Poniedziałek, 1 grudnia 2025
O tym, jak zielony zrzęda stał się świąteczną ikoną

Są takie postacie, które nie tylko wkraczają w świąteczną tradycję, ale wręcz ją współtworzą. Jedną z nich jest bez wątpienia Grinch – zielony, zrzędliwy stwór, który od ponad pół wieku uczy nas, że Święta to coś więcej niż prezenty, ozdoby i idealny plan na Wigilię. Dziś trudno wyobrazić sobie grudzień bez jego sarkastycznego uśmiechu, wielkiego serca (choć przez większość historii skrywanego bardzo głęboko) i niepowtarzalnego humoru, który zawdzięczamy mistrzowi purnonsensu – Dr. Seussowi.

Klasyk, który w Polsce długo czekał na swoje pięć minut

Choć How the Grinch Stole Christmas! to absolutny klasyk literatury dziecięcej w Stanach Zjednoczonych, polscy czytelnicy przez lata znali go głównie z filmowych ekranizacji. Tym większą radość budzi fakt, że w końcu — w mistrzowskim tłumaczeniu Michała Rusinka — możemy cieszyć się oryginalną, rytmiczną, rymowaną opowieścią Jak Grinch skradł Święta! w pełnej krasie.

To opowieść, w której zrzędliwy samotnik planuje pozbawić mieszkańców Ktosiowa ich ukochanej Wigilii… tylko po to, by odkryć, że prawdziwa magia Świąt tkwi zupełnie gdzie indziej.

Grinch, jakiego kochamy – i Grinch, którego dopiero poznajemy

Kiedy wydawało się, że Grinch już na dobre porzucił swoją zrzędliwość, pojawia się nowa historia autorstwa Alastaira HeimaJak Grinch stracił Święta! To wyjątkowa kontynuacja, oficjalnie rozwijająca klasyczną opowieść Seussa.

W tej części Grinch… kocha Święta. Ba! Jest gotów nawet wystartować w konkursie na najświąteczniejszą choinkę w całym Ktosiowie. Ale – jak to u Grincha – coś idzie nie tak. Nie wszystko da się zmierzyć, wygrać czy zaplanować. Zwłaszcza jeśli chodzi o świątecznego ducha.

Czy Grinch naprawdę może stracić Święta?
Czy jego serce może znowu się zmniejszyć?
A może ktoś wyjątkowy przypomni mu o tym, co w Bożym Narodzeniu najważniejsze?

To opowieść pełna humoru, lekkości i ciepła, która udowadnia, że świąteczna magia działa nawet na tych najbardziej upartych.

Dlaczego nie ma Świąt bez Grincha?

Bo Grinch — paradoksalnie — przypomina nam po co w ogóle mamy Święta.

  • Uczy, że Święta to wspólnota, a nie dekoracje.
  • Pokazuje, że każdy zasługuje na drugą szansę.
  • Przypomina, że nawet największy gbur ma w sobie iskrę dobra.
  • A przede wszystkim — dodaje tym dniom odrobinę humoru, tak potrzebnego w przedświątecznej gorączce.

Grinch stał się częścią tradycji. Tak samo jak Kevin, kolędy, pierniki i pierwsza gwiazdka.

Święta z Grinchem to Święta z uśmiechem – i przesłaniem, którego po prostu nie da się nie pokochać.

 

Podaj dalej
Autor: Wydawnictwo Kropka