środa, 13 listopada 2019
Tajemnicza i intrygująca historia z Gdańskiem w tle

Franek wyciągnął z kieszeni szklane jajko. Obły przedmiot wyślizgnął się z wilgotnej od deszczu dłoni, zatoczył wysoki łuk, odbił się od płotu, pnia, kamienia i wylądował w głębokiej dziurze, w której prowadzono wykopaliska. O odzyskaniu zguby na razie nie mogło być mowy. Franek musiał przeczekać weekend.

A w poniedziałek dowiedział się z telewizji, że to, co do tej pory nonszalancko nosił w kieszeni, nie jest zwyczajnym kawałkiem szkła, tylko archeologiczną rewelacją, która może zmienić historię…

Franek tak ma. Czegokolwiek się dotknie, gdziekolwiek pójdzie, zawsze wyniknie z tego niezła przygoda. Ta ze szklanym jajkiem to dopiero początek całej ich serii.

Zobacz: http://www.adamada.pl/franek-blyskawica.html

Źródło: Adamada