Piątek, 9 lutego 2024
"W wielu miastach takie miejsca są specjalnie chronione jako ważne. Nam władza nie pomogła"

Jeszcze tylko w lutym można kupować książki w księgarni Piastowskiej przy ulicy Głębokiej w Cieszynie – informuje Radio Bielsko.

Placówka działa w tym miejscu od 50 lat. Niestety jej sytuacja jest ciężka. Do Księgarni Piastowskiej przychodzą, z reguły, starsi czytelnicy. A tych jest za mało, by lokal utrzymać. Firma musi dopłacać do rachunków 5-6 tys. zł.

Wysokość czynszu wynosi 12 tys. zł.

I to jest naprawdę niski czynsz – podkreśla burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz.

Okazuje się jednak, że dla przedsiębiorców prowadzących sprzedaż książek, to i tak za dużo. Dlatego końcem ubiegłego roku zwrócili się do miasta z prośbą o obniżkę czynszu.

Termin wypowiedzenia umowy najmu miejskiego lokalu przy Głębokiej upływa z końcem marca.

Rozmowy właścicieli Księgarni Piastowskiej z władzami Cieszyna nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, o czym poinformowały na Facebooku trzy pracownice księgarni, które są zatrudnione w placówce od wielu, wielu lat, a wśród nich kierownik księgarni, pracująca w niej od ponad 20 lat, Monika Dąbrowska.

Jak przekazały, księgarnia przeprowadza się do mniejszego lokalu.

Drogie czytelniczki Szanowni czytelnicy! Mamy dla Was dwie wiadomości, z których jedna jest smutna, a druga daje promyczek nadziei. Chciałybyśmy zacząć od tej smutniejszej i poinformować Was, że zamykamy Księgarnię Piastowską w miejscu, w którym istniała ponad 50 lat. Natomiast ten promyczek nadziei to nowy, nieduży lokal, nieco poniżej na ul. Głębokiej, do którego się przenosimy. Ta sytuacja jest dla nas wszystkich trudna, dlatego chciałybyśmy podzielić się tutaj naszą historią i tym wszystkim, co krok po kroku doprowadziło nas do przeprowadzki. Jeżeli macie ochotę ją poznać, zapraszamy do czytania.

Kiedy zaczynaliśmy pracę w Księgarni Piastowskiej było to miejsce tętniące życiem. Miejsce z tradycjami. Miejsce, bez którego dla wielu osób nie ma Cieszyna. Jednak z biegiem lat sytuacja czytelnicza i sytuacja na rynku książki zaczęła się zmieniać. Doskonale wiecie o tym, że ów rynek przeniósł się do Internetu, a poziom czytelnictwa spada. Coraz częściej sięgamy po audiobooki, podcasty i krótkie formy dostępne w sieci, a papierowe książki odchodzą do lamusa. W tej nowej rzeczywistości próbowaliśmy się odnaleźć i trafialiśmy z rąk do rąk – do różnych firm. Wiemy, że wiele osób polecało nam zaaranżowanie kawiarni w Księgarni Piastowskiej, bo to pewnie pomogłoby utrzymać to miejsce. I to jest świetny pomysł, same marzyłybyśmy o takiej kawiarence, a nawet o klubie jazzowym w piwnicach. Tylko wiecie co? To nigdy nie było realne. Wyobraźcie sobie, że firma, która ma problemy finansowe (a są to problemy tak duże, że zeszłej zimy nie było nawet na ogrzewanie) ma dostosować lokal w starej, nie wyremontowanej kamienicy do tego, by stał się kawiarnią. To nie było możliwe. Prosiliśmy władze miasta o wsparcie, o obniżenie czynszu albo o oddanie części powierzchni na inne inicjatywy. Nie doszliśmy do porozumienia. Niestety. I tak, wiemy, co teraz niektórzy pomyślą – nierentowna firma, nie dajecie rady, więc tak działa kapitalizm. Nie zarabiacie, odpadacie. Dlaczego mamy obniżać czynsz księgarni, a nie innym sklepom? Tylko że księgarnia jako miejsce wymyka się z ram kapitalizmu i wolnego rynku. W wielu miastach takie miejsca są specjalnie chronione, właśnie z tego względu, że są ważne, a w obecnych czasach na siebie nie zarabiają. Muzea czy galerie też nie są miejscami o wysokich dochodach, a przecież istnieją, wspierane przez państwa czy samorządy. Nam władza nie pomogła. Lokal, do którego się przenosimy należy do osoby prywatnej. To, co proponowało nam miasto, było nie do przyjęcia. Będziemy chciały zachować w niej charakter i nastrój dawnego miejsca. Bardzo nam na tym zależy. Dobra wiadomość jest taka, że na razie udało się zachować etaty wszystkich księgarek, ale czy będziemy w przyszłości pracować w pełnym składzie zależy od sprzedaży książek. Mamy nadzieję, że się uda. Że uda się dzięki Was. Dzięki stałym klientom i klientkom dającym nam dużo siły i nadziei. Dziękujemy Wam za to bardzo mocno. Dziękujemy też wszystkim osobom, które zaangażowały się w pomoc naszej Księgarni, i które dbają o kulturę w Cieszynie. Bez Was by się nie udało. Na koniec chcemy zaprosić Was na wyprzedaż starego asortymentu. Nie zmieścimy się z wszystkimi książkami, do nowego miejsca. Wpadajcie, póki jeszcze można nas spotkać w starej, dobrej Piastowskiej”.
 

Podaj dalej
Autor: ET