Poniedziałek, 5 czerwca 2006
Batalii podręcznikowej ciąg dalszy
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru169
Resort edukacji przygotowuje program „Tani podręcznik” i w drodze przetargu zamierza wybrać wydawcę, od którego kupi książki, a potem przekaże je szkołom. Za książki zapłaci z budżetu państwa. Kryterium oceny ma być cena podręcznika i jego zawartości merytorycznej. Wydawca będzie musiał dostarczyć książki do szkoły, która potem będzie wypożyczać je uczniom. Rodzice zostaną zwolnieni z obowiązku kupowania podręczników, będą za to musieli wnosić opłaty na rzecz szkoły. Najbiedniejsi i rodziny wielodzietne mają być z tego obowiązku zwolnione. Program „Tani podręcznik” nie będzie obowiązkowy – wezmą w nim udział tylko te szkoły, które będą chciały.                                   * * * Kiedy puścimy na wodę statek z papieru, popłynie on dumnie dopóki nie nasiąknie i nie zatonie, a wówczas wszystko znów będzie „po staremu”. Taki sam los zdaje się czekać program „Tani podręcznik”, jak i cały spór o ceny książek szkolnych, wyraźnie nastawiony na zbliżające się wybory samorządowe. Ponadto, za dużo trzeba by zmienić – zbyt wiele osób czerpie korzyści z obecnej sytuacji. No, chyba że do gry wkroczy Urzędnik… Obniżanie cen nie jest w niczyim interesie w momencie, gdy panuje państwowy przymus edukacji i wymuszony nim obowiązek posiadania podręczników. Zarabiają na tym wszyscy – wydawcy, pośrednicy, szkoły i nauczyciele, a wreszcie fiskus. Płacą zawsze rodzice i nic tego nie zmieni. Co innego natomiast, gdy mowa o redukcji liczby tytułów… O, tak! Tu panuje zgoda – redukować trzeba! Zwłaszcza, gdy o zdanie pytani są ci, którzy zredukowani na pewno nie zostaną. Konformizm takiego myślenia jest szalenie krótkowzroczny, ponieważ statystyki publikowane w zestawieniach rynku wyglądają nader łakomie. Wykazywane w nich wielomilionowe zyski to fantastyczna „kiełbasa wyborcza”, wskazująca dawnym sprawdzonym już zwyczajem „prawdziwych wrogów ludu”. Ministerialny przetarg Kolejne, proponowane przez ministra Giertycha centralne regulacje to mit. Przecież już teraz MEiN może wywierać Burza w nocniku Batalii podręcznikowej ciąg dalszy realny wpływ, zatwierdzając listę podręczników. Sposób, w jaki się to odbywa jest tajemnicą poliszynela, a konkurencji, która rzeczywistą jakość podręczników by weryfikowała, nadal jak na lekarstwo. Nie dziwi to, kiedy wydawcy stosują takie „akcje promocyjne”, o jakich powszechnie słychać. Kpiną na tym tle pobrzmiewa głos nauczycieli, iż praktyki te „nawzajem się znoszą, więc wychodzi na zero”. Nie! Nie wychodzi, gdyż realne koszty zostają poniesione. Koszty, które oczywiście „wchodzą” w ceny. Zatem zrezygnować z promocji? – nie ma takiej możliwości, bo inaczej książki, choćby najlepszej, nikt nawet nie tknie. Trzeba wiec stosować kosztowne działania, które „się znoszą”. I tak w kółko – kompletna bzdura! Nauczyciele …
Wyświetlono 25% materiału - 397 słów. Całość materiału zawiera 1591 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki