Piątek, 17 maja 2019
ROZMOWA Z MONIKĄ KARMAZĄ, REDAKTOR NACZELNĄ WYDAWNICTWA TADAM
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeruBiblioteka Analiz nr 497 (8/2019)
Skąd taka piękna nazwa wydawnictwa? Nazwę wymyślił dwa lata temu mój syn, gdy miał trzy lata. Jak powiedzieliśmy mu z mężem, że chcemy stworzyć wydawnictwo, które będzie wydawać książki dla dzieci, to powiedział, że musi się nazywać Tadam! Przybiegł ze swoją wielgaśną zebrą, którą dostał, gdy miał roczek, i z którą zawsze spał. Nazywa się Pan Tadam. Stąd nazwa naszego wydawnictwa. I również logo, bo jest w nim zebra. Kto zaprojektował logo? Narysował je zaprzyjaźniony od lat nasz kolega Michał, który nas bardzo mocno wspiera. Kiedy wydawnictwo powstało? 2,5 roku temu, czyli w końcu 2016 roku. To był szalony pomysł. Jaka jest forma prawna? Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością? Nie, wydawnictwo to marka w ramach spółki Vectio, w której udziałowcami jesteśmy oboje z mężem. Czym zajmuje się spółka Vectio? Głównie doradztwem biznesowym, zaawansowanymi systemami informatycznymi, integracjami, a więc jej działalność nie jest wprost związana z rynkiem książki. Czyli Tadam nie jest firmą, lecz brandem? Właśnie. Wydawnictwo Tadam jest brandem w ramach Vectio sp. z o.o. Dzisiaj dobrze widać, że Tadam ma swoją linię programową… Gdybym zaczęła piętnaście lat temu, to wpisałoby się idealnie w nurt książek, jakie dotychczas były wydawane. Teraz już nie jest tak, bo na rynku jest masa fantastycznych książek takich wydawnictw jak: Dwie Siostry, Wytwórnia, Zakamarki i wielu innych wspaniałych oficyn. Są to świetne tytuły, ale mnie się marzyły książki, które z jednej strony będą książkami artystycznymi, a z drugiej będą z wielkim szacunkiem podchodzić do młodego czytelnika, pokazując mu sztukę. Tak to widzi Roch Urbaniak, autor „Papiernika”, który pracuje cały czas z nami i w maju wydaliśmy jego drugą książkę. Jest krakowskim malarzem, ale i opowiadaczem, bo malując obraz, ma w głowie opowieść. Gdy zgłosił się do nas i opowiedział o swoich pomysłach, to wydawało mi się, że jest to właśnie to, co wpisuje się w moją myśl o wydawaniu. Jak doszło do tego spotkania? Dwa lata temu przyszedł na nasze stoisko podczas targów książki w Krakowie z polecenia współpracującego już wcześniej z nami Marcina Minora. Czyli warto jeździć na targi? Zdecydowanie. Chociaż obecnie idea targów mija się z tym, co było kiedyś i nie do końca nam o takie targi chodzi, ale na …
Wyświetlono 25% materiału - 322 słów. Całość materiału zawiera 1288 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki