
Przyroda milczała przez wieki – aż w końcu przemówiła głosem dębu, który widział narodziny i upadki człowieka…
W uporządkowany od wieków świat przyrody wkracza człowiek – pan i władca wszechświata, posiadający moc zmieniania, a przy okazji niszczenia ustalonego porządku i równowagi w świecie natury. Temat tak obecnie popularny, że wydawałoby się banalny.
Oryginalnością tej książki jest próba spojrzenia na poczynania człowieka z punktu widzenia samej przyrody. Reprezentuje ją dąb, który opisuje kolejne fazy swojego rozwoju, kontakty z innymi roślinami, zwierzętami oraz człowiekiem, nad którego niewyjaśnioną potęgą zastanawia się całe życie.
Potężne, długowieczne drzewo, stojące wciąż w tym samym miejscu, patrzy na miotających się w dole ludzi z przerażeniem, bezsilnością, nienawiścią, a na końcu z pewnym politowaniem. Kto jest zwycięzcą w tym pojedynku? Książka nie odpowiada na to pytanie, ale zmusza czytelnika do głębokiej refleksji i zadumy.
Czekałem dłuższy czas, aż ich zobaczyłem. Było ich dwóch. Wyszli z lasu i wkroczyli na polanę. Trudno mi ich opisać, bo było to coś dziwnego.
Zwierzęta te miały dwie nogi, na których szły powoli. Ale właściwie miały cztery, bo w tych dwóch krótszych coś trzymały a na dwóch dłuższych poruszały się.
Widziałem przecież niedźwiedzia, który stawał też tylko na dwóch nogach, ale chodził na czterech, Zwierzęta były dosyć wysokie, prawie takie jak niedźwiedź, ale nie takie grube i potężne. Gdy zbliżyły się, przyjrzałem się im dokładniej.
Pyski miały też inne, zupełnie płaskie, a to co niosły, wyglądało jak kije albo gałęzie. Najdziwniejsza była jednak ich skóra. Każdy z nich miał inną.
Jeśli chcesz zrozumieć, jak wygląda świat oczami natury, sięgnij po tę książkę i daj się porwać opowieści, która zmienia perspektywę.
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Novae Res i jest dostępna w sprzedaży na stronie >>>>>>>>>>>>>











