Czwartek, 21 marca 2013
Spojrzenie na rynek publikacji edukacyjnych
Czasopismo"Magazyn Literacki Książki"
Tekst pochodzi z numeru3/2013
Chodzi oczywiście o niezgodę między odpowiedzialnymi za promowany i wdrażany obecnie przez resorty edukacji administracji i cyfryzacji projekt „Cyfrowa Szkoła” a środowiskiem wydawców edukacyjnych. Spór, przede wszystkim dotyczący kwestii jednego z modułów programu, jakim ma być elektroniczny podręcznik, trwa już od początku 2012 roku i przez ten czas przybierał już bardzo skrajny charakter. Obie strony deklarują wspólny cel – otwarcie polskiej edukacji na cyfryzację, jednak kreślone przez nie scenariusze dochodzenia do sukcesu w tym zakresie są zgoła odmienne. Zaprojektowany przez stronę rządową plan wdrożenia do użytku szkolnego 18 całkowicie darmowych e-podręczników zdaniem wydawców edukacyjnych oznacza realne zagrożenie dla ich egzystencji. Taka reakcja nie dziwi, zważywszy na fakt, że ministerialne plany zakładają, że już za dwa lata projekt obejmie aż 40 proc. uczniów. Nadal nie wiemy, w jaki sposób darmowe e-podręczniki będą korespondowały z publikacjami drukowanymi – czy ich zadaniem będzie zastąpienie papierowych poprzedników, czy jednak powinny stanowić „tylko” ich uzupełnienie. Stąd dla wydawców edukacyjnych istnieje realne biznesowe niebezpieczeństwo. Taka perspektywa może oznaczać znikniecie z rynku profesjonalnych wydawców. „Trudno sobie wyobrazić przedsiębiorstwo, które ma ten sam poziom kosztów, a poziom dochodów jest o 40 proc. mniejszy. Ja nie znam firmy, która by w takich warunkach przetrwała” – stwierdził w przeprowadzonej na początku roku rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Piotr Marciszuk, przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki i właściciel wydawnictwa Stentor. Pogląd ten idealnie oddaje niepokój, jaki odczuwają wydawcy wobec możliwości wprowadzenia w życie założeń ministerstwa edukacji. A trzeba przyznać, że kierowany przez minister Krystynę Szumilas resort wytrwale broni swojego projektu, zupełnie nie zważając na pojawiającą się systematycznie na przestrzeni ubiegłego roku krytykę, której źródłem było wiele, nie tylko wydawniczych, środowisk. MEN nie zraziło się nawet medialnymi zawirowaniami czy wręcz aferami, jakie pojawiały się w kontekście procesu wyłaniania partnerów merytorycznych oraz partnera technologicznego. Oczekiwania wobec e-podręczników Jednocześnie pod koniec 2012 roku ministerstwo oraz podległy mu Ośrodek Rozwoju Edukacji przeprowadziły sondaż, którego celem było zbadanie opinii rodziców, nauczycieli, uczniów i innych osób na temat oczekiwań wobec m.in. e-podręczników. Badanie przeprowadzono na grupie ponad 10 tys. osób, pośród których 56 proc. populacji stanowili nauczyciele, 13 proc. rodzice, a 31 proc. uczniowie lub inne osoby związane z procesem edukacji. Pierwsze z ustaleń dotyczyło form dostępu do cyfrowych podręczników. Aż 85 proc. ankietowanych stwierdziło, że e-podręczniki powinny być bezpłatne. Niemal wszyscy nauczyciele biorący udział w projekcie pozytywnie wypowiadali się na temat potencjału, jaki niosą za sobą e-podręczniki, dostrzegając możliwość ich pozytywnego wpływu na rozwój uczniów i ich postępy w nauce. Uważają, że e-podręczniki w wymierny sposób przyczynią się do rozwijania umiejętności twórczego wykorzystania dostępnych źródeł wiedzy, wpłyną na rozwój kreatywności oraz pomogą rozwinąć umiejętności uczniów. Przeciwną opinię wyrażało zaledwie 0,4 proc. badanej grupy. W wyniku badania udało się także nakreślić obraz tego, w jaki sposób już dziś wykorzystują oni treści cyfrowe i pomoce multimedialne. Wśród najczęściej udzielanych odpowiedzi pojawiały się takie jak: wyszukiwanie informacji, przedstawianie wiedzy w postaci np. prezentacji power point oraz tworzenie własnych treści oraz tworzenie treści. Według nauczycieli, wykorzystanie e-podręczników w edukacji przyczyni się natomiast do twórczego wykorzystania dostępnych źródeł wiedzy, wpłynie na rozwój kreatywności uczniów oraz rozwój umiejętności z zakresu przedmiotów szkolnych. Nie bez znaczenia pozostanie także w stosunku do zmian zachodzących na rynku tradycyjnych wydawnictw edukacyjnych. Nauczyciele oceniali także przydatność funkcjonalności reprezentowanych przez e-podręczniki. Ich zdaniem do najważniejszych z nich należą interaktywne ćwiczenia, materiały wideo, interaktywne symulacje eksperymentów oraz gry edukacyjne. A jak nauczyciele wyobrażają sobie pracę z e-podręcznikami? Otóż większość z nich uznała, że e-podręcznik powinien stanowić dodatkowe narzędzie uzupełniające podręczniki tradycyjne (63 proc.). Natomiast e-podręcznik jako podstawowe źródło wiedzy i nauki widziałoby zaledwie 23 proc. ankietowanych, a za jego zastosowaniem jako materiału dodatkowego wykorzystywanego przez uczniów do pracy w domu opowiedziało się 14 …
Wyświetlono 25% materiału - 605 słów. Całość materiału zawiera 2423 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki