Poniedziałek, 5 maja 2014
Nowy Jork II A tempo?Dlaczego zagubiłam tempo?Ruch pomarańczytoczących się z kramu,dzieci na deskorolkach,yellow cubs po jamajsku– tęczowe jądro życia. Może tak widzą umarli. Zawsze im nieruchomo. Jeden kadrz filmu zobaczonego nad ranem, kiedy złym snem przebudzeni,otwierali okna w dziecięcych pokojach. Stop-klatka, którą się skrobie cierpliwie, długo, żmudnie.Piekło, niebo, czyściec. Ciemna ćma w środku piersi,świat ze starych rycin. Zawsze w tym samym miejscu, niezmiennieszarzejące. Kąt na zamieszkanie, gdy zabraknie ciała. Mój widok na wieczność przez to samo okno. Wstęp do petrografii Polapola szerokodzieckozasłania twarzobrazy bez koloruchłodnejak wieża Eiffla. Śnieg topi się brzegami. Ciemne smugi liszaju.Chmury w połowie gór, w połowie poddają się wodzie.Mówili: trzymaj się wsi, tych piargowych odłamków.Są zmienne. Można z nich tworzyć – nasiać, nasadzići zżąć. Lecz nie, gdy się rozpadam. Kiedy niekompletnaszukam gęstego spoiwa. Krew, ropa i śluz; właściwy wstępdo betonu. Ta noc, gdy usłyszano: został poczęty mężczyzna.Opoka, której się oprę, stojąc na straży twardnienia. Bruk z pachnącego groszku, róża kamienic na rynku,słoneczniki w latarniach. Esencja skałorodności – skalniak. …
Wyświetlono 25% materiału - 161 słów. Całość materiału zawiera 645 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.












