Wtorek, 26 kwietnia 2016
Rzut oka na szerokie spojrzenie
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru432
Po co badać czytelnictwo? Takie pytanie nieco nieoczekiwanie pojawia się na kartach raportu, również nieco zaskakującego, który ukazuje pełne spectrum ustaleń poczynionych w ramach przeprowadzonego jesienią ubiegłego roku na zlecenie Biblioteki Narodowej badania czytelnictwa. Na początek wyjaśnienie w kwestii zaskoczeń. Przez wiele lat narodowa książnica decydowała się na badania tendencji czytelniczych i preferencji lekturowych Polaków w cyklu dwuletnim. Od 2014 roku aktywność tę zintensyfikowano i obecnie BN ma prowadzić ten badawczy projekt co roku. Znacznie szybciej niż bywało to w przeszłości przygotowany będzie także pełny raport z przeprowadzonego badania, co w oczywisty sposób zdecydowanie pozytywnie wpływa na jego praktyczną wartość poznawczą, m.in. powodując, że jako bieżąca analiza postaw czytelniczych Polaków może on stać się realną podstawą do kreowania, przez upoważnione do tego organy państwa, działań wspierającej czytelnictwo. Wiemy już, że najstarsze z realizowanych badań czytelnictwa w Polsce nabrały znacznie wyższego tempa. Wróćmy zatem do początkowego pytania o sens badania tego socjologiczno-kulturowego zjawiska. "W światowym dyskursie badawczym podkreśla się dziś przede wszystkim związki powszechnego czytelnictwa ze sprawą równości - politycznej, społecznej i ekonomicznej. Biegłość w korzystaniu z różnych mediów i w mierzeniu się z różnymi typami tekstów traktuje się jako rodzaj kapitału, pozwalającego na awans społeczny bądź skuteczne działanie w sferze publicznej. Społeczne zróżnicowanie związane z uczestnictwem w kulturze pisma badacze czytelnictwa traktują równie poważnie jak ekonomiści zróżnicowanie dochodowe. Staramy się wprowadzić tę perspektywę również do naszych badań, uważnie analizując relację pomiędzy podejmowaniem rozmaitych praktyk lekturowych a zajmowaną pozycją społeczną" - deklarują autorzy raportu z badania. Wśród zadań, jakie do realizacji postawili sobie inicjatorzy badania były m.in.: prezentacja zmian, jakie zaszły w głównych wskaźnikach czytelnictwa, także uwarunkowań społecznych sprzyjających czytelnictwu i takie, które stanowią barierę dla jego upowszechnienia, jak również zarys charakterystyki wyborów lekturowych współczesnych polskich czytelników oraz ewolucja praktyk lekturowych w internecie. Zdaniem specjalistów z BN, dogłębna analiza praktyk lekturowych przekłada się na lepsze zrozumienie mechanizmów socjalizacji czytelnicze i akulturacji nowych mediów, również poznanie upodobań literackich czytelników oraz praktyk związanych z kulturą książki. Kilka słów na temat oficjalnej metodologii - badanie Biblioteki Narodowej przeprowadzono na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie 3049 respondentów w wieku co najmniej 15 lat. Grupa ta została dobrana metodą random route. Wywiady przeprowadzali ankieterzy w domach respondentów, zapisując ich odpowiedzi na przenośnych komputerach (metoda CAPI). W kwestionariuszu powtórzono szereg pytań z poprzednich edycji, zachowując również ich kolejność w ankiecie, tak aby porównywanie tegorocznych wyników z rezultatami badań z poprzednich lat było możliwe. Częściowo przypomnijmy zatem i rozszerzmy najważniejsze, ujawnione już w ostatnich tygodniach, ustalenia z badań BN, które obejmują pięć głównych obszarów tematycznych: "Czytanie książek", "Kultura pisma", "Socjalizacja czytelnicza", "Biblioteki i źródła książek", "Korzystanie z internetu". Czytanie książek W przeprowadzonym w 2015 roku badaniu Biblioteki Narodowej lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 37 proc. badanych. Warto pamiętać, że odsetek czytelników książek w Polsce od 2008 roku oscyluje wokół wartości 