Wtorek, 6 grudnia 2016
- Kiedy pan wpadł na pomysł napisania książki?- W ogóle na niego nie wpadłem. Ta książka jest efektem terapii. Kiedy po tej całej rewolucji, która się wydarzyła w moim życiu w lutym i marcu ubiegłego roku, siłą rzeczy musiałem skorzystać z pomocy psychoterapeuty. Powoli zacząłem stawać na nogi, a pisanie swoistego dziennika było jedną z form powrotu do rzeczywistości. Okazuje się, a tego wcześniej nie wiedziałem, że pisanie o tym, co się czuje, o czym się myśli to jedna ze skuteczniejszych metod, aby coś w sobie przepracować.- Jak szło panu to pisanie?- Pisałem luźno, bez specjalnego ładu i składu. Gotowałem obiad dla dziecka, a po południu siadałem i pisałem. A kiedy z kilkunastu kartek zrobiło się kilkadziesiąt, postanowiłem je wydrukować. Porozkładałem je na podłodze i zacząłem zastanawiać się, czy je mam pozbierać, poukładać i rozmawiać o tym, co napisałem z terapeutką. Wtedy przyszła mi do głowy myśl, że skoro od wielu miesięcy toczy się narracja w mojej sprawie, dotycząca mojego życia, tak głęboko ingerująca w to, co moje i prywatne, to może nie warto tych zapisków zostawiać tylko dla siebie. Może trzeba by opowiedzieć o sobie, a nie tylko o samej historii - choć nie przypominam sobie drugiej takiej w świecie medialnym. Opowiedzieć o tym, że moje zachowania, nawet te, z których nie jestem specjalnie dumny, były czymś motywowane. Czasem były wstydliwe, czasem złe, ale wynikały z mojego podejścia do pracy (a jestem perfekcjonistą), i do życia osobistego. W tej ostatniej sferze mam trochę nabałaganione i z tym muszę się zmierzyć. Piszę zresztą o tym otwarcie w mojej książce. Może właśnie musiałem przelać na papier te wszystkie myśli i słowa, by zacząć porządkować siebie.- Co było dalej?- …
Wyświetlono 25% materiału - 277 słów. Całość materiału zawiera 1109 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














