Poniedziałek, 6 lipca 2026
Laureaci: Rafał Skąpski, dr Jakub Marcin Bulzak oraz autorzy pracy zbiorowej pod red. prof. Zdzisława Nogi

W Ratuszu Miasteczka Galicyjskiego Muzeum Ziemi Sądeckiej w Nowym Sączu w piątek 3 lipca odbyła się uroczystość wręczenia Honorowych Nagród „Sądecczyzna” im. Szczęsnego Morawskiego.

Nagrody przyznane zostały autorom książek dotyczących historii Sądecczyzny, wydanych w roku 2025. Była to już 19. edycja Nagrody, ustanowionej z inicjatywy „Almanachu Muszyny”, wspólnie z sądeckimi parterami. Nagroda realizowana jest przez Muzeum Ziemi Sądeckiej oraz Powiatową i Miejsko-Gminną Bibliotekę Publiczną im. Wiktora Bazielicha w Starym Sączu. W skład Kapituły Nagrody wchodzą przedstawiciele organizatorów oraz laureaci poprzednich edycji.

W kategorii prac indywidualnych decyzją Kapituły Nagrodę otrzymała książka autorstwa Rafała Skąpskiego „Antoni jego dzieci” (Fundacja Historia i Kultura).

Równorzędną Nagrodę przyznano za książkę autorstwa dra Jakuba Marcina Bulzaka „Sącz mimo wszystko stoi przy Kościele. Nowosądeckie parafie w latach 1945-1956. Zarys monograficzny” (Muzeum Ziemi Sądeckiej).

W kategorii prac zbiorowych Kapituła przyznała Nagrodę za książkę „Parafia Łososina Górna od średniowiecza po czasy współczesne” pod red. prof. Zdzisława Nogi (Wydawnictwo Księgarnia Akademicka). Autorami tekstów w nagrodzonej książce są: ks. Kazimierz Fąfara, Dorota Żurek, Mirosław Płonka, Konrad Meus, Krzysztof Kloc, Konrad Kołodziejczyk, Janusz Guzik oraz Anna Forczek-Sajd.

Zgodnie z tradycją Laureaci Nagrody otrzymali pamiątkowe tablice wykonane przez znanego sądeckiego konserwatora zabytków Józef Steca.

– Beż życia i pracy moich przodków, tu, na ziemi sądeckiej, jeszcze tej w dawnych granicach sprzed I wojny światowej, nie byłoby tej książki. Wcześniej opracowałem trzytomowe wspomnienia mojej babci Zofii Skąpskiej „Dziwne jest serce kobiece” (Czytelnik), która była związana z Łososiną Dolną i Brzezną. Pradziad Antoni, bohater nagrodzonej książki, całe życie spędził na Sądecczyźnie, początkowo jako zarządca u Stefana Szyalaya w Szczawnicy, potem u Maksymiliana Marszałkowicza w Kamienicy, a następnie u Stanisława Fihausera w Jazowsku. Po czym kupił majątek Janczowa, a po 16 latach mając już prawie 90 lat, kupił znacznie mniejszy majątek o powierzchni około 10 ha w Piątkowej. Tym bardziej jestem wzruszony, że odbieram tę nagrodę na dawnych ziemiach mojego pradziada, bo właśnie tu, na terenie dawnego majątku Antoniego powstało Miasteczko Galicyjskie. Odziedziczyła ten majątek siostra mojego dziadka i w pewnym momencie jej synowie zaczęli poszczególne części sprzedawać pod teren projektowanego Miasteczka. Miłość moich przodków do Ziemi Sądeckiej jest dziedziczna, dlatego przechodząc na emeryturę zamieszkaliśmy tu z żoną. Jest czymś niezwykłym, że niemal z każdą wsią i miejscowością wiążą się losy mojej rozległej rodziny. Nazwy ich występują we wspomnieniach babci Skąpskiej i w treści nagrodzonej książki. Mieszkańcy Sądecczyzny dzielą się na ptoków (przyjezdnych), krzoków (mających tutejszych rodziców, i pnioków (osiadłych od pokoleń). Gdy zacząłem blisko 30 lat temu odwiedzać Sądecczyznę na pytanie dziennikarzy, kim się czuję, odpowiadałem: „Ptokiem, który szuka swego krzoka”, dziś moja odpowiedź brzmi: „Ptokiem, który znalazł swój pniok” – powiedział Rafał Skąpski, dziękując za Nagrodę.

[Na zdjęciu od prawej: Rafał Skąpski i dr Robert Ślusarek, dyrektor Muzeum Ziemi Sadeckiej. Fot. Agnieszka Małecka, Muzeum Ziemi Sądeckiej]

 

Podaj dalej
Autor: (fran)