Wtorek, 14 września 2021
Brak inwestycji w marketing i ciekawych promocji

“Amazon działa w Polsce od pół roku, a jakby go nie było. Polacy w sieci najczęściej w dalszym ciągu wybierają Allegro. Ofertą produktów rozczarowani są klienci, a proponowane warunki współpracy nie satysfakcjonują sprzedawców” – czytamy na portalu Wprost.pl.

“Pierwsze pół roku Amazona w Polsce zaskakuje. I to raczej negatywnie, bo przedsiębiorcy, którzy chcieli tam oferować swoje produkty, spodziewali się nieco więcej po największej firmie e-commerce na świecie. Już choćby z prostego porównania liczby użytkowników między Amazonem.pl a Allegro wynika, że światowy gigant nie ma się czym chwalić. A ważną kwestią jest też to, że ponad cztery miliony użytkowników Amazon.pl to nie są klienci, a jedynie osoby, które weszły choćby na chwilę na portal sprzedawcy” — zaznacza Marcin Michalski, ekspert strategii digital marketingowych i reklamy online, a także publicysta oraz autor bloga Marketing Hacker.

Jego zdaniem Amazon nie przeprowadził spektakularnej kampanii reklamowej, która “dałaby sygnał, że ten gigant rzeczywiście na serio wchodzi do Polski. Nie było też ciekawych promocji dla użytkowników. W zasadzie nie wydarzyło się nic szczególnego, co można by zakwalifikować jako udane wejście’.

Jak wskazuje ekspert, również sprzedawcy niezbyt chętnie zakładają swoje konta z ofertami produktów. “Wszystko przez mało konkurencyjne prowizje względem Allegro. Co prawda w okresie promocyjnym są one niższe niż u polskiego pośrednika w sprzedaży, ale po zakończeniu okresu rabatowego sprzedawcy będą musieli liczyć się z wyższymi opłatami, które w połączeniu z niskim jeszcze ruchem w serwisie nie będzie zbyt atrakcyjny dla oferentów”.

“Obecnie większość produktów pochodzi raczej od niemieckich sprzedawców — co czasami bywa atrakcyjne cenowo, ale brakuje tej lokalności, którą daje nasze rodzime Allegro. Jako społeczeństwo lubimy kupować produkty polskie albo przynajmniej z polskimi opisami na opakowaniach” – opisuje autor bloga Marketing Hacker.

Michalski przeanalizował też dane udostępniane przez Similarweb PRO, największy na świecie serwis badający ruch w witrynach internetowych. Wynika z nich, że Amazon.pl przyciąga zaledwie ok. 10 proc. zasięgu Allegro, a średni czas wizyty wynosi zaledwie dwie minuty, w porównaniu z prawie siedmioma minutami spędzonymi na niemieckiej wersji Amazona oraz dziesięcioma minutami spędzonymi na Allegro.

Dziwi brak inwestycji w marketing i ciekawych promocji, bo polski użytkownik potrzebuje silnych bodźców, żeby zmienić swoje przyzwyczajenia. “Większość odwiedzin na polskiej wersji Amazona to tzw. wejścia bezpośrednie co wskazuje na ogromną ciekawość konsumentów, więc jest o kogo walczyć. Jednak nie są oni odpowiednio zachęcani, że warto jeszcze wrócić na Amazon.pl” – komentuje Michalski.

Być może prawdziwa akcja reklamowa i marketingowa dopiero nadejdzie – choćby w okresie przedświątecznym. “Pytanie jest jednak jedno: czy globalny lider nie przespał szansy na zrobienie dobrego wrażenia i czy może jeszcze zwrócić na siebie uwagę zarówno sprzedawców jak i ich klientów?” – czytamy w tekście.

Cały artykuł można przeczytać tutaj

Autor: ET
Źródło: Wprost
escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort