Wtorek, 19 sierpnia 2025
Rozmowa z Łukaszem Zychem, właścicielem Najlepszej Księgarni, członkiem Zespołu ds. pola literackiego przy ministrze kultury
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeruBiblioteka Analiz nr 647 (15/2025)
Co się zdarzyło w twoim życiu, że postanowiłeś zostać księgarzem? Jak patrzyłeś na ten rynek i skąd wziął się ten bodziec, żeby zaryzykować? Zanim zostałem właścicielem księgarni, pracowałem przez około pięć lat jako księgarz. Na początku jako zwykły księgarz, sprzedawca, potem jako zastępca kierownika i kierownik. A w ogóle moja pierwsza styczność, jaką miałem kiedykolwiek ze sprzedażą książek, to był Empik. Przez miesiąc pracowałem w salonie na warszawskiej Pradze na umowę zlecenie, tuż przed świętami. I ta praca z książkami to była moja pierwsza praca zawodowa, taka poważniejsza. Potem się tułałem po różnych miejscach. Pracowałem m.in. przez rok w Matrasie, mniej więcej w tym momencie, gdy firma zaczęła sobie coraz gorzej radzić. Ale nie przez ciebie?! Mam nadzieję, że nie, aczkolwiek prawie wszystkie miejsca, w których pracowałem, to potem upadły... Przypadek? No nie wiem. One już upadły, więc zabrałeś się za coś, co daje rozwój. Tak można powiedzieć. Jaki więc był bodziec, żeby założyć swoją własną księgarnię? Pracowałem w wielu księgarniach w Warszawie. W ostatniej z nich, w księgarni BookBook na Hożej byłem kierownikiem. Przestała mi jednak pasować praca u kogoś, bo to miało swoje ograniczenia. Pozostało do wyboru albo w ogóle zmienić branżę na coś innego, czego nie bardzo potrafiłem sobie wyobrazić, albo zacząć robić coś po swojemu. A ja zawsze miałem inklinacje do tego, żeby robić coś po swojemu, miałem własną wizję. I nadarzyła się okazja, zupełnie przypadkiem. Zraz na początku pandemii. Był wolny lokal akurat w budynku, w którym ja mieszkałem. I złożyłem ofertę. Jesteś aktywnym uczestnikiem rynku książki od dziesięciu lat… Tak, mniej więcej. Jak go oceniasz i w którą stronę ten rynek zmierza? To bardzo ogólne pytanie. Jak oceniam rynek? Na pewno jest bardzo rozregulowany i tak jak na rozregulowanych rynkach bywa, ci najsilniejsi gracze mają najsilniejsze pozycje i chyba tak teraz jest na tym naszym rynku, czyli najlepiej sobie radzą duzi gracze, a ci mniejsi, ambitniejsi, może trochę słabiej. Księgarnie są w bardzo złej sytuacji. I myślę, że zachwianie rynku prowadzi do tego, że przede wszystkim celami są zysk, sprzedaż i handel, a nie ma miejsca na kulturę. Walczymy więc o to, żeby było więcej miejsca na kulturę. Czy widzisz przyszłość księgarń stacjonarnych? Obecnie na rynku mamy duże sieci, mamy indywidualne księgarnie i jest sprzedaż przez internet. Kto przetrwa? Przetrwają najsilniejsi albo najsprytniejsi. Aczkolwiek teraz chyba już niewiele zależy od nas samych. Na tym rynku, który teraz jest, księgarnie niezależne, autorskie, nie mają za bardzo racji bytu. Ja akurat mam to szczęście, że znajduję się w takim miejscu w Warszawie, na Żoliborzu, że mój projekt jest dosyć pasujący do tego miejsca, że radzę sobie w porządku, aczkolwiek jak patrzę na całość, to jest bardzo słabo. Myślę, że byt księgarń uzależniony jest trochę od tego, czy mają one coś do zaproponowania czytelnikom. Moim zdaniem mają do zaproponowania coś unikalnego, bo księgarze trochę inaczej traktują książki. Wiadomo, że w takich księgarniach niezależnych, autorskich nie będzie się zarabiać dużych pieniędzy. Pewnie utrzymać się można, więc jest oczywiste, że osoby, które zakładają księgarnie, robią to przynajmniej w jakimś stopniu dla misji. I dlatego można myśleć o księgarniach jako o instytucjach kultury. I właśnie w tę stronę zmierzamy, mam nadzieję, że to się uda wprowadzić. I nie tylko w taki sposób, powiedzmy, werbalny, że my uważamy, że jesteśmy instytucjami kultury, ale aby uznać formalnie księgarnie jako instytucje kultury, co nam otwiera możliwość konkretnych zmian. Akurat teraz, gdy rozmawiamy, trwają prace nad ustawą o działalności kulturalnej, która właśnie określa instytucje kultury wspierane przez państwo. I jest inicjatywa, która ma uznać księgarnie niezależne, autorskie, kameralne instytucjami kultury. Raport Instytutu Książki o stanie rynku „Jeszcze książka nie zginęła?” wskazuje m.in. uznanie księgarni, które są ważnym czynnikiem, ważnym stabilizatorem tego rynku za instytucje kultury. Te placówki być może dodatkowo będą certyfikowane przez Instytut Książki. I w ten sposób można potem już dalej pójść, bo są różne rozwiązania, które mogą księgarnie wzmocnić. Czyli to wystarczy księgarniom? Czy sięgałbyś jeszcze po inne rozwiązania? To, że księgarnie zostaną uznane instytucjami kultury, to jest dopiero wstęp i pierwszy krok, bo chociażby jeśli chodzi o Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, a właśnie teraz trwają prace nad nową edycją, to pieniądze z tego programu mogłyby iść nie tylko do bibliotek, ale częściowo też do księgarni, czyli instytucji kultury, które promują czytelnictwo właśnie. To już byłby jakiś krok do tego, żeby księgarnie wspierać. Jeżeli formalnie już księgarnie zostaną uznane za instytucje kultury, to samorządy mogą zupełnie inaczej je traktować. Co prawda niektóre …
Wyświetlono 25% materiału - 731 słów. Całość materiału zawiera 2927 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się