Wtorek, 14 maja 2024
W czwartek zostanie wstrzymana obsługa klientów

Poczta Polska zadłuża się na potęgę. W ostatnich miesiącach wzięła kredyty pod nieruchomości za ok. 2 mld zł – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. By się ratować, państwowa spółka redukuje zatrudnienie.

Związek Zawodowy PP zapowiedział na 16 maja strajk ostrzegawczy. Pocztowcy przerwą pracę w godz. 8–10 (zostanie wstrzymana obsługa klientów). Pracownicy nie godzą się na ogłoszony przez nowy zarząd plan redukcji zatrudnienia i chcą walczyć o wzrost wynagrodzeń.

Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, niewykluczone, że to dopiero pierwsza z fal strajków. O własnej akcji jeszcze w maju myśli bowiem też Solidarność. Coraz głośniej mówi się również o referendum strajkowym w PP, co oznaczałoby, że molochowi grozi strajk generalny.

Pracownicy walczą o pensje (dziś 80 proc. z nich jest na wynagrodzeniu na ustawowym poziomie minimalnym), ale też o jakość usług. Robert Czyż, przewodniczący ZZPP, twierdzi, że decyzje zarządu dotyczące likwidacji placówek, zmniejszenia liczby czynnych okienek, skrócenia czasu pracy urzędów czy rezygnacji z pracy na dwie zmiany są irracjonalne i ograniczą dostęp do usług pocztowych oraz wpłyną na terminowość.

“Sytuacja Poczty jest niezwykle trudna. Wkrótce upublicznimy wyniki finansowe za 2023 r., w których odnotowaliśmy największą, historyczną stratę. Warunkiem dalszego funkcjonowania na rynku jest kompleksowa transformacja” – argumentują w biurze prasowym spółki. Zmiany mają utorować drogę do odzyskania przez spółkę czołowego miejsca w perspektywicznych obszarach działalności rynkowej: usługach kuriersko-paczkowych i cyfrowych.

Podaj dalej
Autor: ET, fot. Poczta Polska
Źródło: Rzeczpospolita