Wtorek, 5 lutego 2013
Rola, funkcja, znaczenie bibliotek - i publicznych, i tych prywatnych - na ogół nie podlegają dyskusji: w tym sensie, że nikt przy zdrowych zmysłach nie postuluje ich likwidacji lub choćby tylko ograniczania. Wręcz przeciwnie! Biblioteki jako „świątynie ducha i pamięci” z zasady traktowane są z należytym szacunkiem i estymą przez wszystkich decydentów, polityków, kandydatów na mężów stanu i zwykłych obywateli, którzy ostatni raz odwiedzili bibliotekę w czasach szkolnych na dużej przerwie między lekcjami. Rzecz jednak w tym, że szacunek dla tych instytucji na ogół nie idzie w parze z dbaniem o ich materialne i techniczne utrzymywanie na poziomie odpowiadającym ambicjom tych wszystkich, którzy uważają, że Polska to duma europejskiej wspólnoty. Deklarowanie platonicznej miłości do bibliotecznych instytucji niewiele kosztuje i mniej więcej tyle samo jest warte. Cytowany przeze mnie w poprzednim numerze Biblioteki Analiz doroczny raport Biblioteki Narodowej jednoznacznie dokumentuje materialny stan bibliotekarstwa polskiego na tle innych krajów Europy. W europejskiej czołówce raczej nie jesteśmy. Więcej nawet - nie stać nas też na udział w zasadniczym peletonie. A tak po prawdzie to jest jeszcze gorzej, czyli mówiąc wprost: materialnie, informatycznie i technicznie polskie książnice wyglądają mniej więcej tak, jak gminne posterunki policji. Kto miał okazję w ostatnich latach odwiedzać te przybytki, to wie, o czym mówię. Nierzadko są …
Wyświetlono 25% materiału - 207 słów. Całość materiału zawiera 831 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











