
Państwowy Instytut Wydawniczy inauguruje nową serię, która będzie odkrywać i ożywiać najciekawsze utwory polskich prozaików. Otworzy ją kultowy „Obłęd” Jerzego Krzysztonia – powieść, która po raz pierwszy trafiła do rąk czytelników w 1980 roku i niemal natychmiast stała się bestsellerem.
Cenzura wprowadziła jednak wtedy do tekstu liczne zmiany. Dopiero w 1995 roku w Państwowym Instytucie Wydawniczym podjęto próbę przywrócenia pierwotnej wersji utworu. Edycja, którą oddajemy właśnie do rąk Czytelników, podąża tym śladem, poszerzając pole działań. Redaktorzy porównali wszak wszystkie dostępne wydania z maszynopisem autorskim przechowywanym obecnie w archiwum Biblioteki Narodowej. Zachowując wszelkie idiosynkrazje stylu autora, z wielką ostrożnością dokonywano ingerencji w tekst. To najdoskonalsze jak dotąd wydanie dostępne na polskim rynku wydawniczym.
Polskie Prozy, jak polskie drogi, są kręte… i nieprzewidywalne. Dlatego też serią nie będzie rządził kalendarz ani ścisła chronologia. Wśród skrupulatnie przygotowywanych do druku książek będą zarówno znane i zapomniane, jak i te, które jeszcze nigdy nie ukazały się w kraju (literatura emigracyjna). Obszar naszych zainteresowań stanowią nie tylko wersje redakcyjne utworów, ale też ich nierzadko poplątane ścieżki recepcyjne. Wiele z tych książek wpadło w otchłań zapomnienia. Pragniemy przywrócić je do obiegu czytelniczego w nowej odsłonie: przejrzane językowo, porównane z poprzednimi edycjami i ubrane w indywidualne stroje, projektowane przez najlepszych artystów grafików.
Polskie Prozy 1, czyli „Obłęd” Jerzego Krzysztonia
„Obłęd” Jerzego Krzysztonia to jedno z najważniejszych, a zarazem najbardziej zapomnianych dzieł XX wieku. Tysiąc trzysta stron „świadectwa mroków”. Bohaterowie tej książki to nie tylko „chorzy na życie, piękni popaprańcy”, ich zmagania z losem, systemem i sobą samym są także opowieścią o nas.
Porażająca i olśniewająca kronika popadania w szaleństwo i odradzania się to jednak nade wszystko epos: po części antyutopia, po części powieść metafizyczna, bardzo psychologiczna, niepokojąco aktualna, poruszająca do głębi.
W jednej z trzech części tego monumentalnego dzieła bohater – Krzysztof J. zanotuje: „W trzy lata, sześć miesięcy i dwadzieścia trzy dni, nie licząc dojrzewania, w trudzie i znoju, tropiony i osaczony, przywiązany do masztu, wystukałem tę księgę. Nawiedzony i obdarzony siłą, przenikliwą struną światła, abym żył i dał świadectwo mrokom, w których cierpią ze mną pospołu moi bracia obłąkańcy. Śpiący wśród wraków, przytuleni do szczątków swoich łodzi, nawet we śnie skurczeni, z rozpaczy, moi towarzysze. Już czas”.
Autor chciał przedstawić w powieści wielowymiarowość życia wewnętrznego. Obłęd to sedno iluminacji – nagłego przeobrażenia się rzeczywistości w wielu kierunkach naraz. W efekcie każde wydarzenie można odczytywać na kilka sposobów, na przykład realistycznie i symbolicznie. „Ludzie na ogół uważają [powiada bohater w trzeciej części], że istnieje ten jeden świat, no, najwyżej ten drugi, o którym mówi się «tamten». Tymczasem w takim przybytku wiedzy lub objawienia jak nasze tutejsze schronisko widać jak na dłoni, że istnieje nie jeden i nie dwa, lecz trzy, cztery, pięć, sześć, siedem światów. A może i znacznie więcej (…)”.
Jerzy Krzysztoń, urodzony 23 marca 1931 w Lublinie prozaik, dramaturg, reportażysta, tłumacz, autor licznych słuchowisk radiowych. Pisano o nim, że był jednym z najbardziej niedocenionych pisarzy polskich. Debiutował w prasie w 1949 roku, następnie wydał zbiór „Opowiadania indyjskie” (1953). Był autorem wielu nowel, noweletek i krótkich form narracyjnych, a także licznych opowiadań, które ukazały się w zbiorach: „Sekret i inne opowiadania” (1956), „Sandżu i Paweł” (1959), „Złote Gody” (1965), „Panna radosna” (1969) i „Cyrograf dojrzałości” (1975). W 1958 roku opublikował powieść „Kamienne niebo”. Jako jeden z pierwszych wydał oficjalnie książkę o gehennie Polaków na Wschodzie „Wielbłąd na stepie” (1978). Jej kontynuacja „Krzyż Południa” miała wydanie już pośmiertne (1982). Jego reportaże z pobytu w Stanach Zjednoczonych zebrane zostały w tomie „Skok do Eldorado” (1967).
Słowa autora z archiwalnego nagrania Polskiego Radia:
Nie wiem, czy zostałbym pisarzem, gdyby nie moja biografia, gdyby nie to wszystko, co przeżyłem, co musiałem przeżyć”. Życiorys Jerzego Krzysztonia, autora olśniewającej i wielkiej powieści, zapełniłby karty niejednej obszernej biografii.
Przez lata zmagał się z chorobą, zmarł śmiercią tragiczną 16 maja 1982 roku w Warszawie.
W najbliższym czasie w serii Polskie Prozy ukażą się:
Polskie Prozy 2
„Wertepy” Leopolda Buczkowskiego
Polskie Prozy 3
„Całe życie Sabiny” Heleny Boguszewskiej













