Poniedziałek, 19 marca 2001
Bardzo mnie zaniepokoiła informacja z nr 2/2001 Biblioteki Analiz dotycząca pierwszego spotkania nowych władz PIK ze środowiskiem wydawcŰw , dlatego pozwalam sobie na kilka uwag i impresji. Nie ukrywam, że podobnie jak wielu innym osobom zależy mi na właściwym ulokowaniu Polskiej Izby Książki na mapie ruchu wydawniczego i ksiÍgarstwa oraz na umocnieniu tej organizacji przez tworzenie działaŇ lobbingowych. Na początku od razu powiem, że nie wyobrażam sobie, iżby ruch wydawniczy i ksiÍgarstwo, działające z natury rzeczy w rozdrobnieniu, nie miały swojej organizacji działającej na rzecz wszystkich podmiotŰw. Ale też trudno sobie wyobraziĘ, żeby działalnością tą był zainteresowany tak niewielki procent tychże podmiotŰw, o czym świadczy liczba członkŰw, z trudem siÍgająca 300. Ponieważ nasi rodacy to w wiÍkszości indywidualiści, zrozumiałe, że tacy sami są w swej wiÍkszości wydawcy i ksiÍgarze. Trzeba zatem znaleüĘ instrumenty, ktŰre ciÍżką pracą potrafią przekonaĘ małowiernych, że stanowiĘ możemy siłÍ tylko bÍdąc razem. Wiadomo, że do tego typu zamiarŰw potrzebne są pieniądze i dobrze siÍ stało, że wydawcy przyjÍli przychylnie propozycjÍ prezesa Andrzeja Nowakowskiego o przekazaniu dodatkowych (poza składkami) środkŰw na zorganizowanie biura PIK. To, co było dotychczas, przeczy bowiem wszelkim standardom funkcjonowania organizacji, ktŰra ma ambicje bycia reprezentantem interesŰw ludzi książki w Polsce i na zewnątrz. Pomieszczenia w jakichś dziuplach, wiecznie zalatany dyrektor biura praktycznie bez stałego personelu, łaskawie użyczane faksy i adresy elektroniczne - to kilkuletnia codziennośĘ. Po znalezieniu lokalu i ludzi do biura nastÍpnym krokiem powinno byĘ przejÍcie przez IzbÍ organizacji imprez targowych, tak jak to siÍ dzieje choĘby w Niemczech, ktŰrym mieliśmy okazjÍ bliżej siÍ przyjrzeĘ w roku ubiegłym z perspektywy Frankfurtu. Ars Polona wyczerpała w tym wzglÍdzie swoje możliwości i jako firma prywatna, mająca własne preferencje, nie jest w stanie intelektualnie udüwignąĘ takiego obciążenia. Należy wiÍc powołaĘ własną spŰłkÍ, w kilka osŰb przemyśleĘ kwestie organizacji i finansowania, co da Izbie i pieniądze i prestiż. Oddanie tej inicjatywy jeszcze nie opierzonemu Instytutowi im. Mickiewicza sprawÍ bowiem pogorszy, a nie polepszy. Jeśli jesteśmy przekonani, że w ruchu wydawniczym potrzebny jest profesjonalizm, to …
Wyświetlono 25% materiału - 328 słów. Całość materiału zawiera 1312 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki