
Gdy znika bezcenna kopia kolii królowej, a opatowski kanonik zostaje znaleziony martwy, wiadomo jedno – impreza charytatywna nie poszła zgodnie z planem. Podejrzani? Cała lokalna śmietanka. Motywy? Ambicje, zemsta, a może… tajemnice z przeszłości.
Do akcji wkracza siostra Małgorzata Chmielewska – zakonnica, społeczniczka i wielbicielka kryminałów, która nie wierzy w winę swojej przyjaciółki.
W najnowszej komedii kryminalnej Alka Rogozińskiego trup ściele się z wdziękiem a czarny humor miesza się z realnym dobrem, bo z każdego papierowego egzemplarza książki cegiełka ze sprzedaży trafi do Fundacji Chleb Życia prowadzonej przez siostrę Małgorzatę.
Książka dostępna we wszystkich formatach – wydanie papierowe, ebook i audiobook w genialnej interpretacji Katarzyny Pakosińskiej.
W opatowskim „Miodowym Młynie” jak co roku na imprezie charytatywnej spotyka się śmietanka towarzyska, a gościem honorowym jest siostra Małgorzata Chmielewska, której fundacja jest beneficjentem zbiórki pieniędzy. Tym razem nic jednak nie idzie tak, jak powinno. W czasie imprezy ginie cenna kolia, należąca niegdyś do królowej Anny Jagiellonki, okazuje się również, że zamordowany został jeden z kanoników miejscowej kolegiaty. Podejrzenia padają na skonfliktowaną z nim od lat młodą nauczycielkę. Szybko jednak okazuje się, że powody do popełnienia morderstwa ma więcej osób: były burmistrz, marzący o powrocie na stanowisko, właściciel lokalnej winiarni, dyrektorka opatowskiego liceum, a nawet… kandydat na prezydenta. Za śledztwo zabiera się policja i… siostra Chmielewska, wielka fanka powieści kryminalnych oraz przyjaciółka jej zdaniem niesłusznie oskarżonej o zbrodnię nauczycielki.
„Diabelski krąg” to kolejna komedia kryminalna Alka Rogozińskiego, autora znanego z mieszania klasycznych intryg detektywistycznych z dużą dawką czarnego humoru.
Fragment nr 1 książki „Diabelski krąg”
– To było naprawdę bardzo proste… – westchnęła siostra Małgorzata Chmielewska, po czym popatrzyła pytająco na siedzącego naprzeciw niej inspektora policji.
– Mogę zapalić?
Krzysztof Darski doskonale wiedział, że powinien zaprzeczyć, bo przecież ostatnie, co można było robić na komendzie, to kopcić papierosy, ale nie miał pewności, czy odmawianie czegokolwiek osobie w habicie nie sprawi, że wyląduje w piekle. A ponieważ był pewny, że spotkałby tam swoją ciotkę Helgę, która przez całe dzieciństwo wmuszała w niego owsiankę, za co na pewno trafiła do diabelskiego kotła ze smołą, wolał raczej tego uniknąć.
– Jasne – potwierdził więc z rezygnacją, podsuwając jej spodeczek, na którym jeszcze chwilę wcześniej stała szklanka z jego herbatą.
– Niech siostra pali.
Chmielewska wyjęła nieco pogniecione opakowanie papierosów i po chwili zaciągała się jednym, roztaczając wokół siebie chmurę dymu.
– Mam takie wyrzuty sumienia… – szepnęła w końcu.
– Niepotrzebnie – rzekł stanowczo Darski.
– Przecież chciała siostra dobrze.
– Ale wyszło źle. Bardzo źle.
– Uratowała siostra dwa życia – przypomniał inspektor.
– Ale mogłam więcej!
– Nie sądzę. I nadal nie rozumiem, jakim cudem wpadła siostra na to, kto to wszystko nakręcał – zaciekawił się Darski. – Przecież nic na to nie wskazywało.
– Bo ja, mój drogi, uwielbiam czytać kryminały – wyjaśniła Małgorzata – a poza tym
znam ludzi aż za dobrze. I doskonale wiem, że potrafią być zarówno cudowni, jak i okropni.
A najbardziej paradoksalne jest to, że ci, którzy sprawiają wrażenie cudownych, często okazują się parszywymi. Tak jak w tym przypadku…
– I nie bała się siostra, że coś jej się stanie?
– W głosie Darskiego zabrzmiał podziw.
Szczery, bo inspektorowi nie mieściło się w głowie, jak siostra, sprawiająca wrażenie słabej i kruchej, wykazała się męstwem godnym bez mała amerykańskich marines.
– Czemu miałoby mi się coś stać? – zdziwiła się autentycznie Chmielewska. – Po mojej stronie był Stwórca, a on zawsze czuwa nad swoimi podopiecznymi.
Choć Darski nigdy nie nazwałby się religijnym, a już na pewno nie fanem rodzimego kleru, to w tym momencie pomyślał, że gdyby wszystkie osoby noszące habit były takie jak jego rozmówczyni, to prawdopodobnie szybko stałby się o wiele większym dewotem niż jego stryjeczna babka Halina, która zasłynęła tym, że latała kiedyś po sąsiadach, namawiając ich na adorację obrazu Świętej Teresy w ekstazie.
A potem śmiertelnie obraziła się na lokatora z jedynki, który trzeźwo zauważył: „Nawet bym się na to i pisał, gdyby ta pani święta z łobrazka nie wyglądała tak, jakby się łobżarła skisłego bobu i miała zaraz puścić pawia! Skąd pani wytrzasnęła takiego bohomaza?!”.
– Oczywiście – przytaknął z lekkim roztargnieniem, po czym złożył na kupkę leżące
przed nim dokumenty. – Tylko mała prośba na przyszłość…
– Jaka?
– Niech się już siostra nie bawi więcej w prywatnego detektywa. Jednego ojca Mateusza nam wystarczy.
– Ooo, to akurat mogę obiecać z ręką na sercu. Poza tym jakoś już mi się ostatnio słabo jeździ na rowerze. Nie te lata, nie te kolana. – Chmielewska uśmiechnęła się do niego i puściła oczko.
– Bez przesady z tymi latami – mruknął Darski.
– A poza tym nie chciałabym już nigdy więcej mieć do czynienia z kimś takim jak tu… – westchnęła. – Wiem, że każdy kiedyś uda się na spotkanie z Najwyższym, ale niekoniecznie musi być wysłany tam ekspresem z kulką w głowie.
– W pełni podzielam zdanie siostry – zapewnił policjant. – A więc…? Powtórzymy sobie tę historię raz jeszcze od początku…
Fragment nr 2 książki „Diabelski krąg”
– To ogromna przyjemność gościć tak znamienitą osobę w naszych skromnych progach…
Artur Pustelnik zgiął się w ukłonie tak głęboko, że Chmielewska zaniepokoiła się, czy uda mu się wyprostować. W końcu musiał mieć już swoje lata, a sama aż za dobrze wiedziała, jak potrafi się zbuntować układ kostny kogoś, kogo można było już zaliczyć do kategorii „piękny wiek”.
– Bez przesady – odpowiedziała, przekraczając próg jedynej w swoim rodzaju atrakcji Opatowa.
Są miejsca, które opowiadają historię z wysokości wież i murów, są też takie, które szepczą ją spod ziemi. W Opatowie, pod brukowanym rynkiem, znajdowała się najbardziej niezwykła ciekawostka tego regionu: trasa będąca pozostałościami po piwnicach kupieckich. – To nie są zwykłe podziemia – powiadomił ją na wstępie Artur, który od kilku lat na zmianę z kolegą oprowadzał turystów po tym podziemnym labiryncie – lecz sieć kilkusetletnich korytarzy, komór i składów, od średniowiecza służących opatowskim kupcom jako magazyny pełne win, przypraw i soli, zwanej w dawnych czasach białym złotem.
W szesnastym wieku, gdy nasze miasteczko tętniło życiem i pełniło funkcję węzła wielkich europejskich szlaków handlowych, z Magdeburga do Kijowa czy z Krakowa do Wilna, powstawały tu coraz to głębsze kondygnacje, drążone w lessowym podłożu niczym pionowe dziedzińce. Skała, sięgająca niemal dwudziestu metrów w głąb, pozwalała tworzyć kolejne poziomy piwnic. Były chłodne, co pewnie sama siostra czuje, bezpieczne, odporne na wilgoć i upływ czasu. Kupcy, którzy osiedlali się wokół rynku, nie tylko handlowali, ale budowali też podziemne dzielnice.
Ich świat rósł w dół, nie w górę. Rozkwitowi tej kupieckiej cywilizacji sprzyjała obecność sądów ziemskich, zjazdy okolicznej szlachty w tutejszej kolegiacie, a nawet wizyty królów.
Opatów był nie tylko skrzyżowaniem dróg, był też miejscem walki o wpływy i fortuny. Wino z Węgier, śledzie z północy, skóry, wosk, egzotyczne przyprawy, wszystko to przewijało się przez te piwnice przez setki lat.
– Imponujące. – Chmielewska wkroczyła do podziemnego świata i faktycznie poczuła, jak chłód przenika ją do kości.
– Proszę to włożyć. – Pustelnik podał jej kufajkę. – Inaczej będzie siostra wspominała ten wieczór, lecząc przeziębienie. Wolałbym nie mieć tego na sumieniu.
– Jak długa jest nasza trasa?
– Dziś liczy pół kilometra długości, rozciąga się na trzech poziomach, z których najniższy schodzi na głębokość czternastu metrów, ale ten sobie darujemy. Zrobimy krótszą wersję. Godzinną. Obejrzymy ekspozycje związane z naszym regionem, no i rzecz jasna zanurzymy się w historię samego Opatowa.
– Zadziwiające, w jak dobrym stanie jest to miejsce – zauważyła Małgorzata z niekłamanym podziwem.
– Dbamy o nie ze wszystkich sił – odpowiedział Artur z wyraźną dumą. – Zwłaszcza że przy nowej pani burmistrz przyjeżdża tu coraz więcej ludzi. Przy poprzednim burmistrzu Opatów powoli odchodził w zapomnienie.
Pieniędzy na promocję miasta nie było prawie w ogóle, imprez tyle co kot napłakał. A teraz nie ma tygodnia, żeby coś się tu nie działo.
Niech siostra popatrzy na rynek. Kiedyś była przy nim tylko jedna restauracja i ledwo co zipała. A dziś…! Dwie kawiarnie, pizzeria, kebab, klub disco dla młodzieży, salon gier…
– Ale i tak najsmaczniej jest w „Miodowym Młynie” – zauważyła Chmielewska.
– No tak, Baśka nie daje się konkurencji – zaśmiał się Pustelnik. – Sprytna lisiczka.
Zawsze wykombinuje coś, żeby skusić gości.
Na jej pierogi z różą przyjeżdżają ludzie z całego regionu. Ba! Podobno nawet jeden literat z samej Warszawy!
Informacje wydawnicze
ISBN: 978-83-8310-845-2
Cena: 47,90 zł
Ilość stron: 336
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 mm x 195 mm
Premiera: 30.07.2025 (książka, e-book, audiobook)
ALEK ROGOZIŃSKI
Pisarz, twórca komedii kryminalnych i powieści obyczajowych. Do jego najpopularniejszych książek należą: „Jak Cię zabić, kochanie?”,
„Teściowe muszą zniknąć”, „Nieboszczyk sam w domu”, „Zbrodnia w wielkim mieście”, „Babka z zakalcem” i „Dom tajemnic”. W 2019 roku jego kryminał „Raz, dwa, trzy… giniesz ty!” doczekał się inscenizacji teatralnej. W 2022 roku został nagrodzony za całokształt twórczości statuetką Złoty Pocisk. W sumie książki sygnowane jego nazwiskiem rozeszły się już w nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Prywatnie jest wielbicielem podróży, Madonny i Jima Morrisona, herbaty Earl Grey, włoskiej kuchni, bowlingu i wszelkich gier karcianych.
BOHATERKA KSIĄŻKI
Siostra Małgorzata Chmielewska
Przełożona katolickiej Wspólnoty „Chleb Życia” w Polsce i prezeska fundacji Domy Wspólnoty „Chleb Życia”. Wspólnota prowadzi 9 domów dla ludzi bezdomnych: starszych, chorych i matek z dziećmi. Wspiera rodziny ubogie, osoby niepełnosprawne, ofiary wojen. Pomaga młodzieży poprzez stypendia, świetlice i zajęcia pozalekcyjne (dla dzieci ze wsi), a niepełnosprawnym – przez zatrudnienie. Walczy z wykluczeniem społecznym, równając szanse najsłabszych i przywracając nadzieję i godność.
www.chlebzycia.org
1,5% podatku to 100% dobra
KRS 0000132424
https://www.purplebook.com.pl/
https://www.facebook.com/purplebookwydawnictwo
https://www.instagram.com/purple_book_wydawnictwo/














