Poniedziałek, 3 lipca 2006
Rozmowa z Bohdanem Wyżnikiewiczem, wiceprezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru172
W marcu wziął pan udział w konferencji wydawców na temat cen podręczników szkolnych… Wszystko, co na temat regulacji rynku książek szkolnych wtedy powiedziałem, było rozważaniami ekonomisty, który zajmuje się wieloma rzeczami, m.in. analizą rynków i koniunkturą gospodarczą. Pragnę podtrzymać swoją opinię, że pomysły ministerstwa w tym zakresie uznać można za… niewiarygodne. Jest to działanie pod włos, wbrew regułom i z góry skazane na niepowodzenie. Dyktowane, oczywiście, obietnicami wyborczymi, które ten rząd chce realizować. Wszyscy zgodni są co do tego, że w segmencie podręczników zaczęły działać normalne mechanizmy wolnorynkowe, choć oczywiście jest to zarazem rynek specyficzny, ponieważ produkty te kupić po prostu trzeba. Powoduje to, że popyt jest tu ściśle określony liczbą uczniów, dla których określoną liczbę tytułów trzeba wyprodukować. Należy mieć przy tym na uwadze fakt, że część nabywców może się zaopatrzyć – i robi to – na rynku wtórnym, co sprawia, że popyt na nowe produkty oszacować już trudniej. Ale z drugiej strony, brakujące książki można dodrukować – ograniczeń ze strony podaży zatem tutaj nie ma. Czy – pańskim zdaniem – wydawcy powinni podejmować dialog z ministerstwem czy… czekać? To jest trudna sprawa, ponieważ mówimy o rynku, na którym do głosu dochodzą czynniki społeczne. Myślę, że gdyby rozmowa nie została wówczas podjęta, ofiary byłyby po obu stronach. Obawiam się, że ministerstwo mogłoby uciec się do takich rozwiązań jak dopuszczenie do nauki wyłącznie tych książek, których wydawcy dostosowali się cenowo do wymogów resortowych. Myśli pan, że to realne …
Wyświetlono 25% materiału - 238 słów. Całość materiału zawiera 954 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się