Czwartek, 26 września 2019
Rozmowa z Joakimem Zanderem, autorem powieści „Szpieg z Bejrutu”
– „Szpieg z Bejrutu” to trzecia powieść o Klarze Walldeen. Od początku planowałeś ująć kolejny rozdział jej historii w taki sposób? – Nie miałem takiego planu od początku. Chciałem tylko, żeby z czasem Klara zajęła bardziej centralną rolę i tak właśnie jest w „Szpiegu z Bejrutu”. W poprzednich książkach Gabriella zawsze na końcu przybywała jej z odsieczą. Dosyć szybko postanowiłem, że tym razem Klara będzie bardziej niezależna i aktywna. Poza tym już podczas pisania drugiej powieści wiedziałem, że następna część będzie rozgrywać się częściowo w Bejrucie i będzie romansem. Ale w moim przypadku tak to się zazwyczaj zaczyna – od kilku małych pomysłów, które przekształcają się w coś większego. – Dlaczego na miejsce akcji wybrałeś właśnie Bejrut? – Bardzo chciałem, żeby ta opowieść zakończyła się właśnie w Bejrucie. Poleciałem tam, właściwie nie mając żadnego konkretnego pomysłu na fabułę. Dzięki przyjaciołom miałem tam jednak bardzo wiele kontaktów, mogłem spotkać mnóstwo nowych, młodych osób. Wszystkie moje powieści były powiązane z Bliskim Wschodem i terroryzmem. A Liban mierzy się z problemami tego obszaru, w dodatku zamkniętymi wewnątrz małego państwa. Poza tym Bejrut nie jest klasyczną stolicą dla Bliskiego Wschodu. To bardzo ekscytujące i nastawione na zachodnie trendy miasto. Z jednej strony pełne energii i wiecznie chętne do imprezowania, a z drugiej żyjące cały czas pod groźbą ataków terrorystycznych i wojny. Pamiętam zresztą pewną historię, która dobrze obrazuje jego dychotomię. – Chętnie posłuchamy… – Pierwszej nocy mojego pobytu w Bejrucie poszedłem z przyjacielem do baru. Zaczęliśmy wesołą pogawędkę z barmanami, więc w pewnym momencie zapytali nas, czy chcemy następną kolejkę. Próbowaliśmy to obgadać, gdy nagle mój przyjaciel zrobił się cały biały. Odwróciłem się w stronę barmana i zobaczyłem, że namawia nas na więcej alkoholu, celując we mnie z pistoletu. Wszystko oczywiście w żartach, ale ja jestem Szwedem… My tak nie żartujemy (śmiech – przyp. red.). Broń nie była załadowana i cała sytuacja odbyła się w przyjacielskiej atmosferze, ale dopiero wtedy w pełni zrozumiałem, że tam sprawy mają się inaczej. – „Drobna” różnica kulturowa. – Tak, choć jednocześnie Bejrut zajmuje ważne miejsce w klasycznej literaturze szpiegowskiej. Był areną wielu układów i zakulisowych decyzji dotyczących konfliktów w rejonie Bliskiego Wschodu. Chciałem, żeby moja trylogia zakończyła się w tak bardzo adekwatnym do tego miejscu. – „Szpieg z Bejrutu” stanowi zakończenie trylogii o Klarze Walldeen, ale sama bohaterka na początku wydaje się znajdować na poboczu głównych wydarzeń. Zamiast tego śledzimy głównie poczynania Jacoba Segera, czyli zupełnie nowej postaci. – To prawda. Klara na początku powieści wydaje się niemal bohaterką poboczną, ale jej opowieść z czasem łączy się z głównym wątkiem. I to w zaskakujący sposób. Przyznam szczerze, że to właśnie podoba mi się w tej trylogii, że Klara jest dosyć zwyczajną osobą. Wplątuje się w afery szpiegowskie na międzynarodową skalę, ale to wynik serii mniej lub bardziej przypadkowych zdarzeń oraz głębszych politycznych machinacji. – Twoje poprzednie powieści miały w sobie elementy rodzinnego dramatu i political fiction. A tym razem zdecydowałeś się na romans. Myślisz, że powieści szpiegowskie i kryminalne są wygodnym polem do mieszania ze sobą różnych gatunków? – Uwielbiam poczucie swobody, które dają powieści sensacyjne. Natomiast wydaje mi się, że każdy gatunek pozwala na eksperymenty i zależy od pisarza, czy z tej wolności korzysta. Przy czym ze wszystkimi gatunkami wiążą się pewne oczekiwania czytelników. Historia szpiegowska może być zarazem opowieścią o miłości, ale tylko jeśli nie traci swoich głównych cech. Niektóre elementy fabuły muszą zostać spełnione. Powieść tego typu musi zawierać sekrety i bohaterów, którzy stoją po obu stronach barykady – są jednocześnie dobrzy i źli. Według mnie książki szpiegowskie opierają się głównie na budowaniu …
Wyświetlono 25% materiału - 588 słów. Całość materiału zawiera 2354 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki