Piątek, 16 października 2020
13 miesięcy przestoju bez przychodów i zysków

Co trzecia firma z branży targowej do końca roku zwolni połowę załogi – wynika z badań Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Jej przedstawiciele alarmują, że wprowadzenie czerwonych stref w największych miastach Polski doprowadzi je do upadłości.

Wprowadzenie strefy czerwonej w miastach „targowych”, takich jak Warszawa i Kraków, oznacza odwołanie większości targów zaplanowanych do końca 2020 roku, także w pierwszym kwartale 2021 roku – alarmuje Polska Izba Przemysłu Targowego.

W wyniku wprowadzenia czerwonych stref trzeba będzie skasować nadchodzące imprezy – i to do końca pierwszego kwartału przyszłego roku (wynika to z przepisów o zamówieniach publicznych, czyli konieczności rozpisania przetargów na nowo, a także szacunków strat, które ponieśliby przedsiębiorcy, jeśli targi by się nie odbyły).

“Która branża jest w stanie przetrwać 13 miesięcy bez pracy, bez przychodów, bez zysków? Żadna! Zatem bez wsparcia rządowego branżę targową – dziedzictwo narodowe ze stuletnią tradycją – czeka bankructwo! – mówi „Gazecie Wyborczej” Beata Kozyra, prezes zarządu PIPT.

Organizatorzy targów, a także firmy powiązane z tym biznesem (m.in. projektujący i budujący targi, spedycja i transport targowy oraz dostawcy innych usług na targi) apelują do rządu o zwolnienie ze składek ZUS od września tego roku do końca marca 2021 r., wydłużenie maksymalnego łącznego okresu korzystania z dofinansowań wynagrodzeń pracowników z trzech do dziewięciu miesięcy, a także wsparcie finansowe. Chodzi o 1,5 mld zł wsparcia w formie voucherów targowo-konferencyjnych, które można by wykorzystać w ciągu trzech lat. Apelują też o pomoc płynnościową.

Ssektor targów przed pandemią generował łączne obroty w wysokości prawie 5 mld zł, a do budżetu państwa co roku wpływało ok. 0,5 mld zł podatku VAT.

Autor: ET
Źródło: Gazeta Wyborcza
escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort