Poniedziałek, 24 sierpnia 2009
67 odpowiedzi na ankietę Biblioteki Analiz
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru254
Postulat zmniejszenia liczby egzemplarzy obowiązkowych (e.o.) stawiany jest przez wydawców od dłuższego czasu. W Bibliotece Analiz nr 167 Dorota Malinowska- Grupińska, ówczesna prezes Polskiej Izby Książki, zadeklarowała, że egzemplarz jest „sprawą do zmiany, zwłaszcza że wiceminister kultury, Tomasz Merta, zgodził się, że pomysł ów winien dotyczyć tylko książnic narodowych”. „Wiem, że w tej sprawie pewne kroki zostały już poczynione”, mówiła w wywiadzie. Oczekiwała wówczas optymistycznie, że zmniejszenie liczby egzemplarzy jest kwestią najbliższych miesięcy, bo podczas panelu, jaki miał miejsce 2 grudnia poprzedniego roku podczas Krajowych Targów Książki, w którym uczestniczyli wybrani właśnie do Sejmu dwaj posłowie związani ze środowiskiem książki czyli Rafał Grupiński i Janusz Palikot, a także Magdalena Ślusarska, wówczas prezes Ars Polony, a dzień później już dyrektorka Instytutu Książki, a także Dorota Malinowska- Grupińska, usłyszeliśmy od obecnego tam wiceministra Merty, że „jeśli chodzi o e.o., mogę złożyć deklarację, że ich liczba decyzją ministra kultury zostanie zredukowana. O ile, to będzie przedmiotem dyskusji. Zgadzam się, że kuriozalna jest sytuacja, że część tytułów wysyłana jest do bibliotek, które ich nie potrzebują, podczas gdy w innych bardzo by się przydały”. Parę tygodni później słowa te wywołały jednak energiczny protest środowiska bibliotekarzy i wszystko zostało po staremu. Obowiązkowy nie znaczy darmowy Pierwszą istotną zmianę w nastawieniu bibliotekarzy zasygnalizował dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski w wywiadzie, jaki zamieściliśmy w Bibliotece Analiz nr 199. Przypomniał, że w 2006 roku powstał raport przygotowany przez zespół pod kierownictwem Ewy Kobierskiej-Maciuszko, dyrektor BUW. Zebrano w nim dane o realizacji ustawy o e.o. w 2005 roku. Wówczas BN otrzymała bezwzględnie najwięcej pozycji z tytułu e.o., bo ponad 27 tys., podczas gdy do innych bibliotek uprawnionych do otrzymania e.o. wpłynęło tylko 10 tys. egz. I dyrektor Makowski powiedział wówczas znamienne słowa: „my – bibliotekarze – musimy się zastanowić, czy więcej tracimy czy zyskujemy w obecnym systemie, gdyż (…) e.o. nie jest egzemplarzem darmowym. Książki te muszą być przechowywane, konserwowane, musimy o nie dbać, budować nowe magazyny, zatrudniać kolejnych magazynierów”. Dodał też: „boję się, że pieniądze przeznaczane na biblioteki będą przeznaczane na budowy kolejnych »magazynowców«, a nie na działalność biblioteczną”. Dyrektor Makowski podjął też dwa lata temu konkretne działania wobec swoich kolegów – dyrektorów największych krajowych książnic, których zaprosił na spotkanie 1 czerwca 2007 roku. Wówczas stwierdził, że „rozważane były bardzo poważnie dwie koncepcje: dostarczanie egzemplarza w postaci cyfrowej i tzw. e.o. na żądanie. Ten pierwszy byłby dostarczany do centralnego repozytorium państwa, a biblioteki uprawnione do egzemplarza cyfrowego mogłyby go udostępniać na swoich terminalach. Wydawca nie musiałby więc wysyłać papierowej wersji do wszystkich placówek, ale elektroniczną do jednej”. W tak zmienionej atmosferze Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich zorganizowało 25 lutego spotkanie 30 dyrektorów bibliotek i dwojga przedstawicieli wydawców (Aniela Topulos z ramienia PTWK i niżej podpisany jako reprezentant PIK). Jak napisaliśmy w sprawozdaniu z tego spotkania w Bibliotece Analiz nr 244, poglądy, jakie wówczas prezentowali bibliotekarze, były zróżnicowane. Jedni bronili obecnego ustawodawstwa przyznającego prawo do 18 bezpłatnych egzemplarzy (argumentując brakiem innych możliwości otrzymywania tak wielkiej liczby nowości), inni mieli stanowisko pośrednie, a byli i tacy, którzy, w obawie o stan bibliotecznych magazynów, skłonni byli zmniejszyć ich liczbę nawet do kilku. W wyniku tego spotkania władze SBP postanowiło powołać zespół roboczy, który od września ma się zająć projektem nowelizacji istniejących przepisów. 17 czerwca Rada PIK postanowiła zaprosić do udziału w pracach zespołu roboczego: Józefa Skrzypca (prezesa Bellony), Henryka Podolskiego (dyrektora Wydawnictwa UKSW i prezesa Stowarzyszenia Wydawców Szkół Wyższych), Sławomira Górzyńskiego (redaktora naczelnego wydawnictwa DiG) oraz niżej podpisanego. Dodatkowo swoich przedstawicieli ma delegować PTWK, a do wydawców dołączy Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy. Kilka scenariuszy Przypomnijmy, że obowiązujące przepisy zawiera Ustawa o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych z 7 listopada 1996 roku, a w szczególności Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki z 6 marca 1997 roku w sprawie wykazu bibliotek uprawnionych do otrzymywania egzemplarzy obowiązkowych poszczególnych rodzajów publikacji oraz zasad i trybu ich przekazywania. Obecna regulacja prawna przewiduje obowiązek przekazywania 17 egz. wszystkich publikacji do piętnastu książnic – przy czym dwie (Biblioteka Narodowa i Biblioteka Jagiellońska) mają prawo do 2 egz., a pozostałe trzynaście wymienionych w rozporządzeniu – do 1 egz. Rozporządzenie przewiduje dodatkowo przekazywanie po 1 egz. publikacji o tematyce regionalnej do jednej z siedmiu oddzielnie określonych bibliotek. W praktyce egzemplarzem regionalnym zarządza Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Białymstoku. Organizacje wydawców postulują obecnie zmniejszenie liczby e.o. do pięciu, co powinno obejmować po 2 egz. dla BN i BJ oraz jeden, zwany egzemplarzem regionalnym, dla wojewódzkiej biblioteki publicznej właściwej dla miejsca wydania publikacji. Aby nie zmniejszać zasobów bibliotecznych, edytorzy dodatkowo gotowi są przekazywać elektroniczną wersję każdej publikacji dla repozytorium elektronicznego BN, jeżeli uzyskają wiarygodne zapewnienie o zabezpieczeniu przekazanych materiałów przed niedozwolonym kopiowaniem lub inną formą naruszenia praw autorskich i wydawniczych. Jako rozwiązania tymczasowe (w okresie przejściowym) proponuje się wprowadzenie alternatywnego przekazywania przez wydawców wersji drukowanych swoich publikacji zamiast wersji elektronicznych, przy czym decyzja o wyborze wersji pozostałyby w gestii producenta. Inny postulat głosi, że wydawcy są gotowi przekazywać obecną, a nawet większą liczbę egzemplarzy, jeżeli z funduszy resortu kultury otrzymają zwrot kosztów poniesionych na wydanie większej niż pięć liczby egzemplarzy. Rozważyć można też wprowadzenie prawa do odliczenia od podatku kosztów poniesionych przez wydawców na wydanie większej niż pięć e.o. We wspomnianym artykule zamieszczonym w Bibliotece Analiz nr 244 przedstawiliśmy wstępny szacunek kosztów, jakie …
Wyświetlono 25% materiału - 857 słów. Całość materiału zawiera 3429 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki