Piątek, 10 lipca 2026

Utwór należący do domeny publicznej w jednym państwie członkowskim może być bezpłatnie publikowany w sieci, nawet jeśli w innym kraju UE wciąż podlega ochronie. Warunkiem jest zastosowanie geoblokowania, nawet jeśli można je obejść – orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE.

„Dzisiejszy wyrok kończy wieloletni, skomplikowany spór wokół spuścizny Anne Frank i definiuje na nowo standardy technologicznej należytej staranności, jakiej unijne prawo wymaga od podmiotów digitalizujących i udostępniających zasoby kulturowe na jednolitym rynku cyfrowym” – wskazuje Rzeczpospolita.

Jak przypomina dziennik, sprawa ma swoje korzenie w tragicznej historii II wojny światowej i okupacji Niderlandów przez nazistowskie Niemcy, kiedy to nastolatka pochodzenia żydowskiego, Anne Frank, spisywała w latach 1942–1944 swój pamiętnik. Po wojnie jej ojciec, Otto Frank opublikował zapiski w 1947 r., a w 1963 r. założył organizację charytatywną Fundację Anny Frank (Anne Frank Fonds) z siedzibą w Szwajcarii. To ona posiada autorskie prawa majątkowe do dzieł autorki, a tantiemy przeznacza na cele dobroczynne, projekty edukacyjne oraz wsparcie dla sprawiedliwych wśród narodów świata.

We wrześniu 2021 roku utworzona w 1957 roku holenderska Fundacja Anny Frank (Anne Frank Stichting), której celem jest m.in. konserwacja domu autorki w Amsterdamie oraz rozpowszechnianie jej ideałów, udostępniła bezpłatnie w internecie naukową edycję rękopisów Anny Frank w języku holenderskim. Aby nie naruszyć praw autorskich w krajach, w których są one objęte ochroną, dostęp do witryny ograniczono systemem blokady geograficznej. Jednak szwajcarska fundacja wystąpiła na drogę sądową, domagając się zaprzestania tego rozpowszechniania.

Sprawa ostatecznie trafiła przed oblicze Sądu Najwyższego Niderlandów jako sądu ostatniej instancji. Sąd krajowy miał wątpliwość interpretacyjną co do unijnych przepisów o ochronie prawnoautorskiej i skierował do Trybunału Sprawiedliwości pytania prejudycjalne.

Jak czytamy w Rzeczpospolitej, kluczem do rozstrzygnięcia stało się ustalenie, czy prawo Unii kwalifikuje takie udostępnianie w Internecie jako bezprawne „publiczne udostępnianie” w sytuacji, gdy holenderscy internauci (gdzie utwór jest chroniony) mogą w łatwy sposób obchodzić blokowanie geograficzne za pomocą wirtualnej sieci prywatnej (VPN) lub podobnych usług maskujących realną lokalizację użytkownika.

 

Podaj dalej
Autor: ET
Źródło: Rzeczpospolita