Piątek, 3 kwietnia 2026

Pod koniec kwietnia Polskę odwiedzi Ian Rankin, legenda szkockiego kryminału, autor, który od blisko 40 lat pisze kolejne powieści z detektywem Johnem Rebusem – inspektorem Edynburskiej policji. Rebus to postać już klasyczna, porównywana m.in. z wykreowanym przez Raymonda Chandlera Philipem Marlowem.

Ian Rankin będzie w Warszawie do dyspozycji mediów w czwartek 23 i piątek 24 kwietnia – potem przeniesie się do Torunia na festiwal Gwiazdozbiór Kryminalny, gdzie spotka się z czytelnikami w sobotę 25 kwietnia.

Ian Rankin (ur. 1960 r.) współczesny szkocki pisarz, absolwent uniwersytetu w Edynburgu. Po ukończeniu studiów imał się różnych zajęć. Pracował przy zbiorach winogron, był poborcą podatkowym, świniopasem, dziennikarzem i muzykiem punkowym. Wydana w 1987 roku pierwsza powieść kryminalna z inspektorem Rebusem – „Supełki i krzyżyki” – przyniosła mu niesłabnącą do dziś sławę. Kolejne książki – m.in. „Zaułek szkieletów”, „Memento mori”, „Pożegnalny blues”, „Sprawy wewnętrzne” i „Stojąc w cudzym grobie” – trafiły na najwyższe pozycje list bestsellerów w Wielkiej Brytanii i zostały przetłumaczone na kilkanaście języków.

Od wielu lat Ian Rankin znajduje się w ścisłej czołówce najpopularniejszych brytyjskich pisarzy. Jest dwukrotnym zdobywcą prestiżowej nagrody Dagger, a także laureatem Edgar Allan Poe Award i kilkunastu innych nagród. Na podstawie cyklu książek z inspektorem Rebusem nakręcono brytyjski serial telewizyjny, a sam Rankin od wielu lat jest stałym gościem (bądź gospodarzem) licznych programów telewizyjnych o tematyce kryminalnej.

John Rebus – detektyw edynburskiej policji

Szkocki twardziel, który podczas konfliktu irlandzkiego służył w brytyjskiej armii i przeszedł szkolenie w elitarnej jednostce SAS. Jeździ kultowym Saabem 900.

Słucha muzyki klasycznej, jazzu, ale też rocka: Rolling Stonesów, The Who, czy Jethro Tull – ma imponującą kolekcję płyt.

Powiedzieć, że nie stroni od alkoholu, to niedomówienie: pije piwo (głównie IPA) i whisky (jego ulubiona to Bell’s), najchętniej w edynburskim Oxford Bar. I pali, o wiele za dużo.

Ma brata, córkę i jest rozwiedziony. Jeśli chodzi o kobiety, to choć w jego życiu jest ich aż pięć, raczej brakuje mu szczęścia.

Nieufny wobec autorytetów, postrzega świat w czarno-białych kolorach, a ludzi dzieli na dobrych i złych.
Szlachetny samotnik, trochę nieokrzesany, dobre serce maskujący szorstkim usposobieniem i złośliwym poczuciem humoru.

Najsłynniejszemu szkockiemu detektywowi niedługo stuknie 40.!

John Rebus przyszedł na świat w Edynburgu, powołany do życia przez Iana Rankina, który wówczas właśnie ukończył studia i już wiedział, że chce pisać, ale jeszcze nie do końca zdecydował co. Widział się w roli następcy znakomitego Johna le Carrégo, a wymyślony przez niego detektyw Rebus miał zginąć na końcu książki. Tymczasem trzydzieści pięć lat po premierze „Supełków i krzyżyków” pracujemy nad polskim wydaniem dwudziestego czwartego tomu przygód tej kultowej już dziś postaci, zatytułowanego „Serce pełne nagrobków”.

John Rebus ‒ kultowy szkocki detektyw o… polskich korzeniach.

Ciemnowłosy i zielonooki szkocki twardziel o miękkim sercu, który podczas konfliktu irlandzkiego służył w brytyjskiej armii i przeszedł szkolenie w elitarnej jednostce SAS ‒ wojskowa przeszłość łączy go z Jackiem Reacherem. Zresztą, podobnie jak bohater powieści Lee Childa, John Rebus ma również brata i lubi muzykę. Słucha jazzu, muzyki klasycznej, ale też rocka: Rolling Stonesów, The Who, Joy Division czy Jethro Tull. Ma imponującą kolekcję płyt – bo detektyw Rebus to taki winylowy gość w zdigitalizowanym, współczesnym świecie. I za to kochają go miliony czytelników. Jest błyskotliwie inteligentny, ale o wiele bardziej oczytany niż amerykański śledczy-awanturnik. Inaczej niż Reacher, edynburski detektyw ma samochód i jest do niego bardzo przywiązany ‒ jeździ kultowym saabem 900. I nie pija kawy w kawiarni, tylko alkohol w pubie (i w zdecydowanym nadmiarze). Najczęściej zagląda do edynburskiego Oxford Baru, gdzie wybiera piwo lub whisky ‒ całkiem jak inny kultowy detektyw, znany z powieści Raymonda Chandlera. Z Philipem Marlowe’em łączy go zresztą też inny zgubny nałóg ‒ pali o wiele za dużo papierosów.

Ian Rankin utrzymuje, że John Rebus narodził się w jego głowie jako w pełni ukształtowana postać, łącznie ze skomplikowaną przeszłością zawodową, rodzinną i osobistą ‒ żoną, z którą jest w separacji, niepełnoletnią córką i kruchym zdrowiem psychicznym. Rebus miał być jednak tylko literacką wprawką, Rankin nie miał ambicji, by stworzyć ikonę współczesnego kryminału. Zresztą „Supełki i krzyżyki”, pierwsza powieść z Rebusem, w ogóle nie miała być kryminałem. Jest to co prawda dość paskudna historia, opowiadająca o seryjnym mordercy, którego ofiarami są dzieci, w zamyśle miała jednak stanowić uwspółcześnioną wersję „Doktora Jekylla i pana Hyde’a”, klasycznej powieści grozy, w niepokojący sposób opowiadającej o dwoistości ludzkiej natury. Choć oryginalnie akcja arcydzieła Roberta Louisa Stevensona rozgrywa się w Londynie, wielu literaturoznawców uważa, że powieść jest tak szkocka, że wręcz powinna dziać się w Edynburgu. I akurat to zaczerpnięte od Stevensona nieustanne lawirowanie Rebusa pomiędzy ciemną a jasną stroną miasta okazało się kluczowe dla całej serii. Bo przecież detektyw policji to ktoś, komu wypada rozmawiać z każdym, a z kolei nikt nie odmówi mu odpowiedzi czy współpracy – ani złodziej, ani burmistrz…

Pisząc „Supełki i krzyżyki”, Rankin najpierw chciał uczynić Rebusa mordercą, a w końcu postanowił go zabić. Na szczęście ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu. Nadał mu zabawne nazwisko, idealnie pasujące do fabuły książki, w której bohater, inspektor policji, podąża tropem łamigłówek wymyślanych przez psychopatycznego mordercę. Dopiero w dziewiątym tomie ‒ w czasie śledztwa w sprawie seryjnego zabójcy emigrantów ‒ Rebus odkryje swoje polskie pochodzenie. Rankin ulokował detektywa w mieszkaniu dokładnie naprzeciwko swojego, kazał mu chodzić uliczkami, które bez trudu odnaleźć można na planie miasta, pić w znanych sobie pubach, pracować na lokalnym posterunku policji. Dziś tropem kultowego inspektora przemierzają Edynburg turystyczne wycieczki, zaglądając w ciemne zaułki, szukając znanych z książki miejsc zbrodni, licząc na to, że jeśli nie wpadną na samego Rebusa, to może chociaż zamienią parę słów z Ianem Rankinem, sączącym whisky w tym samym co jego bohater pubie.

Początki bywają bolesne, ale… fortuna kołem się toczy.

