środa, 30 lipca 2025

Gdy znika bezcenna kopia kolii królowej, a opatowski kanonik zostaje znaleziony martwy, wiadomo jedno – impreza charytatywna nie poszła zgodnie z planem.  Podejrzani? Cała lokalna śmietanka. Motywy? Ambicje, zemsta, a może… tajemnice z przeszłości.

Do akcji wkracza siostra Małgorzata Chmielewska – zakonnica, społeczniczka i wielbicielka kryminałów, która nie wierzy w winę swojej przyjaciółki.

W najnowszej komedii kryminalnej Alka Rogozińskiego trup ściele się z wdziękiem a czarny humor miesza się z realnym dobrem, bo z każdego papierowego egzemplarza książki cegiełka ze sprzedaży trafi  do Fundacji Chleb Życia prowadzonej przez siostrę Małgorzatę.

Książka dostępna we wszystkich formatach – wydanie papierowe, ebook i audiobook w genialnej interpretacji Katarzyny Pakosińskiej.

W opatowskim „Miodowym Młynie” jak co roku na imprezie charytatywnej spotyka się śmietanka towarzyska, a gościem honorowym jest siostra Małgorzata Chmielewska, której fundacja jest beneficjentem zbiórki pieniędzy. Tym razem nic jednak nie idzie tak, jak powinno. W czasie imprezy ginie cenna kolia, należąca niegdyś do królowej Anny Jagiellonki, okazuje się również, że zamordowany został jeden z kanoników miejscowej kolegiaty. Podejrzenia padają na skonfliktowaną z nim od lat młodą nauczycielkę. Szybko jednak okazuje się, że powody do popełnienia morderstwa ma więcej osób: były burmistrz, marzący o powrocie na stanowisko, właściciel lokalnej winiarni, dyrektorka opatowskiego liceum, a nawet… kandydat na prezydenta. Za śledztwo zabiera się policja i… siostra Chmielewska, wielka fanka powieści kryminalnych oraz przyjaciółka jej zdaniem niesłusznie oskarżonej o zbrodnię nauczycielki.

„Diabelski krąg” to kolejna komedia kryminalna Alka Rogozińskiego, autora znanego z mieszania klasycznych intryg detektywistycznych z dużą dawką czarnego humoru.

Fragment nr 1 książki „Diabelski krąg”

– To było naprawdę bardzo proste… – westchnęła siostra Małgorzata Chmielewska, po czym popatrzyła pytająco na siedzącego naprzeciw niej inspektora policji.

– Mogę zapalić?

Krzysztof Darski doskonale wiedział, że powinien zaprzeczyć, bo przecież ostatnie, co można było robić na komendzie, to kopcić papierosy, ale nie miał pewności, czy odmawianie czegokolwiek osobie w habicie nie sprawi, że wyląduje w piekle. A ponieważ był pewny, że spotkałby tam swoją ciotkę Helgę, która przez całe dzieciństwo wmuszała w niego owsiankę, za co na pewno trafiła do diabelskiego kotła ze smołą, wolał raczej tego uniknąć.

– Jasne – potwierdził więc z rezygnacją, podsuwając jej spodeczek, na którym jeszcze chwilę wcześniej stała szklanka z jego herbatą.

– Niech siostra pali.

Chmielewska wyjęła nieco pogniecione opakowanie papierosów i po chwili zaciągała się jednym, roztaczając wokół siebie chmurę dymu.

– Mam takie wyrzuty sumienia… – szepnęła w końcu.

– Niepotrzebnie – rzekł stanowczo Darski.

– Przecież chciała siostra dobrze.

– Ale wyszło źle. Bardzo źle.

– Uratowała siostra dwa życia – przypomniał inspektor.

– Ale mogłam więcej!

– Nie sądzę. I nadal nie rozumiem, jakim cudem wpadła siostra na to, kto to wszystko nakręcał – zaciekawił się Darski. – Przecież nic na to nie wskazywało.

– Bo ja, mój drogi, uwielbiam czytać kryminały – wyjaśniła Małgorzata – a poza tym

znam ludzi aż za dobrze. I doskonale wiem, że potrafią być zarówno cudowni, jak i okropni.

A najbardziej paradoksalne jest to, że ci, którzy sprawiają wrażenie cudownych, często okazują się parszywymi. Tak jak w tym przypadku…

– I nie bała się siostra, że coś jej się stanie?

– W głosie Darskiego zabrzmiał podziw.

