Czwartek, 22 grudnia 2016


Jak już ustaliliśmy, urzędowa statystyka wskazuje na niewielki poziom zainteresowania  Polaków książką w formie elektronicznej. Mimo iż trudno oczekiwać w naszym kraju powtórki mody na e-książki, jaka w kilku ostatnich latach przetoczyła się przez czytelnicze rynki krajów rozwiniętych gospodarczo, jak USA, Wielka Brytania czy Niemcy, to poznanie preferencji e-czytelniczych rodaków wydaje się warte zachodu. Kim zatem są współcześni polscy e-czytelnicy? Jak wyglądają ich książkowe preferencje i konsumenckie wybory?

Odpowiedzi między innymi na te pytania znalazły się w raporcie z „Badania preferencji i nawyków czytelników książek elektronicznych” przeprowadzonego w 2013 roku przez „Bibliotekę Analiz”, a współfinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Badanie miało służyć m.in. poznaniu odczuwanych przez tę grupę potrzeb kulturalnych, preferencji w zakresie ulubionych i najczęściej kupowanych gatunków książek elektronicznych stanowiących podstawę e-lektury. Jego wyniki szczegółowo analizowaliśmy na łamach poprzednich wydań „Rynku książki w Polsce”. Poniżej wspominamy jedynie najważniejsze ustalenia:

Klientów e-sklepów z publikacjami elektronicznymi zapytano m.in. o źródła pozyskiwania e-książek. 29 proc. ankietowanych wskazało na komercyjne sklepy internetowe. Drugim, najczęściej wskazywanym obszarem pozyskiwania e-książek (26 proc. deklaracji), okazały się serwisy internetowe, deklarujące udostępnianie „darmowych” e-książek, a które w rzeczywistości trudnią się obrotem plikami z nieautoryzowanymi treściami, które jako własność intelektualna ich twórców podlegają ochronie prawa autorskiego. Aż 22 proc. uczestników badania przyznało, że elektroniczne lektury pożycza od rodziny i znajomych. Ponadto 10 proc. uczestników badania deklaruje, że z sieci pozyskuje wyłącznie klasykę, a 4 proc. przyznaje się do regularnego eksplorowania bibliotek w celach poznawczych i czytelniczych. Na wykorzystanie innych źródeł e-booków wskazało natomiast 8 proc. uczestników badania.
Kolejne pytanie dotyczyło porównania intensywności czytania książek drukowanych i cyfrowych. 13 proc. respondentów zadeklarowało, że w roku poprzedzającym badanie przeczytało więcej niż 15 książek drukowanych. Między 10 a 15 tytułów przeczytało 24 proc. badanych, a nieco mniej – bo 22 proc. – zadeklarowało lekturę od 4 do 7 pozycji papierowych. Natomiast 34 proc. użytkowników e-booków stwierdziło, że w omawianym okresie przeczytało maksymalnie trzy książki drukowane.
Tymczasem lekturę 15 lub większej liczby e-książek rocznie zadeklarowało zaledwie 4 proc. badanej populacji. Więcej niż 10 książek w poprzedzających badanie 12 miesiącach czytało 8 proc. ankietowanych. Okazuje się, że najbardziej liczna grupa czyta najmniej. Aż 47 proc. uczestników badania przyznaje się do lektury nie więcej niż 3 książek cyfrowych w okresie objętym sondażem.
Niewiele więcej, bo 41 proc., zapoznało się z treścią do siedmiu e-booków. Blisko 50 proc. badanych jako najlepsze urządzenie do korzystania z e-booków wskazywało e-czytnik. Kolejne 19 proc. wybrało PC-ety, 11 proc. komputery przenośnie (laptopy, notebooki, netbooki)

Z upływem lat i zmianami postępującymi na polskim rynku książek cyfrowych ta kwestia zresztą ewoluuje. Na pytanie „Z jakich urządzeń korzystał(a) Pan(i), aby czytać książki elektroniczne i/lub słuchać książek dźwiękowych” uczestnicy badania Polskiej Izby Książki z jesieni 2015 roku odpowiedzieli w następujący sposób- na laptop wskazało 60,5 proc. badanych, czytnik książek elektronicznych – 23,7 proc., tablet lub iPad – 22,2 proc., smartfon – 19,1 proc., a na pozostałe rodzaje urządzeń 8,5 proc.46

Ciekawie wygląda również konfrontacja tych danych z wynikami badania tzw. hard userów, czyli zagorzałych e-czytelników, a jednocześnie klientów e-sklepu Virtualo, jednego z czołowych sprzedawców książek w plikach w polskim internecie. Ponad 87 proc. uczestników sondy przeprowadzonej na przełomie października i listopada 2015 roku przyznało, że czyta e-booki na czytnikach, a 8 proc. na tablecie, 3 proc. na smartfonie i tylko 2 proc. na ekranie laptopa lub monitorze komputera. Jedną z najistotniejszych funkcji w czytnikach, wskazanych przez respondentów jest przednie podświetlenie ekranu(1).

Z analiz Virtualo wynika również, że typowy nabywca e-booka to młoda, aktywna zawodowo osoba, mieszkaniec dużego miasta województwa mazowieckiego, małopolskiego, śląskiego lub wielkopolskiego. Najczęściej po studiach, w wieku 25-44 lat, która średnio kupuje od jednego do trzech e-booków miesięcznie. Największą grupę czytelników stanowią osoby w 25-34 lata (36 proc.), następnie 35-44 (32 proc.) i 18-24 lata (11 proc.). Największą sprzedaż e-książek generują mieszkańcy województw: mazowieckiego, małopolskiego, śląskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego. Ponadto aż 79 proc. respondentów przyznaje, że czyta zarówno książki drukowane jak i e-booki, a 14 proc. potwierdza, że czyta wyłącznie książki w wersji elektronicznej.

Z danych Virtualo wynika także, iż wśród nabywców e-booków najchętniej czytanym formatem jest MOBI -52 proc. wskazań, co potwierdza liderującą pozycję czytników marki Kindle na polskim rynku. Na drugim miejscu znalazł się format EPUB – 37 proc., na trzecim PDF – 11 proc.