Wtorek, 26 listopada 2013
Czy bać się wejścia smoka?
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru369
– A na koniec przyjdą Amazon z Googlem i Applem i posprzątają pobojowisko. Ze szkodą dla polskiego czytelnika – powiedział Włodzimierz Albin, prezes PIK, w wywiadzie, jaki zamieściliśmy na naszych łamach pod koniec września. Wyraził obawy, jakie nurtują cały rynek książki. Po październikowych Targach Książki w Krakowie napisaliśmy, że jedno z podstawowych pytań, jakie tam zadawano, brzmiało „czy historia zatoczy koło i za rok będziemy dyskutować o zagrożeniach, jakie niesie dla polskiego rynku książki inwestycja w sklep Amazon.pl?”. Kto się boi Amazona? W trakcie warsztatów w sprawie projektu Ustawy o książce, zorganizowanych przez PIK na początku października w Warszawie, których gościem był Jean-Guy Boin, dyrektor generalny BIEF (Bureau International de l’Edition Francaise – Międzynarodowe Biuro Wydawców Francuskich), francuski ekspert przedstawił genezę wprowadzenia jednolitej ceny książki i jej skutki dla rynku książki we Francji. Mówiono przy tym o konkretnym zagrożeniu ze strony Amazona dla rodzimych firm francuskich. Relacjonując to wydarzenie w Bibliotece Analiz, przekazaliśmy słowa gościa z Francji, że niezależni księgarze stanowią konieczną przeciwwagę dla działań wielkich organizacji jak Amazon, którego udział we francuskim rynku sięgnął już 14 proc. Gigant straszy Czy sytuacja jest tak bardzo groźna, jak się obawiamy? Zobaczmy, co wynika z informacji, jakie dotychczas zostały ujawnione. Zacznijmy od tego, że pod koniec września do Polski przyjechał Jeffrey P. Bezos, założyciel i CEO Amazon.com. Wówczas spotkał się z politykami, aby zaprosić ich na otwarcie w październiku pierwszego centrum usług Amazon we Wrocławiu. Poinformowano przy tym, że planowane są trzy inwestycje: w czeskiej Pradze, w Poznaniu i właśnie we Wrocławiu. W ciągu trzech lat Amazon chce zatrudnić w tych ośrodkach nawet 6000 osób. Niewykluczone, że większość z nich zatrudni w Polsce, ponieważ Praga może stać się tylko centralą firmy na nasz region. Mówi się też, że firma chce oferować w ośrodkach w Pradze, Poznaniu i Wrocławiu m.in. usługi cloud computing. Ale jednocześnie przedstawiciele Amazon.com zdecydowanie zaprzeczyli, jakoby nowa inwestycja w Polsce i Czechach miała być związana z uruchamianiem w Polsce sklepu internetowego tej firmy. Potem ujawniono, że otwarcia centrów logistycznych we Wrocławiu i Poznaniu planowane są na sierpień 2014 roku. Kolejne centrum we Wrocławiu zostanie otwarte do połowy 2015 roku. W ciągu trzech lat od otwarcia centrów powstanie nie tylko 6000 stałych miejsc pracy, lecz także 9000 dodatkowych miejsc pracy dla pracowników czasowych. Pełen optymizmu był wówczas Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki, który powiedział: „Jesteśmy podekscytowani wejściem firmy Amazon do Polski. Otwarcie trzech ogromnych centrów logistycznych i stworzenie tysięcy nowych miejsc pracy jest bez wątpienia kamieniem milowym dla naszego dalszego wzrostu gospodarczego”. To samo powiedział też Timothy Collins, dyrektor operacyjny Amazon w Europie: „Cieszymy się, że nasza obecność w Europie zostanie rozszerzona o trzy centra logistyczne w Polsce oraz że stworzymy tysiące stałych miejsc pracy” i dodał: „Doceniamy współpracę z parterami oraz władzami państwowymi i lokalnymi, dzięki którym plany związane z centrami logistycznymi urzeczywistniły się w tak szybkim czasie”. Logistyka bez sklepu? Wyjaśniono przy tym – aby uspokoić zaniepokojonych? – że polskie centra logistyczne zostaną włączone do europejskiej sieci Amazon i będą służyły zamówieniom z Amazon.de, czyli z rynku niemieckiego, a docelowo będą obsługiwać klientów Amazon z całej Europy. Jak niemal poetycko przekazano, nowe centra „pomogą sprostać obecnym i przyszłym oczekiwaniom klientów, którzy zamawiają coraz więcej towarów i usług z szerokiej oferty firmy Amazon. Nowe centra …
Wyświetlono 25% materiału - 537 słów. Całość materiału zawiera 2151 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki