Poniedziałek, 2 marca 2026
Rozmowa z AGNIESZKĄ RASIŃSKĄ-BÓBR, wicedyrektorką ds. programowych w Instytucie Książki
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeruBiblioteka Analiz nr 660 (4/2026)
Właśnie mija rok, odkąd Instytut Książki wprowadził zmiany w programie bookstartowym „Mała książka – wielki człowiek”. Po ośmiu latach realizacji programu Instytut, który dotychczas zamawiał publikacje dla trzech grup wiekowych i sam je wydawał, teraz organizuje konkurs dla wydawców. „Postanowiliśmy nie konkurować z innymi podmiotami działającymi na rynku wydawniczym, ale zrobić coś wspólnie, a dodatkowo program nabiera szerszego zasięgu, ponieważ korzystamy z sieci promocji i działań samych wydawców, którzy też cieszą się, że mogą w tym programie uczestniczyć” – wskazywała pani podczas konferencji w październiku ub. roku… Myślę, że warto przy okazji tej rozmowy przypomnieć założenia tego programu. Jego zasadniczym celem jest zachęcanie do wspólnego czytania dzieci i ich opiekunów, a ponieważ wiemy, że w bardzo wielu polskich domach nie ma książek, postanowiliśmy wyposażyć w nie najmłodszych czytelników. Książki opracowywane są dla trzech grup wiekowych: te dla noworodków trafiają do prawie 300 oddziałów położniczych (do 93 proc. szpitali z takimi oddziałami w Polsce) kolejne – dla przedszkolaków – do ok. 7000 bibliotek publicznych (to ponad 90 proc. wszystkich bibliotek w kraju), a ostatnią grupą objętą programem są pierwszoklasiści. Książki otrzymują wszyscy uczniowie pierwszych klas w 13 500 szkołach. Dotychczas do rąk młodych czytelników trafiło ponad 6 mln książek. Program realizowany jest od 2017 roku. Przez wiele lat Instytut Książki bezpośrednio kontaktował się z twórcami i zlecał im opracowanie książek, czyli występował w całym procesie jako wydawca. Z roku na rok ulepszamy cały program i uznaliśmy, że promocja czytelnictwa wymaga współdziałania, dlatego jako instytucja państwowa powinniśmy zaprosić do współpracy w tym procesie najbardziej naturalnych partnerów, czyli wydawców. Aby wyłonić najciekawsze propozycje wydawnicze w sposób transparentny, postanowiliśmy zorganizować konkurs. Każda grupa wiekowa otrzymuje konkretny tytuł przez trzy kolejne lata, potem zastępuje go inny, postanowiliśmy nie zmieniać tego cyklu. Zadecydowaliśmy, że co roku wybierzemy w drodze konkursu książkę bądź kilka książek dla konkretnej grupy wiekowej. Warto przy tym nadmienić, że program „Mała książka – wielki człowiek” nie polega wyłącznie na rozdawaniu książek. Mówimy tu o szeroko zakrojonej kampanii społecznej w mediach tradycyjnych i w internecie, ale także o innych działaniach wspierających czytelnictwo, np. o warsztatach w bibliotekach – w zeszłym roku takie zajęcia odbywały się w jednej z nich co półtora dnia – i spotkaniach z autorami książek na festiwalach literackich, o szkoleniach dla różnych grup, np. dla położnych. Chodzi o to, by książki nie tylko trafiały „automatycznie” do dzieci i ich rodziców, ale by wszyscy uczestniczący w programie (położne, bibliotekarze, nauczyciele) informowali rodziców i opiekunów o korzyściach płynących z czytania – czyli dbamy, by sieć partnerów była jak najszersza. Nawiązując do nowej formuły programu – jak środowisko wydawnicze zareagowało na ogłoszenie konkursu? Czy liczba i jakość zgłoszeń spełniły oczekiwania Instytutu? Pierwszy konkurs na książki dla przedszkolaków ogłosiliśmy w zeszłym roku, poprzedziliśmy je konsultacjami, aby osiągnąć jak najlepszy efekt. Dodatkowa zmiana w programie polegała na tym, że postanowiliśmy wyłonić trzy tytuły. Chcieliśmy, aby przedszkolak, który wraz z rodzicem lub opiekunem przychodzi do biblioteki, nie dostawał po prostu jednej książki, ale miał możliwość wyboru, podobnie jak dokonują go później