Wtorek, 28 lutego 2017

 

Zatrudnienie w branży podlega konsekwentnemu zmniejszaniu. Redukcje etatów dotyczą przede wszystkim działów związanych z redakcją, produkcją oraz marketingiem i promocją. W coraz większym stopniu zadania te realizowane są przez wykonawców zewnętrznych, co powoduje zmniejszenie bieżących kosztów stałych wydawnictw. Jednak efektem tych kadrowych oszczędności jest obniżająca się jakość publikowanych treści, gorsze tłumaczenia, więcej błędów redakcyjnych i korektorskich.

W 2015 roku zatrudnienie w wydawnictwach książkowych spadło o ponad 3 proc. – z 5100 do 4870 osób. Gdybyśmy porównywali rok 2015 do roku 2010, kiedy zatrudnienie było najwyższe, to spadek liczby etatów wynosi blisko 22 proc., jest to zatem potężny ubytek.

W 2015 roku efektywność pracy zanotowała minimalny wzrost w stosunku do 2014 roku – roczny przychód na jednego pracownika wyniósł 504 tys. zł, wobec 486 tys. zł w roku poprzednim.

Rosnące spadki zatrudnienia w latach 2014-2015, to przede wszystkim efekt ingerencji Ministerstwa Edukacji Narodowej w rynek podręcznikowy i zapoczątkowana w 2014 roku renacjonalizacja rynku książek szkolnych. W rezultacie w sektorze edukacyjnym doszło do kilku zmian własnościowych oraz poszerzenia kompetencji wydawców szkolnych w obszarze nauczania języków obcych, m.in. poprzez zacieśnianie związków kapitałowych ze szkołami językowymi. Wraz ze zmianami strukturalnymi, z których większość przypadła na pierwszą połowę 2016 roku, można spodziewać się pewnego ożywienia w zakresie zatrudnienia. Trzeba jednak pamiętać, że dotyczy ono przede wszystkim pozawydawniczych części rozbudowywanych przedsiębiorstw.

W wielu segmentach branży utrwala się tendencja do korzystania z usług podmiotów zewnętrznych. Dotyczy to przede wszystkim: prac redakcyjnych, korektorskich czy translatorskich, a także procesów produkcyjnych, w tym związanych z graficznym opracowaniem książek oraz DTP. Osobny rynek usług zewnętrznych powstał wręcz na potrzeby rynku publikacji cyfrowych. Najczęściej wykorzystywane przez wydawców usługi z tego zakresu świadczą firmy takie jak: Virtualo, NetPress Digital, Legimi, Inpingo, eLib. Technologiczne i produkcyjne wsparcie dla wydawców książek audio świadczą z kolei Biblioteka Akustyczna, Audioteka czy Fonopolis.

Wśród wydawców nakreśliła się wyraźna tendencja do korzystania z zewnętrznej pomocy w obszarze działań promocyjnych, z zakresu public relations i reklamy.Pogarszająca się rynkowa koniunktura, to również przyczyna ograniczania przez wydawców otwartości w prowadzonej przez nich polityce informacyjnej – rynkowi gracze coraz rzadziej upubliczniają informacje na temat osiąganej rentowności. Wiadomo jednak, że 2014 rok – podobnie jak kilka poprzednich – zaznaczył się spadkiem tego wskaźnika świadczącego o efektywności prowadzonej działalności biznesowej.

Przez lata wydawnicza marża na sprzedaży oscylowała w granicach 25 proc. w stosunku do kosztów wytworzenia. Jednak rzeczywiste zyski na książce coraz częściej kształtowały się na poziomie 3-7 proc. To oczywiście poziom, który znacznie utrudnia inwestowanie w promocję, a trzeba pamiętać, że niższe zyski osiągane są pomimo wdrażanych programów oszczędnościowych. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są stale rosnące oczekiwania marżowe.