Czwartek, 3 listopada 2011
Jak co roku mija rok… A zatem to dobry moment do snucia rytualnej refleksji nad kondycją książkowej branży ‒ choćby po to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że było fantastycznie lub, jak kto woli, wręcz przeciwnie. Bez wątpienia do rangi najważniejszego tegorocznego wydarzenia literackiego urosło nowatorskie odczytanie przez pana Nergala Biblii. Co prawda podarł on rzeczone dzieło w roku ubiegłym, ale dopiero rok 2011 przyniósł wielką społeczną falę dyskusji nad nową wielką egzegezą Pisma Świętego. Narodowa dyskusja nad propozycją nowej, hmmm, percepcji Biblii ogarnęła wszystkie środowiska społeczne i zaangażowała wszystkie media. Było ostro, a pan Nergal na trwałe zagościł w polskiej krytyce literackiej. Przy okazji jednak niektórzy zaniepokoili się o przyszłość lidera grupy „Behemoth”. Jak ktoś taki jak pan Nergal startuje z tak wysokiego pułapu, to zachodzi pytanie, co dalej? Niektórzy sądzą, że trudno w tym przypadku licytować wyżej. Jak tak nie sądzę. Przed panem Nergalem stoi wyzwanie podarcia Koranu, a potem już tylko publiczne potarganie obrazka z wizerunkiem Jana Pawła II. O ile zniszczenie Koranu zapewne nie wywoła w Polsce (co innego na świecie!) jakiejś burzliwej debaty, o tyle danie wyrazu dezaprobacie wobec Papieża-Polaka może wyzwolić trudno przewidywalne konsekwencje. W każdym razie przyszłość rysuje …
Wyświetlono 25% materiału - 195 słów. Całość materiału zawiera 783 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











