Piątek, 2 grudnia 2022

Dzieci w ósmej klasie, za pasem egzaminy, a ćwiczeń ciągle nie ma. Inni pracują na kserówkach podręczników. Ministerstwo Edukacji i Nauki wyjątkowo długo zwlekało w tym roku z przekazywaniem pieniędzy z dotacji podręcznikowej. Ale ostatnia transza w końcu jest i szkoły dokończą zakupy – czytamy w “Gazecie Wyborczej”.

Wnioski o dotacje wyliczone według liczby uczniów składają do Ministerstwa Edukacji i Nauki samorządy. W tym toku Warszawa alarmowała w połowie września, że dostała tylko trzy czwarte wnioskowanej kwoty. Jak wyliczali urzędnicy, brakowało 4,75 mln zł. Dlatego nie wszyscy uczniowie dostali komplety książek i ćwiczeń. Jak tłumaczył resort edukacji, problem z dotacją wiązał się z dodatkowymi uczniami z Ukrainy. Pojawili się w polskim systemie oświaty po wybuchu wojny, niespodziewanie trzeba było podnieść limit wydatków na dotację podręcznikową.

Pod koniec października nadal brakowało Warszawie pieniędzy z dotacji podręcznikowej. Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska wyliczała, że chodzi o kwotę 3,4 mln zł. Resort edukacji przedłużył termin udzielenia dotacji do 5 grudnia.

“Aż 80 proc. szkół miało problem z zakupem kompletu podręczników i ćwiczeń na czas, placówkom brakowało pieniędzy w bardzo różnej skali, czasem chodziło tylko o niewielką kwotę, czasem o większą – mówi Marzena Wojewódzka z wydziału prasowego stołecznego ratusza. – Szacowaliśmy, że w ostatnim czasie braki w wyposażeniu w podręczniki i ćwiczenia dotyczyły 8 tys. uczniów”.

Jak wskazuje dziennik, ostatnia transza z dotacji podręcznikowej właśnie przyszła na konto miasta. Pieniądze są przekazywane do szkół. “Lada dzień zakupy powinny być dokończone. Bywa i tak, że szkoły mają już książki zamówione wcześniej u wydawnictw, ale zwlekają z ich wydaniem dzieciom do chwili uregulowania rachunku” – czytamy.

Autor: W, fot. Pixabay
Źródło: Gazeta Wyborcza