Czwartek, 29 stycznia 2015
Na-molny książkowiec
Oto felieton o sprawkach, które w ostatnim czasie zyskały na znaczeniu. Nie wiem, czy rzeczywiście wisi nad nami groźba konfliktu zbrojnego, zwłaszcza z ościennym krajem wschodnim. Uff, mam nadzieję, że nie. Lecz to w niczym nie likwiduje konieczności poświęcania uwagi generalnej potrzebie wojaczki. Bo jeśli nawet bitwy stadionowe zastępują u nas obecnie powszechne starcia orężne – powszechne, więc angażujące nie tylko jednostki chętne do potyczek, ale i ogół ludności – to tyka niestrudzenie, mimo zabezpieczeń, zegar z czterema jeźdźcami Apokalipsy usadowionymi na werku. Osobiście nie mam nic przeciw tzw. „ustawkom” kibiców rozmaitych klubów sportowych. Chcą się naparzać? Nie przeszkadzajmy im dopóty, dopóki dzielni chłopcy (czasem również dziewczyny) załatwiają porachunki tylko bejsbolami i tylko między sobą. W człowieku tkwi instynkt agresji. Niektórzy przedstawiciele naszego gatunku muszą go za wszelką cenę rozładować, aktywnie uczestnicząc w konflikcie. Wolę, kiedy dają po mordach sobie, niż żeby bez powodu obijali moje oblicze. Chętnie bym nawet wybudował kibolom jakieś areny. A na trybunach usadowiłbym policję, aby gliniarze pełnili funkcję arbitrów. Przy okazji kontrolując, czy mordobicie (wraz z mordobijcami) nie przenosi się poza stadiony. W grudniowych ciekawostkach medialnych znalazłem doniesienie o pewnym bardzo zdolnym absolwencie amerykańskiej akademii wojskowej West Point, który – skończywszy z wyróżnieniem najbardziej prestiżową uczelnię militarną USA – zdezerterował. Prysnąwszy ze Stanów, zaciągnął się do francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Po wygaśnięciu kontraktu i zdobyciu tłumu medali za dzielność w walce z muzułmańskimi ekstremistami wrócił do ojczyzny, tam został aresztowany, osądzony i skazany. Ale, oświadczył ów oficer, niczego nie żałuje, bo armia …
Wyświetlono 25% materiału - 246 słów. Całość materiału zawiera 987 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