„Supełki i krzyżyki” ukazały się w 1987 roku i… przeszły bez echa. Rozgoryczony autor porzucił Rebusa niemal na cztery lata. W tym czasie pracował jako kiper, urzędnik skarbowy, dziennikarz, zbieracz winogron i świniopas ‒ ostatnie dwie profesje były zresztą ze sobą powiązane: Rankin miał nakarmić świnie resztkami z winogron, ale nadmiernie z tym zwlekał, ostatecznie winogronowe odpady sfermentowały, a świnie upiły się do nieprzytomności. Po tej porażce pisanie wydało się nagle najlepiej rokującą perspektywą zawodową. W 1991 roku ukazała się „Mętna woda”, druga część przygód Rebusa, a potem kolejne. I choć Rankin wciąż nie był przekonany do tej serii, zaprzyjaźnił się jednak ze swoim bohaterem i zakochał w mrocznej stronie Edynburga, której razem stawiali czoła. Po siedmiu częściach, pomimo gorącego dopingu żony, był już bliski poddania się, cierpliwość wydawcy też była na wyczerpaniu. I nagle karta się odwróciła, sprzedaż tomu „Black and Blue” przyniosła mu okrągły milion funtów! Wzrosło też zainteresowanie poprzednimi odsłonami serii i posypały się nagrody: dwie prestiżowe statuetki Dagger, Edgar Allan Poe Award i kilkanaście innych wyróżnień.

Od wielu lat Ian Rankin znajduje się w ścisłej czołówce najpopularniejszych brytyjskich pisarzy, na całym świecie sprzedał grubo ponad 30 milionów egzemplarzy swoich powieści, z których każda kolejna natychmiast wskakuje na szczyt listy bestsellerów. Nie widać też szans, by rozstał się z uwielbianym przez czytelników detektywem Rebusem. Gdy raz próbował uszanować realia i w wieku sześćdziesięciu lat wysłać go na emeryturę w „Pożegnalnym bluesie”, następnego dnia po premierze książki przeczytał w gazecie o nowo powstałym wydziale edynburskiej policji, w którym emerytowani detektywi wracają do nierozwiązanych spraw… I tak Rebus znów podjął służbę. Na podstawie cyklu książek z Johnem Rebusem nakręcono aż cztery serie brytyjskiego serialu telewizyjnego. W postać kultowego detektywa wcielił się niezwykłe ceniony i lubiany brytyjski aktor Ken Stott. W 2024 roku powstał nowy serial o detektywie Johnie Rebusie, bohaterze serii powieści kryminalnych Iana Rankina. W głównej roli wystąpił Richard Rankin (zbieżność nazwisk przypadkowa), znany z występów w takich hitach jak „Outlander” czy „Upadek królestwa”. Tym razem serial „Rebus” nie jest adaptacją cyklu powieściowego Rankina, lecz oryginalną historią wykorzystującą postacie i pomysły z książek. Sam Rankin od wielu lat jest stałym gościem (bądź gospodarzem) licznych programów telewizyjnych o tematyce kryminalnej i pożądanym gościem festiwali literackich ‒ nie tylko kryminalnych ‒ na całym świecie.

W Polsce Ian Rankin nie miał jak dotąd szczęścia; seria z Johnem Rebusem nigdy nie ukazała się w komplecie, a kolejne tomy trafiały do księgarń w dużych odstępach czasowych. W 2022 roku, na trzydzieste piąte urodziny najsłynniejszego szkockiego detektywa (i sześćdziesiąte drugie urodziny Iana Rankina), Wydawnictwo Albatros ubrało serię Iana Rankina w nową szatę graficzną, by sukcesywnie wznawiać w niej kolejne powieści autora, zaczynając od najwcześniejszych tomów, oraz uzupełniać cykl z Rebusem o nowości. Długofalowy projekt wydawniczy umożliwi czytelnikom skompletowanie pełnej serii kryminalnej z jednym z najpopularniejszych na świecie literackich detektywów w nowym, starannie opracowanym i jednolitym layoucie.

Podaj dalej
Źródło: Albatros