
Nowa ministra edukacji Barbara Nowacka od samego początku swojego urzędowania zapowiadała, że Historia i Teraźniejszość zniknie ze szkół. „Natomiast uważam, że polska młodzież powinna poznawać historię, tę najnowszą, na którą często w curriculum nie ma po prostu czasu, a po drugie powinna też dowiedzieć się po co jest konstytucja, jak działają wybory samorządowe, jaka jest siła obywatelek i obywateli. Nowy przedmiot będzie nawiązujący do WOS-u ale też korzystający z pewnych dobrych rozwiązań, które były zaproponowane jako idea przyświecająca niesławnemu HiT-owi” – tłumaczyła szefowa resortu w rozmowie z dziennikarzami.
Ministerstwo edukacji już zaczęło pracę nad nowym przedmiotem, ale na razie nie chce zdradzać szczegółów.
„Będzie więcej wychowania obywatelskiego, ale bez straty wiedzy o współczesnej Polsce” – przekazała „Rzeczpospolitej” wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer. I dodała, że chce, by do zmian doszło jak najszybciej, choć nie w tym roku szkolnym, bo nie zmienia się reguł w czasie gry.
Część uczniów nadal będzie się uczyć HiT-u. „Ci, którzy już uczą się HiT-u będą mieli niestety w 2 klasie go nadal, tu liczymy bardzo na rozsądek nauczycieli” – powiedziała Lubnauer. To dlatego, że MEN nie chce robić w szkole niepotrzebnej rewolucji.













