Wtorek, 14 stycznia 2020
Wyrok TSUE to nie przeszkoda

W orzeczeniu z 19 grudnia 2019 roku (sprawa C-263/18) TSUE uznał, że używanych e-książek nie można odsprzedawać tak jak papierowych egzemplarzy. Sprzedaż książki elektronicznej za pośrednictwem internetu nie oznacza bowiem jej publicznego rozpowszechniania, lecz publiczne udostępnianie. „Na gruncie dyrektywy 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym różnica jest zasadnicza, bo w tym drugim przypadku nie dochodzi do wyczerpania prawa, co wyklucza odsprzedaż” – informuje serwis GazetaPrawna.pl.

W praktyce wyrok TSUE ma zastosowanie do wszystkich utworów w formie cyfrowej. Odpowiadając na często pojawiające się pytanie – dotyczy to zarówno audiobooków, muzyki, jak i filmów. Jak czytamy w serwisie: „Wyjątek stanowią programy komputerowe. W wyroku wskazano, że te ostatnie rządzą się innymi prawami. Podlegają bowiem pod dyrektywę 2009/24/WE w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych (z wyjątkiem wskazanym w dalszej części). Prawo do odsprzedaży pobranych legalnie z sieci programów potwierdza również wcześniejsze orzecznictwo TSUE (przede wszystkim wyrok w sprawie UsedSoft, C-128/11)”.