2/5, w latach 1994-2004 był bliższy 3/5. Wyraźny spadek nastąpił zatem około dekadę temu. Liczba deklarujących lekturę co najmniej jednej książki w ciągu ostatniego roku najwyraźniej spadła w latach 2004-2008. "Również liczba czytelników intensywnych najbardziej spadła właśnie w tym okresie, kurcząc się o około połowę. Niewątpliwie mamy więc do czynienia ze znaczącym spadkiem czytelnictwa książek" - twierdzą autorzy raportu. Śledząc wieloletni trend, porównując dane z roku 2000 i 2015 wyraźnie widać, że spadek czytelnictwa silniej zaznaczył się wśród mężczyzn niż wśród kobiet, był większy w miastach niż na wsi i wśród nastolatków niż wśród emerytów. Poziom czytelnictwa zmalał też zwłaszcza wśród osób z wykształceniem wyższym i zasadniczym zawodowym. "Gdybyśmy jednak chcieli wyróżnić grupy, w których spadek ma największe znaczenie, byłyby to osoby młode" - czytamy w raporcie BN. Dotychczasowa praktyka badawcza wyraźnie wskazuje, że kluczowym okresem dla kształtowania się postaw czytelniczych są dzieciństwo i młodość. Badani, którzy w dzieciństwie lub w wieku dorastania obracali się wśród czytelników bądź byli zachęcani do czytania, zdecydowanie częściej czytają w dorosłości. Badacze stawiają zatem tezę, według której "Niższe czytelnictwo dzisiejszych nasto" i dwudziestolatków kiepsko rokuje dla czytelnictwa przyszłych trzydziesto i czterdziestolatków". Ważnym wyzwaniem dla promujących czytelnictwo wydaje się znalezienie nie tylko sposobu na to, by młodzież czytała więcej, ale i na to, by osoby po długim okresie nieczytania wróciły do książek. Warto również podkreślić spadek czytelnictwa wśród osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym. W latach 90. dwie piąte z nich uważało książki za swoje medium, obecnie odsetek ten jest niższy. Ta zmiana zapewne wiąże się ze spadkiem prestiżu szkolnictwa zawodowego, postępującym od lat 90., choć jej rzetelne wyjaśnienie wymagałoby gruntowniejszych historycznych badań. Tak jak było to w latach poprzednich zmienną najsilniej determinującą czytanie książek było wykształcenie - im wyższe, tym wyższy odsetek czytelników. Czytelnictwo jest także wyższe wśród kobiet niż wśród mężczyzn. O ile jeszcze w 2012 roku odnotowywaliśmy nieco silniejszą zależność pomiędzy czytelnictwem a płcią wśród badanych bez wyższego wykształcenia, o tyle od roku 2014 siła tego związku jest podobna we wszystkich grupach wykształcenia. Ponadto w porównaniu do roku 2000 czytelnictwo zmalało obecnie najwyraźniej wśród mężczyzn i osób młodych. "Żeby zrozumieć spadek czytelnictwa w Polsce, warto odnotować fakt, iż o tym, że nie czytamy książek, mówimy z coraz większą otwartością i zdecydowaniem. Poniżej przedstawiamy odpowiedzi na pytania, które traktujemy nadal eksperymentalnie - prosimy więc o potraktowanie ich omówienia jako hipotezy dotyczącej polskiej kultury pisma" - apelują autorzy badania BN. Instytucja ta od 2012 roku pyta nieczytających respondentów o to, kiedy przestali czytać. Celem tego pytania jest przede wszystkim chęć ustalenia postaw wobec książek. Jak czytamy w raporcie: - "Nigdy" traktujemy jako gest najbardziej zdecydowanego odcięcia się od praktyki ich czytania, "Tak, ale ostatnio rzadziej sięgam po książki" - to odpowiedź przychylna kulturze książki, nieoznaczająca definitywnego zerwania?. W odpowiedziach badanych rysuje się coraz wyraźniejszy trend do udzielania coraz bardziej zdecydowanych odpowiedzi. Przybyło zwłaszcza osób deklarujących, że czytały tylko w szkole, kosztem tych, które nie czytają jedynie "ostatnio". Ponadto w porównaniu np. z badaniem z 2012 roku przybyło obecnie zwłaszcza młodszych respondentów, którzy podkreślają, …
Wyświetlono 25% materiału - 959 słów. Całość materiału zawiera 3836 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki