Wtorek, 24 lutego 2026

Festiwal Kryminalny Zagryfka już po raz trzeci zaprosił fanów mocnych historii do Grodziska Mazowieckiego. 22 lutego, kilka minut po godzinie 11, odbyło się oficjalne otwarcie. Organizatorzy całego przedsięwzięcia, czyli Weronika Oracka, Aleksandra Miszczuk i Łukasz Oracki, którzy od 2023 roku działają jako stowarzyszenie  Odkrywcy Literatury i Kultury, powitali zaproszonych gości i przybyłych odwiedzających. Zostały również wręczone podziękowania dla partnerów, sponsorów i patronów za współpracę i wsparcie.

Na uczestników festiwalu czekała przestrzeń pełna autorów, autorek, wydawnictw i innych wystawców. Była również przepiękna ścianka do zdjęć zrobiona z książek, specjalna, tematyczna ramka, dodatki do fotografii, a także pamiątkowe gadżety w postaci zakładek, długopisów i toreb.

Na ten dzień zaplanowanych było siedem paneli tematycznych, podczas których zaproszeni goście opowiadali o swoich książkach, doświadczeniach w danej dziedzinie, odpowiadali na pytania prowadzących i widzów. Mogliśmy posłuchać m.in. o klasycznych kryminałach w nowym wydaniu, rodzinnych sekretach i kłamstwach jako fundamentach thrillera, czy humor i zbrodnia mogą istnieć w jednej powieści, albo o tym, gdzie kończy się fikcja literacka a zaczyna rzeczywistość. Po każdym panelu następowały pytania do publiczności, a za dobrą i wyczerpującą odpowiedź czekała książkowa nagroda. Po występie autorzy szli w wyznaczone miejsce, gdzie podpisywali swoje książki, robili zdjęcia z czytelnikami i odpowiadali na ewentualne dodatkowe pytania.

W międzyczasie odbyło się wręczenie nagród z zagryfkowego plebiscytu, w którym to czytelnicy mieli głos. Tym sposobem statuetkę w kategorii „Strach ma wielkie oczy” wygrała Izabela Janiszewska dzięki książce „Nieznajomi” (wydawnictwo Czwarta Strona), w kategorii „Boki zrywać” laureatem został Marek Stelar za książkę „Klejnoty szwagra” (wydawnictwo Filia), a trzecia nagroda w kategorii „Wyciskacz łez” powędrowała do Grzegorza Brudnika za powieść „Ceremoniarz” (wydawnictwo Filia).

Niesamowite, jak wiele osób odwiedziło to miejsce tej niedzieli. Mimo chłodnej pogody w środku tętniło życie, czuć było miłość do książek, a gwar rozmów nie cichł nawet na moment. Taki festiwal to nie lada gratka dla miłośników akcji, tajemnic, zagadek i fanów polskiej literatury kryminalnej. Widać było, że organizatorzy poświęcili mnóstwo czasu i włożyli w to całe swoje serca, bo wszystko wyglądało znakomicie, a profesjonalizm był widoczny w każdym aspekcie.

Dobrze, że na kulturalnej mapie Polski cały czas przybywa takich wydarzeń jak Zagryfka, bo to świetnie pokazuje, że choć czytelnictwo w kraju może nie jest na bardzo wysokim poziomie, to jednak takie spotkania pełne rozmów, wymiany doświadczeń, szelestu kartek, zdjęć, śmiechu i zawieranych nowych znajomości nadal są nam potrzebne.

 

Podaj dalej
Autor: Monika Zagrodnik, fot. KT