Wtorek, 13 września 2022
SPOSÓB NA OSZCZĘDNOŚCI W DOMOWYM BUDŻECIE
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeruBiblioteka Analiz nr 577 (17/2022)
Pisarz Wojciech Chmielarz umieścił pod koniec sierpnia na swoim profilu na Facebooku wpis dotyczący cen książek. „Siedzę w książkach, z różnych stron dochodzą mnie głosy na temat tego, co się dzieje na rynku. I wygląda na to, że powiedzieć, że jest źle, to nic nie powiedzieć. Po pierwsze i z punktu widzenia Państwa najważniejsze – ceny książek pójdą w górę. Co wynika bezpośrednio ze wzrostu kosztów druku, co wynika ze wzrostu cen energii i tak dalej. O ile ceny wzrosną? Trudno mi powiedzieć. Mam nadzieję, że jak najmniej, ale wydawnictwa i autorzy też muszą jakoś zarobić. Z drugiej strony, dochodzą do mnie głosy o spadkach sprzedaży. I teraz tak, nie piszę tego, żeby się skarżyć. Mam tę świadomość, że w moim przypadku najprawdopodobniej jakoś to będzie. Może gorzej niż się spodziewam, może lepiej, ale jakoś. Przywilej bycia popularnym autorem. W najgorszej sytuacji będą najsłabsi na rynku. Początkujący pisarze, debiutanci, małe wydawnictwa. Boję się, że czeka nas tsunami. Co w tej sytuacji można zrobić? Obawiam się, że nic. Jasne, mogę apelować, żebyście Państwo kupowali książki, ale trochę głupio to robić w chwili, kiedy ludzie martwią się, czy będzie ich stać na to, żeby ogrzać zimą dom”. Odzew na tę wypowiedź był bardzo duży. Większość komentatorów przyznała, że coraz chętniej korzysta z abonamentów na wydania cyfrowe lub z kodów na e-booki w bibliotekach. „Uwielbiam czytać i czytam dużo, dlatego cieszę się, że mam dostęp do nowości i wciąż cena abonamentu ta sama” – pisze jedna z internautek. „Przedkładam książki papierowe nad elektroniczne. Jednakże od pewnego czasu kupuję je na promocjach lub wydania kieszonkowe za 10-12 zł. Coraz częściej korzystam też z Legimi lub EmpikGo” – podkreśla inna. W innym wpisie czytamy: „ Jako osoba, która sporo czyta, przyznam, że gdyby nie abonamenty typu Legimi, to mimo naprawdę spoko sytuacji finansowej nie byłoby mnie stać na kupowanie tylu książek, ile czytam miesięcznie. Więc mimo że kocham papierowe książki i dalej ulubione staram się mieć na półce, to zdecydowanie Legimi ratuje moje czytanie. Nie wiem jak to się opłaca dla autorów i mam szczerą nadzieję, że nie wychodzą na tym tragicznie”. I jeszcze jeden głos: „Od przynajmniej roku jedyne książki, …
Wyświetlono 25% materiału - 356 słów. Całość materiału zawiera 1427 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1A. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
1B. Dostęp czasowy 15 minut
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się