicysty. REDAKCJA Analizując krytycznie projekt ustawy o cenach książek, myśląc o jego twórcach, nie kierowałem się do nikogo ad personam, bowiem projekt ten ojców ma wielu. Jednak w pierwszym …
środa, 23 września 2009
Sprzedaż bezpośrednia
Publikujemy (ze skrótami) jeden z rozdziałów tegorocznego wydania „Rynku książki w Polsce”, który okaże się na tegoroczne Targi Książki w Krakowie nakładem Biblioteki Analiz. REDAKCJA Udział dystrybucji bezpośredniej w sprzedaży wydawców wyniósł w 2008 roku aż 41 proc., przy 38 proc. w latach 2006- 2007, choć jeszcze w 2004 roku sięgał 43 proc. Jej wartość wyniosła 1,19 mld zł, co oznacza wzrost aż o 214 mln zł (z 976 mln zł), tj. 18 proc. W …
środa, 23 września 2009
Zmiana nazwy – i co dalej?
Niezbyt często się zdarza, aby wydawca z własnej woli zmieniał swą nazwę – i do tego jako nową wybrał bardzo kontrowersyjny epitet. Tak jednak stało się niedawno w znanym warszawskim wydawnictwie… „Informujemy, że Wydawnictwo Jacek Santorski & Co zgodnie z postanowieniem sądu z dnia 29 maja 2009 roku zmienia z dniem 3 czerwca 2009 roku nazwę na Wydawnictwo Czarna Owca” – czytamy na witrynie wydawcy. Aby wyjaśnić motywy, jakie kierowały jego szefem (bo to jego …
środa, 23 września 2009
Felieton
Trzy głębokie wdechy, beznamiętny wyraz twarzy, wciągnięty brzuch i wchodzę… Eksperyment czas zacząć. Psychicznie przygotowywałem się do niego długo. Miejsce eksperymentu to duży salon Empiku, ale nie w moim Krakowie; nie jestem aż tak odważny, by zaryzykować życie, a w wersji łagodnej – duże zdjęcie we wszystkich salonach sieci, opatrzone ostrzeżeniem: „Tego pana nie obsługujemy”. Umundurowanemu fagasowi przy elektronicznych bramkach mówię uprzejmie „dzień dobry”, mijam wieszaki z czekoladkami, kubkami, breloczkami i innym podobnym badziewiem, by …