Poniedziałek, 19 lutego 2024
Pełna elastyczność jest konieczna dla rentowności europejskiego sektora książki

Parlament Europejski pracuje nad rozporządzeniem dotyczącym opóźnionych płatności. Projekt jest obecnie przedmiotem dyskusji w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) Parlamentu Europejskiego.

W prace nad projektem zaangażowana jest Róża Thun, posłanka Polska2050/RENEWEUROPE, wiceprzewodnicząca Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego. Jak wskazała w rozmowie z “Rzeczpospolitą”, “Naszym celem jest zapewnienie MŚP, że otrzymają należne im płatności, że poniesione wydatki zostaną zwrócone, a usługi opłacone. Przełoży się to też na mniejszą awersję do ryzyka i większe zatrudnienie, gdyż firmy otrzymają większą stabilność działania. (…) Generalnie chodzi o to, aby zmienić kulturę płatności. Najbardziej skorzystają firmy najbardziej dotychczas wykorzystywane np. przez wielkie podmioty, które obracały pieniędzmi, a małe firmy będące na końcu łańcuszka podwykonawców będą cierpiały. Nasza uwaga w znacznym stopniu skupia się właśnie na nich”.

Jej zdaniem rozporządzenie mogłoby wejść w życie w pierwszej połowie 2025 roku, “kiedy to zresztą w pierwszym półroczu będzie polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. Byłaby to duża szansa dla naszej prezydencji”.

Tymczasem 15 lutego trzy branżowe organizacje: Europejska i Międzynarodowa Federacja Księgarzy (EIBF), Federacja Europejskich Wydawców (FEP) i Niemieckie Stowarzyszenie Wydawców (Börsenverein des Deutschen Buchhandels) wspólnie przedstawiły stanowisko europejskiego sektora książki w sprawie planowanego rozporządzenia.

Podkreślono, że propozycja Komisji Europejskiej dotycząca wprowadzenia rygorystycznego 30-dniowego terminu płatności pomiędzy wszystkimi transakcjami Business-to-Business (B2B), bez elastyczności lub wyjątków, spowodowałaby ogromne problemy w sektorze książkowym.

Wezwano do uwzględnienia w rozporządzeniu większej elastyczności, ponieważ Pełna elastyczność płatności jest absolutnie niezbędna dla rentowności europejskiego sektora książki. Od tego zależy przyszłość tysięcy europejskich autorów, wydawców i księgarzy”.

Proponowane uniwersalne podejście „odbędzie się kosztem MŚP i ich modeli biznesowych, przy czym w sektorze książek dłuższe (nie opóźnione) terminy płatności są zarówno konieczne, jak i pożądane dla wszystkich zaangażowanych stron, z podstawowych powodów finansowych, logistycznych i operacyjnych”.

Jak wskazano, książki są towarami wolno rotującymi. „Sprzedaż w księgarniach ma długie cykle, rzadko przynosi księgarniom natychmiastowy zysk, w związku z czym wszyscy interesariusze w łańcuchu wydawniczym zgadzają się na dłuższe i bardziej elastyczne warunki płatności. Jest to niezbędne, aby zapewnić księgarniom zdrowy przepływ środków pieniężnych i optymalną rotację zapasów”.

„Wydawcy (zarówno MŚP, jak i duże firmy) polegają na księgarzach (mikroprzedsiębiorstwach, MŚP i większych sieciach) w promowaniu bardzo dużej liczby książek, a tym samym autorów (rocznie publikowanych jest blisko 600 000 nowych tytułów, a w Europie dostępnych jest 14 milionów tytułów), które przyczyniają się do bogatej różnorodności kulturowej w całej Europie. Bez dłuższych terminów płatności zakres tytułów publikowanych i dostępnych w sprzedaży zostałby poważnie ograniczony, ponieważ księgarnie byłyby zmuszone do ograniczenia zakresu tytułów do bestsellerów, które z większym prawdopodobieństwem sprzedadzą się w ciągu 30 dni, co doprowadziłoby do ogólnego zubożenia różnorodności literackiej w całej UE” – czytamy w piśmie.

„30-dniowy limit spowodowałby poważne zakłócenia, począwszy od rotacji zapasów po brak elastyczności płatności za nowe zamówienia. Księgarnie byłyby zmuszone do częstszego zamawiania mniejszych ilości, co miałoby bardzo negatywne konsekwencje dla logistyki i, co ważniejsze, dla środowiska”.

Link do dokumentu

 

Podaj dalej
Autor: ET