dorośli czytelnicy. O pozytywnym odbiorze samej idei konkursu przez oficyny wydawnicze świadczy fakt, że do Instytutu wpłynęło blisko 40 propozycji od 17 wydawców. Oczywiście cieszyliśmy się, że jest ich aż tyle, ale najważniejsza była wysoka jakość samych zgłoszeń. Zgodnie z założeniami, celami i regulaminem stawialiśmy na książki premierowe z nowymi bohaterami, licząc, że konkurs odegra także rolę kulturotwórczą, że w jego wyniku powstaną książki, które być może bez takiego wsparcia by się nie ukazały. Trzy pierwsze książki wydane w ramach konkursu trafiły jesienią do rąk przedszkolaków. To: „Przywitanie lata” Marii Dek (wydawnictwo Bernardinum), „Bobuś” Martyny Skibińskiej z ilustracjami Jacka Ambrożewskiego (Dwie Siostry) i „Rita i koń” Marty Kopyt (Muchomor). Jakie kryteria – poza formalnymi – miały kluczowe znaczenie przy wyborze właśnie tych trzech zwycięskich projektów? Bardzo starannie dobieraliśmy członków jury. Cieszymy się, że nasze zaproszenie przyjęli wybitni znawcy literatury dziecięcej: Alina Januszczyk, Maciej Skowera, Przemysław Staroń, Joanna Piekarska, Biserka Čejović, Iwona Haberny i Anita Wincencjusz-Patyna. Jury stanęło naprawdę przed niełatwym zadaniem. Eksperci oceniali adekwatność projektów do wieku odbiorcy, ich jakość artystyczną, oryginalność koncepcji, walory artystyczne ilustracji i ich dobór do tekstu literackiego. Dodatkowo projekty miały być dostosowane do potrzeb rozwojowych dziecka w wieku 4–6 lat, a koncepcja miała uwzględniać praktyki i kompetencje czytelnicze zróżnicowanej grupy odbiorców (publikacje pokonkursowe trafiają do blisko 500 tys. dzieci w Polsce). Projekty oceniane w konkursie miały uwzględniać również rolę rodzica jako przewodnika dziecka w świecie książki, inspirować rodziców do traktowania książki dla dzieci jako ważnego elementu ich emocjonalnego i intelektualnego rozwoju, a także dawać im możliwość zrozumienia świata dziecięcych emocji. I co jest bardzo ważne – książki wybrane w ramach konkursu powinny pomagać dziecku zrozumieć otaczający go świat i samego siebie, odwołując się do uniwersalnych wartości. Jurorzy dokonali wyboru w oparciu o te właśnie kryteria. W lutym tego roku został z kolei rozstrzygnięty konkurs na projekt książek dla dzieci, tym razem dla grupy wiekowej 7–9 lat. Jury, obradujące w takim samym składzie jak przy pierwszej edycji konkursu, wybrało trzy zwycięskie projekty: projekt książki „Lornetka” Adama Robińskiego, którą zilustruje Maria Strzelecka (wydawnictwo Druganoga), projekt książki Rafała Kosika „Duch z biblioteki”, do której ilustracje przygotuje Katarzyna Kołodziej (wydawnictwo Powergraph) oraz pracę komiksową Tessy Moult-Milewskiej „Szyszka i Straszydło”, z ilustracjami Adama Święckiego i Anny Zając (wydawnictwo Kultura Gniewu). Przed wakacjami zamierzamy ogłosić konkurs na projekt książki dla najmłodszych czytelników (do 3. roku życia). W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Instytutu Książki1 poproszono respondentów o ocenę wydanych książek w ramach programu. Jeśli chodzi o treść – 94 proc. oceniło ją pozytywnie, oprawa graficzna – 92 proc. pozytywnych ocen, jakość wykonania – 95 proc. pozytywnych opinii. Najczęściej chwalono: przystępny język, dopasowanie do wieku, interesującą fabułę. Dzieci reagowały pozytywnie na książki: wyrażały radość (91 proc.) i zainteresowanie (90 proc.). Odnotowano nieliczne przypadki negatywnych emocji jak znudzenie (12 proc.), rozdrażnienie (10 proc.), niepokój (8 proc.). Głównym kryterium wyboru książek dla dzieci jest tematyka książki, którą kieruje się częściej niż co drugi badany. Dla blisko trzech na dziesięciu …
Wyświetlono 25% materiału - 979 słów. Całość materiału zawiera 3919 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się