
Na Słowacji tysiące osób protestują przeciwko prawicowo-nacjonalistycznej polityce kulturalnej rządu premiera Roberta Fico. Czarę goryczy przelały działania Ministerstwa Kultury. Niedawno szefowa resortu Martina Šimkovičova odwołała naczelnego dyrektora Teatru Narodowego Mateja Drličkę oraz dyrektorkę Galerii Narodowej Aleksandrę Kusę. Wcześniej zwolniła innych ważnych menedżerów kultury. Na początku lata, z inicjatywy jej ministerstwa, publiczna stacja telewizyjna i radiowa RTVS (Radio i Telewizja Słowacji) została rozwiązana i przeniesiona do instytucji o zmienionej nazwie STVR (Słowacka Telewizja i Radio), na którą rząd może teraz wywierać bardziej bezpośrednio presję polityczną niż wcześniej.
Już w marcu, pomimo protestów pracowników, odwołano transparentnie wybraną szefową Międzynarodowego Domu Sztuki dla Dzieci (Bibiana) Zuzanę Liptakovą oraz dyrektorkę Biblioteki Narodowej Słowacji Katarinę Kristofovą.
Słowacki pisarz Michal Hvorecký, autor wydanej po polsku książki „Tahiti. Utopia”, podsumował aktualną sytuację w wywiadzie dla prywatnej stacji TA3: „Ministerstwo systematycznie usuwa z kierowniczych stanowisk naszych najlepszych menedżerów kultury i zastępuje ich ludźmi, którzy są blisko związani z panią minister oraz jej partyjnymi towarzyszami, a także osobami reprezentującymi tę samą ideologię skrajnej prawicy”.
Michal Hvorecký jest jednym z inicjatorów petycji w sprawie natychmiastowego odwołania Martiny Šimkovičovej ze stanowiska Ministra Kultury Republiki Słowackiej.
„Minister Šimkovičová nigdy nie rozumiała i nadal nie rozumie, że zadaniem ministerstwa nie jest niszczenie kultury i zastraszanie ludzi ze środowisk kulturalnego i artystycznego, ale jego ulepszanie i tworzenie sprzyjającej atmosfery i warunków dla swobodnego i twórczego działania kulturalnego. Przez prawie rok sprawowania urzędu nie była w stanie zaproponować nic innego jak zniszczenie powierzonego mu resortu. (…) Prowadzi otwartą wojnę nie tylko ze swoimi krytykami, ale także z ekspertami, którzy wykonują swoją pracę najlepiej, jak potrafią. (…) Minister nigdy nie ukrywała, że chce zniszczyć media publiczne i zamienić je w tuby antydemokratycznej propagandy. (…) Ministerstwem Kultury nie może kierować tak ostentacyjnie niekulturalny i niekompetentny minister” – czytamy.
Trwa zbieranie podpisów pod petycją. Dotychczas zebrano ich już 183 tys.
Link do petycji TUTAJ













