Wtorek, 27 lipca 2021
Taki tytuł przyszedł mi do głowy. Bo akurat Gilbert Bécaud śpiewał w tle „Quand il est mort, le poète”. Tekst niezbyt skomplikowany: „Kiedy pochowano poetę, płakali wszyscy przyjaciele”. Oj tak, na pewno, zalewali się łzami. I jedynie nieutulona w żalu wdowa zastanawiała się, co jej po tym łapserdaku przypadnie. Przez 70 lat od daty śmierci – tantiemy. Mógłbym się tu zająć ocenami, ileż to tego będzie, jeśli tomik wydany w 500 egzemplarzach kupiło 50 czytelników. Świetnie, jedna dziesiąta nakładu (!) sprzedana, ale nie ujawniajmy może wysokości owego nakładu, wtedy ładniej to brzmi. Znam to z własnej wpadki – wydałem niegdyś arkusz poezji Henryka Grynberga i właśnie takie proporcje miała sprzedaż, 1:10. Nieżyjący już właściciel księgarni Orbis w Londynie powiedział mi: „Przecież dałeś zbyt NISKĄ cenę, to nikogo nie przyciągnie”. Miał rację. A zatem tantiemy. Literatura obfituje w opowieści o ludziach, którzy przez życie idą, uśmiechając się w drodze do banku – bo tam czekają na nich honoraria za piosenkę, bestsellerową powieść, film nie schodzący z ekranów, nawet sprytnie sprzedany dżingiel. O internetowych milionerach nie …
Wyświetlono 25% materiału - 174 słów. Całość materiału zawiera 699 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.










