środa, 26 sierpnia 2026
Co się stało ze Stanisławem Wokulskim po „Lalce”? Bogumił Wójcik w swojej książce „Wokulski”, która niebawem ukaże się nakładem wydawnictwa Lira, podejmuje jedno z najbardziej fascynujących pytań polskiej literatury i prowadzi bohatera polskiej arcypowieści nowymi drogami. Rok 1879. Stanisław Wokulski próbuje odnaleźć sens życia po utracie wielkiej miłości i rozpadzie dawnych złudzeń. Daleka podróż przez Rosję i Bliski Wschód aż do Japonii staje się dla niego nie tyle ucieczką, ile wyprawą w głąb siebie. Na jego drodze staną też niezwykłe kobiety, z których każda skrywa własną historię i moc tajemnic. Izabela Łęcka, Kazimiera Wąsowska i Anna Siergiejewna nie są jedynie świadkami jego przemiany – one także dokonują wyborów i podążają swoimi ścieżkami… Już teraz przedstawiamy fragment książki, a w następnym numerze ukaże się wywiad z autorem. I. Każde rozczarowanie to obietnica wolności od złudzeń. Ze wszystkich ludzkich słabości rozstanie z nimi jest najboleśniejsze. Myśl ta naszła Wokulskiego, kiedy pociąg wjechał w bezkresne lasy brzozowe, jakie zaścielały gubernię twerską w drodze z Petersburga do Moskwy. „Czy wolność od wszelkiej ułudy, wolność absolutna, niosąca spokój i dająca ludzkiej woli niezmąconą niczym możliwość działania, jest możliwa? Właściwie trzeba być świętym albo wariatem, albo jednym i drugim, aby ją osiągnąć” – pomyślał. „Świętym nigdym zostać nie chciał, byłbym zatem szaleńcem? Niechby i tak było… a wtedy zniknie i osad wspomnienia…” Przyszło mu jeszcze do głowy, że właściwość idealnego odcięcia się od przeszłości przypada czasem w darze neofitom wielkich religii lub idei. Niemal uśmiechnął się na tę myśl, gdyż pewien był, że i ta droga w jego wieku i przy właściwościach jego natury wydawała się wątpliwą. „Cóż mi więc pozostaje?” – zastanawiał się, gdy pociąg wjeżdżał na dworzec w Twerze. „Czas i ruch… i może jeszcze nauka” – odpowiedział samemu sobie. […] II. Matsu wzięła kartkę z adresem, pokręciła głową i schowała do torebki. Tak doszli na brzeg stawu. – To staw Shinobazu – powiedziała Matsu. – Pójdziemy aleją wokół niego aż do mostu. Szli tak przez chwilę wśród bezlistnych klonów i wiśni, przyprószonych szadzią, poważnych i melancholijnych, …
Wyświetlono 25% materiału - 333 słów. Całość materiału zawiera 1334 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się