
Z okazji przypadającego 13 grudnia Międzynarodowego Dnia Księgarza Instytut Książki zamieścił w „Gazecie Wyborczej” z 13 grudnia całostronicowe ogłoszenie zatytułowane „Mają bzika na punkcie książek”, w którym prezentuje pogram „Certyfikat dla małych księgarni”.
Jak czytamy w zamieszczonym tekście, w piątej edycji programu „Certyfikat dla małych księgarni” dofinansowanie otrzymało sto niezależnych księgarni. Według statystyk do 2025 roku łącznie wsparcie uzyskały 504 takie miejsca w całej Polsce, a jego wysokość to 18 995 806 zł. Dzięki temu małe księgarnie nie tylko przetrwały w trudnym środowisku rynkowym, ale też mogły wzbogacić swoją ofertę i rozwinąć skrzydła.
„Książka nie jest towarem, lecz dobrem kultury, księgarnie nie są sklepami, tylko kameralnymi instytucjami kultury, w których rocznie odbywa się po kilkadziesiąt wydarzeń literackich: spotkań autorskich, dyskusji i warsztatów. Od tego, jak postrzegamy książkę, zależy, jakim jesteśmy społeczeństwem. Księgarnie są nam bardzo potrzebne i dlatego Instytut Książki tak wytrwale je wspiera” – podkreśla Grzegorz Jankowicz, dyrektor Instytutu Książki.
W ogłoszeniu przedstawiono księgarzy: Marzenę Adamowicz, właścicielkę księgarni „A Kuku” w Sokółce, Violettę Lizak z antykwariatu „Szperalnia” w Bydgoszczy oraz Jacka Dargiewicza, właściciela księgarni Cafe NOWA w nowohuckim osiedlu Zgody w Krakowie.
Tekst kończy się apelem: „Międzynarodowy Dzień Księgarza to dobry moment, by zacząć wspierać swoją najbliższą dzielnicową lub osiedlową księgarnię i człowieka, który za nią stoi. Twórzmy razem wspólnotę dobrych praktyk czytelniczych. Wspierajmy ludzi, którzy mają bzika na punkcie książek i chcą swoją pasją dzielić się z innymi. W każdej lokalnej księgarni spotykamy literackich przewodników, którzy wybierają dla nas książki, dają przestrzeń na rozmowę o nich i sprawiają, że mamy je na wyciągnięcie ręki”.
[Na zdjęciu wnętrze księgarni De Revolutionibus Books przy Rynku Podgórskim 8 w Krakowie (ze strony księgarni)]