Szczery, bo inspektorowi nie mieściło się w głowie, jak siostra, sprawiająca wrażenie słabej i kruchej, wykazała się męstwem godnym bez mała amerykańskich marines.

– Czemu miałoby mi się coś stać? – zdziwiła się autentycznie Chmielewska. – Po mojej stronie był Stwórca, a on zawsze czuwa nad swoimi podopiecznymi.

Choć Darski nigdy nie nazwałby się religijnym, a już na pewno nie fanem rodzimego kleru, to w tym momencie pomyślał, że gdyby wszystkie osoby noszące habit były takie jak jego rozmówczyni, to prawdopodobnie szybko stałby się o wiele większym dewotem niż jego stryjeczna babka Halina, która zasłynęła tym, że latała kiedyś po sąsiadach, namawiając ich na adorację obrazu Świętej Teresy w ekstazie.

A potem śmiertelnie obraziła się na lokatora z jedynki, który trzeźwo zauważył: „Nawet bym się na to i pisał, gdyby ta pani święta z łobrazka nie wyglądała tak, jakby się łobżarła skisłego bobu i miała zaraz puścić pawia! Skąd pani wytrzasnęła takiego bohomaza?!”.

– Oczywiście – przytaknął z lekkim roztargnieniem, po czym złożył na kupkę leżące

przed nim dokumenty. – Tylko mała prośba na przyszłość…

– Jaka?

– Niech się już siostra nie bawi więcej w prywatnego detektywa. Jednego ojca Mateusza nam wystarczy.

– Ooo, to akurat mogę obiecać z ręką na sercu. Poza tym jakoś już mi się ostatnio słabo jeździ na rowerze. Nie te lata, nie te kolana. – Chmielewska uśmiechnęła się do niego i puściła oczko.

– Bez przesady z tymi latami – mruknął Darski.

– A poza tym nie chciałabym już nigdy więcej mieć do czynienia z kimś takim jak tu… – westchnęła. – Wiem, że każdy kiedyś uda się na spotkanie z Najwyższym, ale niekoniecznie musi być wysłany tam ekspresem z kulką w głowie.

– W pełni podzielam zdanie siostry – zapewnił policjant. – A więc…? Powtórzymy sobie tę historię raz jeszcze od początku…

 

Fragment nr 2 książki „Diabelski krąg”

– To ogromna przyjemność gościć tak znamienitą osobę w naszych skromnych progach…

Artur Pustelnik zgiął się w ukłonie tak głęboko, że Chmielewska zaniepokoiła się, czy uda mu się wyprostować. W końcu musiał mieć już swoje lata, a sama aż za dobrze wiedziała, jak potrafi się zbuntować układ kostny kogoś, kogo można było już zaliczyć do kategorii „piękny wiek”.

– Bez przesady – odpowiedziała, przekraczając próg jedynej w swoim rodzaju atrakcji Opatowa.

Są miejsca, które opowiadają historię z wysokości wież i murów, są też takie, które szepczą ją spod ziemi. W Opatowie, pod brukowanym rynkiem, znajdowała się najbardziej niezwykła ciekawostka tego regionu: trasa będąca pozostałościami po piwnicach kupieckich. – To nie są zwykłe podziemia – powiadomił ją na wstępie Artur, który od kilku lat na zmianę z kolegą oprowadzał turystów po tym podziemnym labiryncie – lecz sieć kilkusetletnich korytarzy, komór i składów, od średniowiecza służących opatowskim kupcom jako magazyny pełne win, przypraw i soli, zwanej w dawnych czasach białym złotem.

W szesnastym wieku, gdy nasze miasteczko tętniło życiem i pełniło funkcję węzła wielkich europejskich szlaków handlowych, z Magdeburga do Kijowa czy z Krakowa do Wilna, powstawały tu coraz to głębsze kondygnacje, drążone w lessowym podłożu niczym pionowe dziedzińce. Skała, sięgająca niemal dwudziestu metrów w głąb, pozwalała tworzyć kolejne poziomy piwnic. Były chłodne, co pewnie sama siostra czuje, bezpieczne, odporne na wilgoć i upływ czasu. Kupcy, którzy osiedlali się wokół rynku, nie tylko handlowali, ale budowali też podziemne dzielnice.

Ich świat rósł w dół, nie w górę. Rozkwitowi tej kupieckiej cywilizacji sprzyjała obecność sądów ziemskich, zjazdy okolicznej szlachty w tutejszej kolegiacie, a nawet wizyty królów.

Opatów był nie tylko skrzyżowaniem dróg, był też miejscem walki o wpływy i fortuny. Wino z Węgier, śledzie z północy, skóry, wosk, egzotyczne przyprawy, wszystko to przewijało się przez te piwnice przez setki lat.

– Imponujące. – Chmielewska wkroczyła do podziemnego świata i faktycznie poczuła, jak chłód przenika ją do kości.

– Proszę to włożyć. – Pustelnik podał jej kufajkę. – Inaczej będzie siostra wspominała ten wieczór, lecząc przeziębienie. Wolałbym nie mieć tego na sumieniu.

– Jak długa jest nasza trasa?

– Dziś liczy pół kilometra długości, rozciąga się na trzech poziomach, z których najniższy schodzi na głębokość czternastu metrów, ale ten sobie darujemy. Zrobimy krótszą wersję. Godzinną. Obejrzymy ekspozycje związane z naszym regionem, no i rzecz jasna zanurzymy się w historię samego Opatowa.

– Zadziwiające, w jak dobrym stanie jest to miejsce – zauważyła Małgorzata z niekłamanym podziwem.

– Dbamy o nie ze wszystkich sił – odpowiedział Artur z wyraźną dumą. – Zwłaszcza że przy nowej pani burmistrz przyjeżdża tu coraz więcej ludzi. Przy poprzednim burmistrzu Opatów powoli odchodził w zapomnienie.

Pieniędzy na promocję miasta nie było prawie w ogóle, imprez tyle co kot napłakał. A teraz nie ma tygodnia, żeby coś się tu nie działo.

Niech siostra popatrzy na rynek. Kiedyś była przy nim tylko jedna restauracja i ledwo co zipała. A dziś…! Dwie kawiarnie, pizzeria, kebab, klub disco dla młodzieży, salon gier…

– Ale i tak najsmaczniej jest w „Miodowym Młynie” – zauważyła Chmielewska.

– No tak, Baśka nie daje się konkurencji – zaśmiał się Pustelnik. – Sprytna lisiczka.

Zawsze wykombinuje coś, żeby skusić gości.

Na jej pierogi z różą przyjeżdżają ludzie z całego regionu. Ba! Podobno nawet jeden literat z samej Warszawy!



Informacje wydawnicze

ISBN:                        978-83-8310-845-2
Cena:                        47,90 zł
Ilość stron:             336
Oprawa:                    miękka ze skrzydełkami
Format:                   125 mm x 195 mm
Premiera:                30.07.2025 (książka, e-book, audiobook)

ALEK ROGOZIŃSKI

Pisarz, twórca komedii kryminalnych i powieści obyczajowych. Do jego najpopularniejszych książek należą: „Jak Cię zabić, kochanie?”,

„Teściowe muszą zniknąć”, „Nieboszczyk sam w domu”, „Zbrodnia w wielkim mieście”, „Babka z zakalcem” i „Dom tajemnic”. W 2019 roku jego kryminał „Raz, dwa, trzy… giniesz ty!” doczekał się inscenizacji teatralnej. W 2022 roku został nagrodzony za całokształt twórczości statuetką Złoty Pocisk. W sumie książki sygnowane jego nazwiskiem rozeszły się już w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Prywatnie jest wielbicielem podróży, Madonny i Jima Morrisona, herbaty Earl Grey, włoskiej kuchni, bowlingu i wszelkich gier karcianych.

 

BOHATERKA KSIĄŻKI

Siostra Małgorzata Chmielewska

Przełożona katolickiej Wspólnoty „Chleb Życia” w Polsce i prezeska fundacji Domy Wspólnoty „Chleb Życia”. Wspólnota prowadzi 9 domów dla ludzi bezdomnych: starszych, chorych i matek z dziećmi. Wspiera rodziny ubogie, osoby niepełnosprawne, ofiary wojen. Pomaga młodzieży poprzez stypendia, świetlice i zajęcia pozalekcyjne (dla dzieci ze wsi), a niepełnosprawnym – przez zatrudnienie. Walczy z wykluczeniem społecznym, równając szanse najsłabszych i przywracając nadzieję i godność.

www.chlebzycia.org
1,5% podatku to 100% dobra
KRS 0000132424

 

https://www.purplebook.com.pl/

https://www.facebook.com/purplebookwydawnictwo

https://www.instagram.com/purple_book_wydawnictwo/

 

Podaj dalej
Autor: Purple Book