środa, 29 kwietnia 2026
Ukazały się niedawno dwie niezwykłe biografie literackie: Melchiora Wańkowicza i Milana Kundery. Niezwykłe, ale każda w inny sposób, bo ich autorzy posłużyli się odmiennymi środkami, żeby dojść do celu, czyli rozgryźć to, co bohaterom w duszy grało. Ale czy cel ten osiągnęli? Ich podmioty okazały się postaciami mocno kontrowersyjnymi i w dodatku gmatwającymi swoje życiowe tropy. Kiedyś biografie były jednoznaczne: czarne albo białe. Względnie szare. Dzisiaj trudno jest przypisać im jakąkolwiek barwę, bo w trakcie lektury czytelnika ogarnia lekkie oszołomienie i zadaje sobie mimowolnie pytanie o pisarza, o którym czyta: wariat to czy szalbierz? Książka o Wańkowiczu „Życie na kraterze” Łukasza Garbala jest bardzo obszerna. Coś jak „Wojna i pokój” Tołstoja w jednym woluminie. Wydawca (Czarne) nazwał ją „biografią totalną” sławnego reportera, autor z niezwykłą ambicją, jak również imponującą pasją dotarł do wszystkiego, do czego na temat Wańkowicza można było współcześnie dotrzeć. Zapewne jakieś fakty wyjdą jeszcze na jaw, lecz na obecną chwilę Łukasz Garbal wykonał pracę godną podziwu, polegającą na osobistej, śledczej niemal, wyprawie w historię życia swojego bohatera. Dokonał tego w oparciu o listy, dokumenty archiwalne oraz rozmowy z osobami, które znały Wańkowicza. Wykorzystał publikacje książkowe i prasowe, audycje radiowe oraz filmy, a przede wszystkim samą twórczość tego autora, analizując to, co jawne, i to, co ukryte. Stworzył biografię iście tytaniczną, tym bardziej że osoba bohatera również była tytaniczna. Ale i kontrowersyjna. Melchior Wańkowicz był człowiekiem trudnym w odbiorze, sam też mocno komplikował swój wizerunek. Jako pisarz, reporter i dziennikarz był niezwykle płodny i pracowity. Odważny, energiczny, aktywny, spryt30 ny. Potrafił zręcznie promować samego siebie oraz swoje publikacje, jak również zarabiać pieniądze. Miał dobrego nosa, wyczuwając, o czym warto napisać. Co przyniesie dochód oraz innego rodzaju wymierne korzyści. Co się opłaci. Ale kiedy już się za to zabrał, dawał z siebie wszystko, angażując talent, inteligencję, czas i wszelaki trud. Pracując dla Związku Cukrowników, otrzymał na początku lat trzydziestych najwyższe honorarium, jakie ktokolwiek dostał w dziejach za napisanie dwóch słów. Brzmiały one: „cukier krzepi” i okazały się mistrzowską manipulacją medialną, gdyż nie chodziło bynajmniej o właściwości zdrowotne białych kryształków, ale …
Wyświetlono 25% materiału - 341 słów. Całość materiału zawiera 1365 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














